Zamknij

Koncert “Sokołowian” w karczmie i pożegnanie Jana Rosochackiego

22:11, 22.11.2018 | INFO/FOT. SOK
REKLAMA
Skomentuj

W niedzielę 18 listopada licznie zgromadzona sokołowska publiczność uczestniczyła w niezwykłym koncercie ”Nasze dziedzictwo” w wykonaniu Zespołu Reprezentacyjnego Miasta Sokołów Podlaski, czyli  Zespołu Pieśni i Tańca „Sokołowianie”. 

W pierwszej części koncertu można było obejrzeć tańce narodowe: krakowiak i oberek pięknie zatańczone przez grupę reprezentacyjną Zespołu, a także tańce regionalne w premierowych wykonaniach dziecięcych: zabawy śląskie zatańczone przez najmłodszych tancerzy oraz tańce podlaskie w wykonaniu grupy starszej. Z dużym entuzjazmem zostały przyjęte tańce opoczyńskie, które były żywiołowo wykonywane przez młodych tancerzy. 
Oprócz prezentacji tanecznych na scenie pojawiła się niespodzianka - duet: Natalia Przewoźnik i dyrektor SOK Marcin Celiński. Wykonanie pięknej pieśni „Jeszcze jeden mazur dzisiaj” wywołało wśród publiczności rzęsiste oklaski. 
Na drugą część wieczoru składało się popremierowe obrzędowe widowisko pt. „Na Rocha”, czyli zabawa w karczmie sokołowskiej po odpuście świętego Rocha w XIX wieku. Tradycja tego odpustu trwa w naszym mieście od wieków. Do tej pory brakowało jednak widowiska, które zebrałoby zabawy, tańce, pieśni i zaśpiewki, jakimi bawili się nasi pradziadowie właśnie w dzień odpustowy. Spektakl przeniósł nas zatem o półtora wieku wstecz i ukazał scenę, w której mieszkańcy, po kościelnej sumie oraz wizycie na odpustowych straganach, schodzą się do karczmy, by pobawić się w gronie znajomych. Ubrany w zabawną fabułę zestaw wielu tradycyjnych podlaskich rozrywek zaprezentowali tancerze grupy młodzieżowej i grupy „rodziców”, z gościnną pomocą Marcina Celińskiego i Piotra Kucharka. Chyba wszyscy widzowie poczuli się jak uczestnicy prawdziwej zabawy w XIX-wiecznej sokołowskiej karczmie i przy częstych wybuchach śmiechu nie szczędzili swoich dłoni nagradzając taneczne i aktorskie popisy „Sokołowian”.
Koncert „Nasze dziedzictwo” miał wyjątkowe znaczenie także dlatego, ponieważ stanowił on pożegnalny występ muzyczny współzałożyciela Zespołu i członka kapeli ludowej - Jana Rosochackiego, który od samego początku, czyli od szesnastu lat pięknie grał na bębenku, a jednocześnie był społecznym kierownikiem organizacyjnym grupy. Popłynęły zatem słowa podsumowujące wspaniały dorobek Pana Jana i gorące podziękowania za jego pracę i wielkie zaangażowanie. On także odwdzięczył się swoimi pięknymi wspomnieniami. Na szczęście zgodził się w dalszym ciągu wspierać swoim doświadczeniem kadrę Zespołu. 
Choreografię całego koncertu przygotowała Iwona Kopiwoda - kierownik artystyczny ZPiT „Sokołowianie”. Muzyczną oprawę jak zwykle zapewnili członkowie kapeli w składzie: kierownik Kazimierz Soszka - akordeon, Jan Rosochacki - bębenek, Tomasz Mirowski - skrzypce, Romuald Iwańczuk - skrzypce, Dariusz Zawadzki - kontrabas. Przygotowaniem wokalnym pokierowała Anna Mitura.

(INFO/FOT. SOK)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesokolowa.pl | Prawa zastrzeżone