Zamknij

Bezpieczny wybór: Karakula

14:00, 02.11.2018 | MATERIAŁ KWW BOGUSŁAWA KARAKULI

O finale kampanii wyborczej rozmawiamy z Bogusławem Karakulą, kandydatem na Burmistrza Miasta Sokołów Podlaski

Denerwuje się pan przed niedzielnym głosowaniem?
Nie. Ja wierzę w mądrość mieszkańców naszego miasta. W pierwszej turze wyborów sokołowianie zadecydowali, że to właśnie nasi radni będą stanowić decyzyjną większość.

A praca burmistrza jest ściśle związana z obsadą rady miasta.
Tak, to radni kontrolują pracę burmistrza i wyznaczają jej kierunki. To oni udzielają burmistrzowi absolutorium i to przed nimi zdawać należy regularnie sprawozdanie z realizacji zadań. Burmistrz, wójt czy prezydent, bez poparcia większości radnych, niewiele może wskórać. Takie rozdanie przynosi zwykle wieloletnią walkę miedzy nim a radnymi, i co za tym idzie - negatywne konsekwencje dla miasta. Ale, jak wspomniałem, w radzie uzyskaliśmy większość.Takie zaufanie zobowiązuje! Zrealizujemy oczekiwania, które sokołowianie zgłaszali naszym radnym.

Nastąpiła też zmiana władzy w powiecie.
To pozwala patrzeć z jeszcze większym optymizmem na dalsze losy naszego miasta. PSL przegrało wybory do powiatu. Jestem przekonany, że z nowo wybranymi władzami starostwa nasza większość w radzie miejskiej stworzy spójny front dla efektywniejszego rozwoju Sokołowa - na czym zależymiszczególnie. Każdy zapewne pamięta, że w minionych latach bywało z tym różnie. Teraz to się zmieni.

Bo jest pan członkiem PiS?
Przede wszystkim jestem mieszkańcem Sokołowa i to jest dla mnie najważniejsze. Uważam, że burmistrz powinien łączyć ponad podziałami. To stanowisko samorządowe, nie polityczne. To prawda, że od pewnego czasu mam za sobą poparcie środowisk rządowych i wielu parlamentarzystów. Ale staram się to właśnie wykorzystać dla naszego wspólnego dobra. Bez takiego wsparcia mowy nie ma o wielu inwestycjach, których nasze miasto potrzebuje i które już realizujemy.

Jak pan ocenia tę kampanię?
Przyznam, że starałem się ten czas wykorzystać przede wszystkim na pracę dla miasta, niż na prowadzenie własnej kampanii. Wreszcie zdobyliśmy pieniądze na remont płyty stadionu, o co zabiegaliśmy od miesięcy. Zdobyliśmy finansowanie inwestycji w ulicyKs. Bosko. Oddaliśmy do użytku rondo i wyremontowanem.in. ulice: Bartoszową, Piłsudskiego. Ruszyły dalsze inwestycje związane z Parkiem Przemysłowym, sprawa przyszłej obwodnicy również nabrała tempa w GDDKiA. Działalność rozpoczęła Szkoła Muzyczna I Stopnia. Uzgodniliśmy jeszcze sprawę budowy sokołowskiego zalewu u źródeł Cetyni. Sądzę, że mieszkańcy to widzą, i że dostrzegą wkładane w to wysiłki.

Czy zaskoczyła pana informacja, że w najbliższą niedzielę głos na pana odda Włodzimierz Tomczuk?
Prawdę mówiąc sądziłem, że to właśnie z nim spotkam się w drugiej turze głosowania. Informację o zamiarze głosowania na mnie przez mojego kontrkandydata odbieram z optymizmem i wiarą, że również jego wyborców zdołam przekonać do kierunku zmian, które chcę zrealizować w Sokołowie. Moja kandydatura jest dla sokołowian gwarancją stabilności. Nie muszę się przedstawiać – znają mnie wszyscy. Jestem przewidywalny i konsekwentny. Jestem dojrzałym, doświadczonym i odpowiedzialnym samorządowcem. Głosując na mnie niczego się nie ryzykuje.

Przed nami jeszcze jeden wyborczy etap - 4 listopada mieszkańcy wybiorą między panem, a wójtem sokołowskiej gminy.
Szanuję swojego konkurenta. Osobiście jestem mu wdzięczny, że uszanował ostatnie dni kampanii, które pokryły się z czasem świątecznym, kiedy to skupiamy się na tych, którzy odeszli, na pamięci o nich, na spotkaniach rodzinnych i uniknęliśmy wtrącania w to wszystkoagresywnej kampanii wyborczej. Byłoby to nietaktem, zwłaszcza wobec mieszkańców. Dziś odwiedzamy bliskich na cmentarzach, jutro mamy Dzień Zaduszny. A w niedzielę wszyscy, którym los naszego miasta nie jest obojętny, dokonają odpowiedzialnego wyboru. I niech to będzie dobry wybór dla naszego miasta. W końcu...łączy nas Sokołów.

(MATERIAŁ KWW BOGUSŁAWA KARAKULI)
REKLAMA
© zyciesokolowa.pl | Prawa zastrzeżone