REKLAMA

Sokołowianie w 73. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego

22:25, 01.08.2017 | BG
REKLAMA
Skomentuj

W godzinę "W" w Sokołowie Podlaskim zawyły syreny. Pod Pomnikiem Czynu Niepodległościowego minutą ciszy uczczono bohaterskich powstańców, zapalono też białe i czerwone znicze, ustawione w powstańczą kotwicę…

Tak rozpoczęły się sokołowskie obchody 73. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. 


- Oddajemy dziś hołd i pamiętamy o tych, którzy w 1944 roku w Warszawie stanęli przeciwko niemieckiemu okupantowi. Cieszę się, że dziś nie tylko my, starsi, tu jesteśmy, ale przyszło wielu młodych ludzi, harcerze. Dziękuję mieszkańcom za pamięć w imieniu swoim i pana burmistrza  - mówił senator Waldemar Kraska. - Dzisiejszy dzień skłania do zadumy i refleksji, ale też do tego, byśmy myśleli o naszej przyszłości. Warto pamiętać o tych młodych ludziach, którzy 73. lata temu wznieśli się na wyżyny patriotyzmu i niejednokrotnie zapłacili za to swoim życiem. Są oni dla nas wzorem i przykładem poświęcenie dla Polski.

- Gdy stoimy tu dziś, 1 sierpnia, to przypomina mi się film, który państwo też zapewne widzieli. Już po powstaniu, jesienią, widać Warszawę całą w ruinach - mówił pod pomnikiem sokołowski historyk, Jacek Odziemczyk. - 180 tysięcy ludzi zamordowano, 500 tysięcy ludzi wyrzucono z domów, 18 tysięcy powstańców poległo, a do tego - o czym mało kto wie - około 200 tys. ludzi zamordowanych w KL Warschau. Był to jedyny obóz istniejący w stolicy europejskiej. Wydawało się, że to miasto i ten naród nigdy nie powstaną. Nie raz przecież próbowano Polaków rzucać na kolanach. I gdy patrzyło się na tę Warszawę z lotu ptaka, rzeczywiście wydawało się, że to koniec. Ale to nie był koniec. My, Polacy, mamy zadziwiającą zdolność odradzania się z popiołów. Teraz, dziś chodzi o to, by budować wspólnie to, co da się dla dobra Ojczyzny. 

Później na placu przed Sokołowskim Ośrodkiem Kultury mieszkańcy wspólnie zaśpiewali najbardziej znane powstańcze piosenki. Nie zabrakło utworów: „Pałacyk Michla”, „Marsz Żoliborza”, czy „Warszawskie dzieci”. Pomiędzy piosenkami Jacek Odziemczyk przytoczył kilka ciekawostek dotyczących zrywu z 1944 r. Dyrektor SOK Marcin Celiński podkreślał, że to spotkanie spontaniczne, bez oficjalnych wystąpień i wcześniejszych przygotowań. Spotkanie mieszkańców, którzy z potrzeby serca oddają hołd bohaterom 1944 roku.

(BG)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© zyciesokolowa.pl | Prawa zastrzeżone | 2017