REKLAMA

Chciał przekupić policjantów, bo jechał pijany i bez prawka

15:01, 08.08.2017 | INFO/FOT. ST. SIERŻ. DOMINIKA ROZBICKA
REKLAMA
Skomentuj

Repkowscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującego oplem. Mężczyzna wiózł matkę, miał prawie 3 promile alkoholu. Ponadto 44-latek posiadał orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów. Chcąc uniknąć konsekwencji zaproponował policjantom łapówkę. Mężczyznę zatrzymano do wyjaśnienia. Teraz grozi mu do 8 lat więzienia.

W niedzielę, 6 sierpnia, policjanci z posterunku w Repkach na trasie Przywózki-Węże zatrzymali do kontroli drogowej kierującego oplem. W trakcie kontroli wyczuli od 44-letniego mężczyzny silną woń alkoholu. Kierowca nie potrafił utrzymać się na nogach. Zanim został sprawdzony stan trzeźwości 44-latka, mężczyzna kilkukrotnie obiecywał wręczyć funkcjonariuszom po 200 zł, a nawet po 500 zł, pod warunkiem, że odstąpią od kontroli drogowej.
Policjanci kilkukrotnie pouczali mężczyznę, aby postępował zgodnie z prawem, gdyż to, co robi jest przestępstwem. Mimo to 44-latek nie zaniechał próby przekupienia policjantów. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kierowcy opla. Mężczyzna był kompletnie pijany. Badanie wykazało prawie 3 promile alkoholu. Dodatkowo w aucie przewoził matkę.
W trakcie sprawdzeń w policyjnych systemach okazało się, że 44-latek ma orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów do grudnia przyszłego roku. Mundurowi zatrzymali mężczyznę i osadzili w policyjnym areszcie do wyjaśnienia sprawy. Auto zostało odholowane na parking, ponieważ okazało się, że nie posiadało aktualnych badań technicznych i nie było ubezpieczone. Mężczyznę zatrzymano i umieszczono w policyjnym areszcie. 44-latkowi grozi teraz nawet do 8 lat więzienia. Postępowanie prowadzi KPP w Sokołowie Podlaskim.
 

(INFO/FOT. ST. SIERŻ. DOMINIKA ROZBICKA)
REKLAMA

Komentarze (2)

endrjuendrju

2 1

Dożywocie dla ćpuna, i tyle w temacie 15:23, 08.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mareckimarecki

4 2

Samochód "wyrwany z kontekstu" na środku zadupia gdzieś miedzy wiochami. Samochód to opel astra jedynka śnieżna biel nówka nieśmigana, prawdopodobnie jeden cztery z gazem, która spokojnie mogła wycelować mnie/ciebie z przeciwka na czołówkę. Szacun dla milicji, że pacjenta wyhaczyli czujnym nosem. Przydało by się parę pał na dobranoc, klient nie potrafił się utrzymać na nogach, widziałem już był zakuty. A na te pały po nerach stałbym i kibicował. Ot w temacie se napisałem niezbyt trzeźwy, ale w domu przed kompem a nie w aucie jak ten gamoń. 23:43, 08.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© zyciesokolowa.pl | Prawa zastrzeżone | 2017