To cztery obrazy namalowane na ścianach budynków, które przypominają historię mieszkańców Kosierad Wielkich i nadają jednej z najstarszych wsi w Polsce wyjątkowego charakteru.
Pierwszy w powiecie sokołowskim drewnal autorstwa słynnego artysty Arkadiusza Andrejkowa powstał w Kosieradach Wielkich jesienią 2025 r. Sołtys Krystyna Paczuska pozyskała od zarządu powiatu sokołowskiego grant w ramach projektu „Cichy Memoriał”. Już wówczas zapowiadała, że to dopiero początek kolejnych tego typu działań w miejscowości, która jest jedną z najstarszych wsi w Polsce i w ubiegłym roku świętowała 620-lecie istnienia. Jednym z elementów obchodów było stworzenie wystawy, która na 118 banerach prezentuje 300 archiwalnych zdjęć Kosierad Wielkich i ich mieszkańców. A jubileusz zakończył się drewnalem.
W tym roku Arkadiusz Andrejkow wrócił do Kosierad Wielkich. To artysta z Sanoka, który maluje w całej Polsce, a szczególną pozycje w jego twórczości zajmują tzw. drewnale zwane też deskalami. To obrazy wzorowane na starych fotografiach malowane zazwyczaj na ścianach drewnianych domów i zabudowań gospodarskich. Często przedstawiają osoby, które już zmarły.
-Mam już swoje prace w każdym województwie Polski. Zaczęło się od Podkarpacia, od okolic Sanoka. Moje prace zaczęły się rozchodzić w Internecie i drugim takim miejscem, gdzie miałem dużo pracy jest Podlasie, gdzie wciąż jest dużo drewnianych budynków. Ale malowałem też w ubiegłym roku drewniane wrota tuż przy granicy z Niemcami, w województwie lubuskim – powiedział nam artysta w przerwie swojej pracy w piątek, 29 maja. - Jak wygląda moja praca? Właściciele, czy organizatory akcji malowania znajdują budynku, uzyskują potrzebne zgody, pozwolenia i podsyłają mi zdjęcia – zarówno budynków, jak i fotografii, które mają być odwzorowane. Staram się zdalnie pewne kwestie ocenić – nie każda ściana się nadają, ale też nie każda fotografia. Na przykład na ścianie, którą dziś maluję pierwotna fotografia była zbyt rozbudowana, trzeba było zmienić koncepcję i ostatecznie namaluję tylko głowę konia. Deski przed malowaniem trzeba oczyścić, zagruntować. Farby są wysokiej jakości, do malowania na zewnątrz i dość długo zachowują trwałość – dodaje.
Arkadiusz Andrejkow chwalił gościnność Podlasia, otwartość mieszkańców. - Niestety, wciaż nie zdarzyło mi się być prywatnie tutaj, tylko zawodowo, chociaż wiele osób mnie zaprasza. – dodał. - Dla mnie malowanie to nie jest praca. To wciąż pasja, z której czerpię ogromną przyjemność – dodał.
- Gdy wróciłam do Kosierad Wielkich, zostałam sołtysem, to powiedziałam żartem wójtowi, że ja z tej miejscowości zrobię wieś pokazową. Wójt popatrzył, ale skomentował, że najpierw musimy zacząć od dróg. No i te drogi dzięki staraniom naszego wójta i gminy sukcesywnie remontujemy, ale nie zapominamy też o innych kwestiach – wspomina Krystyna Paczuska, sołtys Kosierad Wielkich a wcześniej wieloletnia dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach. - Pierwszy raz zobaczyłam drewnale Arkadiusza Andrejkowa w Internecie. Ciągle mi wyskakiwało, co dzieje się we wsi Sitawka, gdzie powstawały kolejne dzieła artysty – już jest ich 13. Zdobyłam numer telefonu, zadzwoniłam do sołtysa, porozmawiałam z jego żoną, która mi wiele ważnych informacji przekazała. Chciałam, żeby takie dzieła powstały także u nas. Starałam się powoli przekonywać mieszkańców do takiego pomysłu. Początkowo niektórzy byli sceptyczni, z czasem udało się znaleźć kilku zainteresowanych, którzy udostępnili swoje budynki. I cały czas śledziłam Andrejkowa, w końcu zobaczyłam, że maluje w Siedlcach. Umówiliśmy się przez messengera i tak się udało nawiązać osobisty kontakt. W ubiegłym roku dostałam grant ze starostwa i jesienią udało się zrealizować pierwszy drewnal – opowiada pani Krystyna.
W tym roku powstały cztery kolejne drewnale i murale. Arkadiusz Andrejkow pracował w Kosieradach w sumie cztery dni.
W czwartek, gdy byłam na miejscu, Kosierady odwiedził też wójt gminy Sokołów Podlaski Janusz Kur. - Pani Krystyna jest bardzo aktywnym sołtysem, bardzo zabiega o sprawy Kosierad. My jako gmina staramy się pomagać i wspierać wszystkich, którzy robią coś dla naszej lokalnej społeczności, stąd też pomogliśmy i tutaj – mówi Janusz Kur.
Gmina Sokołów Podlaski wsparła finansowo artystyczny projekt i to samorząd w największym stopniu przyczynił się do jego realizacji. Autorski projekt Arkadiusza Andrejkowa „Cichy Memoriał” po raz kolejny uzyskały też grant od Starostwa Powiatowego w Sokołowie Podlaskim na częściowe pokrycie kosztów jednej z powstających prac. Pomógł także finansowo Piotr Skup, miejscowy lekarz weterynarii.
A sołtys Krystyna Paczuska zapowiada, że to nie koniec... - Mam znakomitą wiadomość – przyjedzie do nas ponownie w sierpniu. Najwyraźniej docenił nasze starania i wygospodaruje ponownie czas, którego przy swojej ogromnej popularności ma niewiele – cieszy się pani sołtys.
ZDJĘCIE GŁÓWNE: BGG, FOTOGRAFIE W FOTOGALERII: ANNA HANNA SKUP

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze