Zamknij

To nie była przejażdżka, tylko rajd z wyzwaniami…

12:40, 14.08.2017 | ARTUR ZIONTEK/M-GOK KOSÓW LACKI
Skomentuj
REKLAMA

W środę, 9 sierpnia, blisko 40-osobową, mocno zróżnicowaną wiekowo, drużyną wyruszyliśmy z Kosowa Lackiego na rajd rowerowy. Sygnał rozpoczęcia dał burmistrz Jan Słomiak, 

Dopóki jechaliśmy szosą, asekurował nas dh Maciej Stański z kosowskiej OSP, zapleczem logistycznym zajmował się nieoceniony Tomasz Słomiak.
Nasza trasa zaczynała się przed M-GOK, skąd ruszyliśmy w stronę Toś. Tam czekał na nas Janusz Kur z Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, który pełnił rolę naszego przewodnika i moderatora trasy. Podczas rowerowej wędrówki poznawaliśmy frapujące cechy i tajniki nadbużańskiej przyrody, jej florę i faunę. Odwiedziliśmy także istniejącą od 2000 roku wieżę obserwacyjną Nadleśnictwa Sokołów, która swoim zasięgiem monitoruje lasy północnej części nadleśnictwa. Współpracuje ona z punktami obserwacyjnymi nadleśnictw Łochów, Ostrów i Rudka. O tej interesującej pracy opowiadała nam Wiesława Kur.
Pierwszy etap rajdu zakończyliśmy w punkcie relaksacyjnym Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego w Garnku. Po blisko godzinnym odpoczynku wyruszyliśmy w dalszą trasę, w stronę Jakubik, skąd udaliśmy się już do Kosowa.
Niezbyt długa trasa – ok. 20 km, okazała się jednak dla wielu nie lada wyzwaniem. Ostre zróżnicowanie terenu – wzniesienia, duże partie piaszczyste, ściółka – było znaczącym utrudnieniem. Toteż nasza wyprawa nie była przejażdżką, a prawdziwym rajdem ocierającym się – mówiąc nieco z przymrużeniem oka – o survival. Wszyscy jednak dotrwali do końca, choć przygód nie brakowało.
Następny dzień rozpoczęliśmy od nabiegających pytań: „kiedy następny raz”... Już to planujemy, więc poinformujemy niebawem.

(ARTUR ZIONTEK/M-GOK KOSÓW LACKI)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz