Zamknij

Flip i Flap robią pucz

00:15, 25.01.2017 | WALDEMAR KRASKA, SENATOR RP
Skomentuj
REKLAMA

Tyle narzekaliśmy na spadek poziomu polskich kabaretów. Tymczasem, życie samo przerosło kabaret. Gdyby w Hollywood chcieli kręcić remake Flipa i Flapa, to u nas scenariusz mają gotowy.

"Flip i Flap robią pucz" - taki roboczy tytuł dla ułatwienia można podsunąć amerykańskim filmowcom. A byłoby co kręcić: wielotygodniową blokadę sejmowej mównicy, rzucanie się na ulicę i udawanie nieprzytomnego, świece dymne, konferencje prasowe, na których "bohaterowie" zarzekają się, że nie odpuszczą - i z drugiej strony miliony Polaków oglądające to na ekranach z niedowierzaniem, że to dzieje się naprawdę. Ale przecież takie jest prawo komedii, że zaskakuje i bawi. Flip i Flap bawi nie tylko swym niezgulstwem, ale jeszcze komicznie rywalizując między sobą, podkładając sobie nogi, spychając z drabiny. Bo miedzy nimi nie ma nawet zgody, co do tego, który z nich ma być Flipem, a który Flapem. Oczywiście, obaj są gotowi do "naprawy" kraju po wszystkich "szkodach wyrządzonych przez PiS". W ramach tej naprawy zrobią to, co potrafią najlepiej. Czyli Flip wystawi tłuste faktury na firmę żony, a Flap w patriotycznym uniesieniu poleci na Maderę. Muzykę do filmu skomponuje posłanka Mucha, co szkody mu nie przyniesie, bo to na szczęście film niemy. A scena finałowa filmu? To miny Flipa i Flapa, gdy stoją osmoleni, poczochrani, poszarpani na tle własnych ruin, czytając ostatnie sondażowe wyniki, z których jasno wychodzi, że po całym tym "puczu" ich notowania poleciały na łeb na szyję.
Niektórzy z Państwa być może zarzucą mi, że śmieję się w sytuacji niestosownej. Rozumiem to. Społeczeństwo mamy podzielone - nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Przyznam, że oglądając „Flipa i Flapa” w niektórych scenach również bywa mi żal jednego czy drugiego. Ale to przecież ich dziełem jest złamanie powagi w przestrzeni parlamentarnej. Za to po ostatnich wydarzeniach nikt już nie może zarzucić opozycji braku programu. Otóż program ona ma. Inna rzecz, że kabaretowy.
Oglądam "Ucho prezesa", nowy program "Kabaretu Moralnego Niepokoju". Nawet on wypada jakoś blado wobec rzeczywistości. Aby rywalizować z opozycyjnym Flipem i Flapem, Robert Górski musi się jeszcze mocno postarać.

(WALDEMAR KRASKA, SENATOR RP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

W starym kinieW starym kinie

8 4

Od Flipa i Flapa lepszy jest San Escobar Waszczykowskiego, wypowiedzi Macierewicza, deportacje pani Mateusiak-Pieluchy.... Czasem mam wrażenie, że trwa konkurs na najgłupszą wypowiedź. Tylko nie wiem czy śmiać się czy płakać, bo to co wyczynia Misiewicz, te reformy pisane na kolanie i wprowadzane w trybie ekspresowym, te miliony dla Rydzyka... 21:31, 25.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PiSiorPiSior

3 7

Niech się Pan Senator nie przejmuje krzykaczami wylewającymi żółć i frustrację i w parlamencie, i w mediach, i w Internecie. Róbcie swoje, nie przejmujcie się wrzaskami dorywanych od koryt. Są już sukcesy - ograniczenie cwaniactwa z wyłudzaniem VAT, program 500+, obniżenie wieku emerytalnego. Teraz bierzcie się za służbę zdrowia i polski wymiar sprawiedliwości, bo to co się dzieje, woła o pomstę do nieba. 01:02, 26.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zabawa trwazabawa trwa

9 5

Senator - nauczył się takiej obłudy, że sam Pan B..g się zastanawia nad wiarą!

kilka słów warto poczytać o Misiewiczu:
Noc z czwartku na piątek bywalcy klubu WoW w Białymstoku zapamiętają na długo. Mieli bowiem okazję bawić się z rzecznikiem ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Bartłomiej Misiewicz stawiał kolejki wszystkim w barze, podrywał studentki i oferował pracę w MON

Kilka słów poprzedzających rajd Macierewicza :
- Oklaski dla pana Kazimierza i całej ochrony, która jechała tak wspaniale - mówił w Toruniu Antoni Macierewicz, który pochwalił się, że do o. Tadeusza Rydzyka z Warszawy dotarł w zaledwie godzinę i czterdzieści minut. W drodze powrotnej ochrona miała mniej szczęścia, pędziła do Jarosława.

Lista 1000 Misiewiczów

Czym sie różnicie - większym wstydem na każdym polu.

tylko KIM DZONG KWACZ - nie pozwala mówić głośno, że się wstydzicie!

Obłuda i wstyd dla Polski, zróbcie jeszcze okręgi wg miejsca zamieszkania PISIORÓW i UCZTA!
14:19, 26.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

dududadududa

8 0

uuu boli Wszystkich występujących w UCHO Prezesa.

akurat liczba wyświetleń pokazuje zupełnie odwrotnie Panie Senatorze.

Ludziom sie podoba, a dodatkowo idealnie odwzorowuje kulturę PiS. IDEALNIE.
dla mnie to bardzo smutne, bo śmieszne jest tylko przez chwilę, a My w tym umeblowanym dla kilku osób kraju - musimy życ, bez limuzyn, bez przywilejów, bez sarkastycznego uśmiechu.
12:13, 27.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA