REKLAMA

To nie jakość potraw była przyczyną zatrucia salmonellą na weselu

12:48, 15.05.2017 | OPR. BG
REKLAMA
Skomentuj

- U dwóch osób personelu sali weselnej w Sokołowie Podlaskim wykryto pałeczki Salmonella enteritidis, którą również wykryto u uczestników wesela - informuje szefowa sokołowskiego Sanepidu Marzenna Hardej w komunikacie. 

Przypomnijmy, że po weselu, które odbywało się w jednej z sal weselnych w Sokołowie Podlaskim 6 maja, kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali w całej Polsce z dolegliwościami związanymi z przewodem pokarmowym. Powodem okazała się salmonella. Sprawą zajęła się Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, która szczegółowo zbadała okoliczności zatrucia, a 15 maja kierownik PSSE w Sokołowie Podlaskim Marzenna Hardej wydała komunikat:

„Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sokołowie Podlaskim informuje, że na okoliczność wystąpienia podejrzenia zatrucia pokarmowego u osób spożywających posiłki na przyjęciu weselnym w jednej z sal weselnych na terenie Sokołowa Podlaskiego prowadził dochodzenie epidemiologiczne od dnia przyjęcia informacji o rzeczowym podejrzeniu tj. od dnia 08.05.2017 r.
W ramach ustawowych czynności zostały przeprowadzone działania kontrolne, w trakcie których poza kontrolą bloku żywienia oraz pomieszczeń sanitarnych i pomocniczych sali weselnej (po konsultacji z Działem Laboratoryjnym Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siedlcach w dniu 08.05.2017 r. ) pobrano próby potraw serwowanych na przyjęciu. W/w próby zostały przebadane w Laboratorium Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Siedlcach przy ul. Poniatowskiego 31 na oznaczenie mikrobiologii w kierunku Salmonella, Bacillus cereus oraz E.Coli. W dniu 12.05.2017 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sokołowie Podlaskim otrzymał sprawozdania z badań. Otrzymane wyniki prób żywności wskazywały, że jakość potraw nie jest przyczyną zatrucia. Jednocześnie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sokołowie Podlaskim informuje, iż w wyniku czynności kontrolnych bloku żywienia oraz pomieszczeń pomocniczych sali weselnej nie stwierdzono bieżących nieprawidłowości natury sanitarno-higienicznej, niemniej jednak właściciel sali weselnej został zobowiązany do przeprowadzenia dezynfekcji oraz przeprowadzenia prac konserwujących urządzeń i sprzętu oraz wykonanie badań czystości mikrobiologicznej z powierzchni i wyposażenia mającego bezpośredni kontakt z przygotowywaniem posiłków ( wyniki z dnia 10.05.2017 r. nie wykazały obecności pałeczek Salmonelli). Do czasu uzyskania wszystkich wyników ograniczono działalność sali weselnej.
Nadto w ramach rzeczowego dochodzenia właściciel lokalu na polecenie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Sokołowie Podlaskim skierował na badania w kierunku nosicielstwa cały personel bloku żywienia mający kontakt z żywnością. W wyniku tych badań u dwóch osób personelu wykryto pałeczki Salmonella enteritidis, którą również wykryto u uczestników wesela. Personel ze stwierdzonym dodatnim wynikiem w kierunku nosicielstwa decyzją Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Sokołowie Podlaskim został odsunięty od pracy do czasu uzyskania ujemnych wyników badań w kierunku nosicielstwa i orzeczenia wydanego przez lekarza medycyny pracy o braku przeciwwskazań do wykonywania czynności na danym stanowisku pracy.
Ponadto w ramach dochodzenia epidemiologicznego do dnia 15.05.2017r. zgłoszonych zostało 37 przypadków podejrzenia zakażenia Salmonellą, przeprowadzono 21 wywiadów epidemiologicznych, w tym z 13 osobami hospitalizowanymi oraz z 8 osobami leczonymi ambulatoryjnie.
Reasumując powyższe Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sokołowie Podlaskim informuje, iż wszystkie przesłanki wskazują na czynnik ludzki pochodzenia ogniska zatrucia pokarmowego. Wśród potraw przekazanych do badania prawdopodobnie nie było potrawy, która była zakażona bakterią np.: spożywany tatar”.

 

(OPR. BG)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

Czyli co? Tatar?Czyli co? Tatar?

7 4

OSTATNIE ZDANIE: Wśród potraw przekazanych do badania prawdopodobnie nie było potrawy, która była zakażona bakterią np.: spożywany tatar... 12:54, 15.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SamosiaSamosia

2 7

A czy któryś z gości nie mógł być zarażony salmonellą? Niekoniecznie personel zaraził, jedzenie było "czyste", mogli to złapać od gości. 13:17, 15.05.2017

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

TralalalalaTralalalala

2 2

Czytaj dokładnie. Tatara np. w ogóle nie zbadali. Jakby był zarazony gość, to chorych byłoby mniej. 13:36, 15.05.2017


do Tralalalalado Tralalalala

2 2

Sam nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Wcale nie jest napisane, że tatar nie był badany. Jest napisane, że badane potrawy nie były zakażone (np. tatar). 13:47, 15.05.2017


TralalaTralala

5 0

TATAR W OGÓLE NIE BYŁ BADANY PRZEZ SANEPID!
zrozumiałeś?
tatara już nie było jak pobierali próbki jedzenia. Nie wierzysz. Zadzwoń do sanepidu i zapytaj telefon 25 787 23 12 15:45, 15.05.2017


Uczestnik weselaUczestnik wesela

5 0

Haha. Nie wiedza aż razi. Poczytaj jak zarazić się salmonella. Gość od gościa weselnego? Aż słabo słabo.......nierealne przez siedzenie obok siebie i wspólną zabawę. 14:31, 15.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Po polsku tłumaczęPo polsku tłumaczę

4 1

Sanepid nie badał tatara, bo go nie było jak pobierał próbki żywności (ostatnie zdanie komunikatu).
Wszystkie inne pobrane próbki jedzenia były OK.
Salmonellę wykryto u 2 pracowników. Jakie mogą być wnioski?
15:50, 15.05.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Uczestnik weselaUczestnik wesela

1 1

racja, racja. Mam nadzieję że tym co hejtowali młodych choć trochę teraz *%#)!& Od początku mieliśmy rację kto zawinił :-) 16:40, 15.05.2017


MarcinMarcin

1 1

U dwóch pracowników wykryto salmonellę dlatego, że również jedli to co goście :-) A samosia to słaba gosposia która sądzi, że 80 osób zaraziło się salmonellą dlatego, że siedzieli w tej samem sali :-)) Sanepid faktycznie nie przyłożył się do sprawy, gdyż tylko na podstawie oświadczeń właścicieli lokalu badali próbki potraw jakie miały być na weselu podane. Nie rozpytano ofiar co jedli, że wszyscy zarazili się salmonellą. Chore jest również twierdzenie, że winę ponoszą pracownicy, którzy faktycznie również mogli się zarazić salmonellą. Czy ci pracownicy podchodzili do każdego gościa weselnego i całowali się z nim lub pluli w talerz? Jaka byłą droga zakażenia skoro wszystkie posiłki nie były skażone? Dlaczego sanepid dopuścił do dalszej działalności sali weselnej, skoro nie wszystko zostało wyjaśnione. Czy sanepid nastaje na zdrowie ludzi? 18:07, 18.05.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Umiesz myśleć?Umiesz myśleć?

0 0

Pracownicy byli NOSICIELAMI WIRUSA, a nie zarazili się na weselu. nie musieli się całować, żeby przenieść bakterie na żywność.
Rozpytano "ofiary". Wszystkie jadły tatara. 12:18, 19.05.2017


rufurrufur

2 1

Nie znam bliżej tematu, ale w takich przypadkach trzeba brać pod uwagę każdą możliwość, nawet tak skrajną jak udział konkurencji lub tak zwany "wiejski stół", którego nie przygotowuje obsługa kuchni sali weselnej lecz klient.
Moim zdaniem nie powinna być dopuszczana na salę weselną żadna żywność za którą nie może wziąć odpowiedzialności obsługa i właściciel sali. Oczywiście wszyscy z obsługi powinni mieć aktualne badania w książeczkach i zachować nienaganną czystość, szczególnie kuchni! 08:33, 19.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SovitSovit

2 1

W tej sali weselnej pracują takie kucharki na 1/2 etetu przez 20 lat co nie myją rąk po wyjściu z toalety po tkzw "dwójce". Takie mają wychowanie a z włosów cieknie tłusty pot. ("Pozdrawiam" panią z Przywozk w tym momencie). Pani właścicielka nie lepsza. Takich miejsc się unika a nie robi wesela itp. 13:13, 20.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DobraDobra

2 0

Z tego co mi wiadomo to zatruła sie kobieta w ciazy a ona raczej tatara nie jadła z wiadomych względów.
Ostatnio wyszła informacja ze dwie osoby z personelu były zakażone tylko jakoś nikt z pracowników nie miał objawów a nawet nikt z ich rodzin, wiec jak akurat sie to przeniosło na gości weselnych? Tego nie wiem i chyba nikt nie jest w stanie tego wytlumaczyc.
Nikomu dziwne sie nie wydaje ze mięso ze stołu wiejskiego było zjedzone wcalosci juz w poniedziałek po weselu i nie było próbek.. moim zdaniem młodzi i ich rodzice wiedza ze to przez ten stół wiejski a wyrzucili wszystko i oskarżają sale. Wszystko poszło po ich myśli bo dzieki temu maja wesele za darmo i jeszcze ubiegają sie o odszkodowanie.
Dobry interes, nie ma co!! 08:55, 24.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© zyciesokolowa.pl | Prawa zastrzeżone | 2017