REKLAMA

Miasto ma budżet na 2017 rok. Przeciw głosował radny Grzegorz Kobyliński.

09:58, 24.12.2016 | BG
REKLAMA

11 radnych było za, jeden przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu - tak przebiegało głosowanie nad planem finansowym miasta Sokołów Podlaski na 2017 rok. Do ostrego starcia słownego doszło między radnym Grzegorzem Kobylińskim, a burmistrzem Bogusławem Karakulą.

Dochody miasta w 2017 roku mają wynieść 81,6 mln zł, wydatki będą o 3,8 mln zł wyższe. Deficyt zostanie pokryty kredytami. Jednocześnie na spłatę wcześniejszych zobowiązań miasto przeznaczy 3 mln zł.
Projekt budżetu pozytywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa, z zastrzeżeniem zawartym w uzasadnieniu. Zauważyła w nim kwestię techniczną - miasto nie wprowadziło limitów zobowiązań na pokrycie deficytu. RIO uznała przy tym, że deficyt zaplanowany na 2017 rok nie doprowadzi do przekroczenia przez samorząd dopuszczalnych limitów zadłużenia.
Na sesji 22 grudnia jako pierwszy w dyskusji głos zabrał radny Grzegorz Kobyliński. Pytał o potężną pozycję w budżecie, sięgającą ok. 35 mln zł – wpływy z podatków. 
- Miasto według założeń ma dostać o ok. 8 proc. więcej pieniędzy z budżetu państwa, jako udział w podatku dochodowym od osób fizycznych i CIT. Będzie to o ok. 1,5 mln zł więcej niż w 2016 roku. Z tego, co pani skarbnik mówiła, będzie też znaczący – o 5 proc. - wzrost subwencji oświatowej. Uważam, że powinniśmy jako miasto się z tego cieszyć – mówił. – Ale dostaliśmy też informację o wzroście dochodów z podatków lokalnych, zwłaszcza z podatku od nieruchomości. Wynika to z tego, że przybyło wiele nowych powierzchni usługowych i nowych mieszkań. Ja jednak tego wzrostu nie widzę w zapisach budżetowych. Czy to nie jest pisanie, aby pisać? Według mnie nie pokrywa się to z rzeczywistością – ocenił.

- Zakłady mięsne kończą budowę nowej mroźni. To obiekt mający około hektara powierzchni, a zatem dodatkowy podatek dla miasta. Powstaje galeria handlowa na terenach dawnej cukrowni o powierzchni 6 tys. metrów kwadratowych. To są dodatkowe wpływy z podatku od nieruchomości. W Parku Przemysłowym też działalność gospodarcza jest prowadzona na nowych powierzchniach – wyliczał burmistrz Bogusław Karakula. – Jeśli natomiast chodzi o mieszkania, to w ostatnim czasie oddano do użytku 3 duże bloki - są to budynki deweloperskie.

- Pan burmistrz powiedział dokładnie to, co jest w informacji pani skarbnik. Ale ja nie widzę tego wzrostu, porównując rok 2016 i 2017 w budżecie. Może źle to odczytuję – kontynuował radny Kobyliński.
- Jeśli chodzi o udział w podatku dochodowym od osób fizycznych i CIT, to informację z ministerstwa o dokładnych kwotach będziemy mieć w lutym lub marcu. Obawiamy się jednak, że wpływy mogą być in minus - odpowiadała na wątpliwości radnego skarbnik Grażyna Grądzka. – Jeśli zaś chodzi o podatek od nieruchomości, lokalny, to tu spodziewamy się, że będzie lepiej niż w założeniach.
- Mamy obawy co do realizacji PIT i CIT. W tym roku wpływy za poszczególne miesiące w porównaniu do roku poprzedniego różniły się o 50-80 tys. zł. To nie jest nasza wina, my te pieniądze dostajemy z ministerstwa, a ile ich będzie, to możemy tylko prognozować  – dodał burmistrz. – Z udziałem państwa radnych będziemy w stanie zrobić w trakcie roku korekty planu finansowego miasta. Budżet to jest prognoza, nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć. Nie możemy planować zbyt dużo i optymistycznie, żeby się nie oszukać.

- Dla mnie te zapisy są niespójne. Pani skarbnik wpisała wzrost wpływu z PIT i CIT, mimo zagrożenia tych wpływów, a nie wpisała wzrostu wpływu z podatków lokalnych, choć tu są podstawy, by ten wzrost zakładać –kontynuował Grzegorz Kobyliński. – To my uchwalamy budżet, kredyty spłacamy kredytami, zatem pewna spirala finansowa się toczy. Obciążają nas odsetki. W tym roku znów bierzemy kredyt zadłużający – jestem przeciwny takiemu postępowaniu. Po raz kolejny przeznaczamy do sprzedaży tereny pokolejowe za 3 mln zł. Nie daj Boże, żeby ktoś to kupił, bo nie będziemy tego mogli wpisać do dochodów, wskaźnik nie zostanie spełniony i RIO nam nie zatwierdzi budżetu.

- Pan radny ma jakieś wiadomości, jakich ja nie mam. To, co pan mówi, to ewidentna nieprawda – odniósł się do tej kwestii burmistrz. - Tereny te pozyskaliśmy prawie za darmo. Jeśli ich nie sprzedaliśmy, a budżet się domknął, to jest to dobre rozwiązanie – majątek cały czas posiadamy. Nie wiem, czy pan radny wie, jak wygląda proces przygotowania takich terenów do sprzedaży? Procedury trwają ok. pół roku, a jak chce się dostać odpowiednią cenę, to trzeba działki przygotować. Za nasyp kolejowy można dostać 5-8 zł za metr kwadratowy. Plulibyśmy sobie w brodę, bo ktoś by to tanio kupił, uporządkował i sprzedał z bardzo dużym zyskiem. Nie chcemy do takich sytuacji dopuszczać. Miasto nie dyszy, nie goni ostatkiem sił, nasz poziom zadłużenia nie wzrasta. Skoro wnikliwie pan przeczytał budżet, to powinien pan to widzieć.
- Przeczytałem bardzo dokładnie. Uważam, że ten budżet jest zrobiony po to, żeby uchwalić go w terminie, a później zmieniać. Jestem tego przeciwnikiem. To powinno być planowanie na cały rok – mówił Kobyliński. Radny zarzucił też, że wykończenie części budynku dla OSP Cukrownia na terenie Parku Przemysłowego ma kosztować milion złotych, a brakuje pieniędzy na remonty osiedlowych ulic. – Mamy wydać milion złotych na wykończenie budynku dla ochotniczej straży. Czy tam będą złote klamki? Nikt tam nie przebywa na stałe, w OSP panują inne zasady niż w państwowej straży. Uważam, że to karygodne, powinien pan wnieść autopoprawkę wycofać tę pozycję z budżetu - dodał.
- Nie zrobię tego, bo to nie wygląd tak, jak pan radny mówi. OSP Cukrownia jest w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, znajduje się  w odwodzie państwowej straży i dlatego komendant główny i wojewódzki przeznaczyli pieniądze na doposażenie jednostki w sprzęt. W momencie dużego zagrożenia nasza straż zastępuje PSP na terenie miasta, pełni bardzo ważną rolę – tłumaczył burmistrz. Dodał, że remont ma zostać dofinansowany przez PSP, mowa jest o 600 tys. zł.
Grzegorz Kobyliński stwierdził też, że Park Przemysłowy „to studnia, w którą wrzucamy miliony złotych, a efekty są, jakie są: ładne z zewnątrz mury”. Podał kwotę 5 mln zł, które miasto miało wydać na projekt. Dodał, że w 2017 r. miasto dołoży do PP ok. 100 tys. zł.
- Ja mam zupełnie inne dane na ten temat, pan z uporem maniaka powtarza brewerie – odparł Bogusław Karakula.

Radny Zygmunt Wycech zaapelował, by w kolejnych latach zaplanować większą sprzedaż majątku miasta. - Mamy 200 mieszkań komunalnych, powinniśmy ze 100 sprzedać. Wpływy do budżetu byłyby większe, nie musielibyśmy zaciągać kredytów, a w przyszłości remontować tych mieszkań, bo ich stan w starych blokach się pogarsza. Sprzedaż 5-7 mieszkań rocznie jest za mała – ocenił radny.

- Nie ma przymusu, żeby mieszkańcy wykupywali te mieszkania. To nie są komercyjne lokale, one mają inne funkcje, nie musimy ich wyprzedawać – ripostował burmistrz.
Za przyjęciem budżetu głosowało 11 osób, przeciw był Grzegorz Kobyliński, od głosu wstrzymali się radni Robert Doliński i Zygmunt Wycech.

(BG)

Komentarze (4)

CircaCirca

2 6

Znaczy jeden jest w istotnej opozycji, dwom wisi, a jedenastu jest wniebowziętych! Jakaż piękna rada. Ale cóż, jak "suweren" głosował, tak "suweren" ma i z gołym zadkiem po wiek wieków będzie chodził. Gołym i sinym! 16:09, 27.12.2016

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

Ha ha haHa ha ha

4 0

Każdy kto śledzi sokołowskie media wie, że komentarz powyższy napisała osoba prowadząca na FB antysokołowski fan'page, na którym wyzywa się notorycznie sokołowian i Polaków od "ciemnogrodu", idiotów, *%#)!& Te same słownictwo i jazda po rządzie, PiS, itp. Wbrew faktom i rozsądkowi. Nakopiują te filozofy nieprawdziwych informacji, nakrecą się, naobrażają. A sokołowianie - jak Polacy w kraju. Pajacowanie Nowoczesnej, PO i innych odsuniętych od koryt oceniają właściwie, tych sokołowskich frustratów też oceniają właściwie. Suweren wybrał, nowy rząd pracuje, rozbije kliki, robi porządek. A z gołym tyłkiem chodzić będą ci co się na publicznym majątku tuczyli. 22:13, 27.12.2016


do HAHAHA Circo piszdo HAHAHA Circo pisz

0 0

Jakaż urzekająca infantylnością analiza. Głębia myśli, przenikliwość godna samego Swetru! Gratuluję i zachęcam szczerze do zgłoszenia się do NFZ, bo takich objawów nie możesz lekceważyć! Pozdrawiam i zdrowia życzę w Nowym Roku. 09:51, 29.12.2016


CeroCero

1 0

Podobno bez zadłużania się samorządy nie są w stanie sięgnąć po środki unijne. 20:54, 27.12.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© zyciesokolowa.pl | Prawa zastrzeżone | 2017