Zamknij
REKLAMA

Co grozi Twojej firmie z najtańszą pralnią?

00:00, 06.11.2021 | materiały partnera

W obliczu poszukiwania oszczędności, właściciele firm starają się odnaleźć takich usługodawców, którzy oferują najniższą cenę. Z uśmiechem na twarzy podliczają kolejne kolumny w Excelu, widząc wszędzie spadki kosztów. W tym momencie jeszcze nie zdają sobie sprawy, jak bardzo krótkowzroczne jest ich myślenie. Dopiero podczas bilansu rocznego odkryją, że ich oszczędności przyniosły saldo ujemne. Czy taki obrót spraw dało się przewidzieć?

Kto potrzebuje pralni przemysłowej w Rybniku?

Najczęstszymi klientami pralni przemysłowych są właściciele hoteli, pensjonatów, obiektów agroturystycznych, restauracji, domów weselnych, sal bankietowych, kawiarni oraz pubów. Niejednokrotnie można też spotkać się z zamówieniami od placówek medycznych, które oferują swoim pacjentom zabiegi jednodniowe lub pobyty szpitalne. Pralnia w Raciborzu może także przyjąć zlecenie od dużych zakładów produkcyjnych, które potrzebują cyklicznego oczyszczania odzieży roboczej. Każda ta działalność generuje ogromne wsady pralnicze. Koszt ich wyprania jest więc dla przedsiębiorstw znaczącym elementem rocznego budżetu.

Za co płaci właściciel firmy?

Najprościej rzecz ujmując – za oczyszczenie dostarczonych do pralni tkanin. Jest to oczywiste. A konkretniej? Właściciel płaci za każdy kilogram bielizny pościelowej lub odzieży, który dostarczy do pralni przemysłowej. Hotele z basenami i resorty SPA będą więc miały objętościowo podobną ilość materiałów, co pensjonaty (przy takiej samej liczbie pokoi), jednak zapłacą więcej. Dlaczego? Mokre ręczniki, których goście używają po wyjściu z basenu lub sauny, ważą o wiele więcej niż te używane po prysznicu.

Co może stać się w taniej pralni?

Tu trzeba się zastanowić: dlaczego jedna pralnia w regionie jest tańsza od innej? Jej właściciele raczej nie mogą wynegocjować niższych cen za prąd, czy wodę. Nie oszczędzą także na zużywanych ilościach mediów, ponieważ profesjonalne sprzęty, pracujące w pralniach, mają bardzo zbliżone parametry poboru. Przedsiębiorstwo ma więc dwa rozwiązania, jeśli chce zaproponować niższą cenę: używać mniej detergentów lub zatrudnić tańszych, mniej wykwalifikowanych pracowników. Pierwsza opcja sprawia, że jakość czyszczenia tkanin będzie niska. Musimy się wówczas przyzwyczaić do niedopranych plam.

Druga opcja to jeszcze trudniejsze przeciwności dla usługobiorcy. Pracownicy, których pensje są niższe, raczej nie pracują efektywnie. Trudno ich zmotywować do bardziej wytężonej pracy, więc większość zaleceń wykonują pobieżnie. Niedokładne sortowanie powoduje wypranie części wsadu w programie o parametrach, które nie są do niego dostosowane. Z domowych warunków doskonale wiemy, czym kończy się pranie delikatnej tkaniny w wysokiej temperaturze. Tracimy cenny materiał i to samo dzieje się w pralni przemysłowej. Brak precyzji w sortowaniu to także mieszanie zamówień od różnych klientów. W efekcie czego dostajemy cudze paczki, a nasze giną – czasem nawet bezpowrotnie. Powoduje to tylko straty i przestoje w oczekiwaniu na dostawy pościeli, ręczników, czy odzieży roboczej.

Czy warto wybierać taniej?

Zdecydowanie nie. Warto wybierać te firmy, które są rzetelne – nawet jeśli ich cena jest wyższa. Tańsze opcje są takie tylko pozornie.

(materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
0%