Zamknij
REKLAMA

Podejrzany o pedofilię trafił do aresztu na 3 miesiące

08:29, 25.07.2021 | BGG/FOT. ARCHIWUM ? ZDJĘCIE POGLĄDOWE
REKLAMA

26-latek przyjeżdżał z Warszawy do swojej znajomej w Sokołowie Podlaskim. Podczas wizyt miał wykorzystać seksualnie jej dzieci. Dowodem w sprawie jest film...

Jak udało nam się ustalić, 26-letni mieszkaniec stolicy podczas wizyt u swojej znajomej w Sokołowie Podlaskim miał zajmować się jej synami. Jeden z chłopców poskarżył się matce na nieodpowiednie zachowanie gościa, a ta postanowiła uciec się do prowokacji. Ukryła w łazience telefon i nagrała to, co działo się w czasie, gdy mężczyzna kąpał jej syna.

- Prokuratura Rejonowa w Sokołowie Podlaskim prowadzi śledztwo przeciwko Damianowi M., który jest obecnie podejrzany o popełnienie występków doprowadzenia do poddania się innym czynnościom seksualnym dwojga małoletnich pokrzywdzonych: 7- i 6-latka, tj. o czyny z art. 200 par. 1 Kodeksu karnego – informuje prokurator Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. - Z poczynionych ustaleń wynika, że podejrzany był znajomym matki małoletnich pokrzywdzonych i do penalizowanych zachowań dochodziło, gdy podejrzany przyjeżdżał do miejsca zamieszkania jej i dzieci. Potwierdzam, że jedno z takich zdarzeń zostało zarejestrowane przez matkę, która umyślnie umieściła telefon w łazience. Zapis z tego zdarzenia stanowi dowód w sprawie.

Na wniosek prokuratora, 22 czerwca 2021 r. Sąd Rejonowy w Sokołowie Podlaskim tymczasowo aresztował podejrzanego na okres 3 miesięcy.
Śledztwo prowadzone przez sokołowską prokuraturę ma wyjaśnić wszelkie okoliczności tej bulwersującej sprawy, m.in. kulisy konfliktu, do którego miało dojść pomiędzy 26-latkiem, a matką wykorzystanych chłopców.
W myśl art. 200§1 kodeksu karnego, „Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.

W tej sprawie nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednym wątku. Po aresztowaniu 26-latka na Facebooku pojawiły się wpisy z oskarżeniami pod jego adresem, zdjęciami i dokładnym adresem zamieszkania w Warszawie. Autor pisał m.in. (pisownia oryginalna): „ Ten bydlak skrzywdził 6 letniego chłopca w obecnej chwili chroni go państwo przebywa w AS- Siedlce ale znając realia naszego państwa zaraz opuści AS PROSZE O UDOSTĘPNIANIE TEGO POSTU Tak aby nie skrzywdził już żadnego dziecka”.
Takie informacje krążyły po sieci zanim zostały zablokowane przez administrację FB. Niezależnie od intencji, jakie miał autor wpisu, takie postępowanie naraża go na odpowiedzialność karną. Dlaczego?
- Damian M. nie został jeszcze osądzony, jest tylko podejrzanym. Proszę pamiętać, że - choć to czasem kłóci się z powszechnym poczuciem sprawiedliwości - w polskim prawie karnym obowiązuje zasada domniemania niewinności - podkreśla prokurator Krystyna Gołąbek. - Damian M. mógłby więc teoretycznie zawiadomić organy ścigania o popełnionym na jego szkodę, przez osobę zamieszczającą wpis, występku zniesławienia lub zniewagi za pomocą środków masowego komunikowania się, do których orzecznictwo i doktryna zalicza także m.in. portale społecznościowe.
 

Portal

zyciesokolowa.pl

Napisał o tym

pierwszy

 

(BGG/FOT. ARCHIWUM ? ZDJĘCIE POGLĄDOWE)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
0%