Zamknij
REKLAMA

W derbach powiatu lepsze Podlasie

15.44, 15.08.2022 MG
Skomentuj
REKLAMA

Historyczny debiut Jabłonianki w piątej lidze nie wypadł dobrze, gdyż podopieczni Rusłana Mielniczuka nie dali rady urwać punktów faworyzowanej ekipie z Sokołowa Podlaskiego

W sobotnie południe, debiutująca na tym szczeblu rozgrywek drużyna Jabłonianki podejmowała na własnym stadionie zespół Podlasia. Dodatkowymi smaczkami tej rywalizacji było to, że były to derby powiatu sokołowskiego, ponadto paru zawodników gospodarzy występowało wcześniej w sokołowskiej drużynie, tak więc oba zespoły znały się bardzo dobrze. W pierwszej połowie, grający z kontry beniaminek z Jabłonny Lackiej nie był w stanie skutecznie przeciwstawić się bardziej doświadczonemu zespołowi gości, który od samego początku spotkania próbował narzucić swój styl gry. Już w 5 minucie gry po ładnym uderzeniu Zinkevycha przyjezdni otworzyli wynik meczu. Kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik mógł podwyższyć prowadzenie, ale tym razem na posterunku był Przemysław Wrzosek. Nastawieni ofensywnie podopieczni Przemysława Rodaka próbowali jeszcze w tej części strzelić kolejne gole, ale próby Zinkevycha czy Komycza kończyły się niepowodzeniem. Schowani za podwójną gardą Jabłonianie próbowali się odgryzać, ale próby strzałów nie stanowiły zagrożenia pod bramką Marcina Adamiaka i na przerwę oba zespoły schodziły z minimalnym prowadzeniem gości. Druga połowa mogła rozpocząć się znakomicie dla Jabłonianki, kiedy to zaledwie 180 sekund po jej rozpoczęciu przed szansą na wyrównanie stanął Jacek Toczyski, ale jego strzał obronił golkiper Podlasia. Kiedy parę minut później po szybko wyprowadzonym kontrataku dublet ustrzelił Zinkevych, sytuacja miejscowych stała się już bardzo trudna. Jabłonianianie próbowali grać w tej częsci trochę odważniej, mieli swoje sytuacje, zwłaszcza Piotra Domańskiego, ale przyjezdni spokojnie kontrolowali wynik meczu, stwarzając następne bramkowe okazje, gdzie m.in. najlepszy bez wątpienia tego dnia ukraiński snajper mógł ustrzelić hattricka, ale trafił w poprzeczkę. Kwadrans przed końcem meczu bramkarz gospodarzy po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki po trafieniu rezerwowego, Piotra Osiala. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i porażka Jabłonianki 0:3 stała się faktem. Po spotkaniu trener gospodarzy, Rusłan Mielniczuk, pogratulował gościom zasłużonego zwycięstwa i stwierdził, że jego zespół próbował grać swoją piłkę, ale braki kadrowe, większe ogranie i potencjał piłkarski rywala, nie dały szans na lepszy wynik. Podkreślił przy tym, że sezon dopiero się rozpoczyna i w kolejnych meczach jego piłkarze - którzy mają już za sobą debiutancką tremę – będą powoli nabierać doświadczenia, oswajać się z tą nową dla nich ligą i zdobywać, tak potrzebne ligowe punkty. Z kolei trener Podlasia, Przemysław Rodak powiedział, że obawiał sie tego meczu i gry z beniaminkiem, gdyż zawsze jest to dużą niewiadomą, ale szybko strzelone bramki na początku pierwszej i drugiej połowy, dodały zespołowi pewności siebie i przekonania, że uda się zainkasować trzy punkty. Warto w tym miejscu odnotować jeszcze, że do zespołu Jabłonianki, po trzech latach powrócił Wojciech Grądzki, który wszedł na boisko na ostatnie pół godziny gry. Doświadczony zawodnik, jak sam podkreślił, cieszy się, że będzie mógł wspomóc drużynę w walce o ligowy byt, że jest tutaj w zespole naprawdę fajna atmosfera, a sami zawodnicy bardzo profesjonalnie i sumiennie podchodzą do swoich obowiązków. A pierwszych ligowych punktów podopieczni Rusłana Mielniczuka poszukają już 20 sierpnia o godz.12, gdzie rozegrają wyjazdową batalię z LKS Chlebnia. Również tego samego dnia o godz.17, Sokołowianie podejmą w roli gospodarza drużynę Józefovii Józefów.

Jabłonianka Jabłonna Lacka – Podlasie Sokołów Podlaski 0:3 (0:1)

Bramki: 5’,51’ Zinkevych, 75’ Osial

Jabłonianka: Wrzosek, Ołtarzewski, Buczyński, Przybyszewski (84’Zdunek), Świnarski (61’Grądzki), Zawadzki, Wyrozębski, Domański (90’Arczewski), Rytel-Kuc (88’Mostowiec), Goś (72’Piotrowski), J.Toczyski (78’D.Toczyski)

Podlasie: Adamiak, Ardej, Komycz (72”Steć), Parzonka, Zając (83’Krupa), Rodak (78’Retko), Paczkowski, Shakh, Buczyński (64’Osial), Zinkevych (72’Kozaczuk), Omieciuch (86’Mikołajczuk)

 

 

 

 

 

(MG)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

AndrzejAndrzej

2 0

Przydała by się jeszcze tabela V ligi w artykule. 16:09, 16.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%