Na czerwcowej sesji Rada Miejska w Sokołowie Podlaskim głosami radnych z klubu „Sokołowscy Demokraci” odrzuciła skargę Hanny Lecyk na działanie Komisji Rewizyjnej, którą kieruje Marek Landzberg. Radna na posiedzeniu nie szczędziła krytyki wobec takiej decyzji i podkreśliła, że uzasadnienie uchwały „omija stawiane komisji zarzuty i jest słabe, wręcz prymitywne”.
W marcu radna Hanna Lecyk skierowała do wojewody mazowieckiego skargę na działanie Komisji Rewizyjnej, którą kieruje radny Marek Landzberg. Komisja zasłynęła z wielu kontrowersji podczas kontroli Sokołowskiego Ośrodka Kultury, Ośrodka Sportu i Rekreacji, a także Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Radna w obszernym piśmie, które zaprezentowała też na marcowej sesji, opisała zarzuty wobec Komisji Rewizyjnej. Jej zdaniem m.n. radni przekroczyli zakres kontroli, przewodniczący KR sam siebie wyznaczał do zespołu kontrolnego, wnioski z kontroli w SOK posłużyły do zwolnienia ze stanowiska dyrektor Marcina Celińskiego (co później zakwestionował Wojewódzki Sąd Administracyjny), informacje z kontroli pojawiały się w mediach społecznościowych zanim sporządzono oficjalny protokół, a sam Marek Landzberg jako przewodniczący działał nieetycznie.
Szczegółowo sprawę opisaliśmy tutaj.
Wojewoda mazowiecki odesłał jednak skargę do rozpatrzenia Radzie Miejskiej w Sokołowie Podlaskim. Przewodniczący przekierował dokument do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Skarga była przedmiotem postępowania wyjaśniającego komisji podczas posiedzeń 27 kwietnia oraz 8 czerwca 2026 r. W związku z koniecznością przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz analizy dokumentacji Rada Miejska 14 maja 2026 r. podjęła uchwałę w sprawie przedłużenia terminu rozpatrzenia skargi, wyznaczając termin do dnia 25 czerwca 2026 r. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, po zapoznaniu się z zarzutami Hanny Lecyk, opinią radcy prawnego oraz dokumentacją zgromadzoną w sprawie, zarekomendowała uznanie skargi za bezzasadną.
Przytoczmy zasadniczą cześć uzasadnienia do projektu uchwały o uznaniu skargi za bezzasadną.
- W ocenie członków Komisji zarzuty stawiane Komisji Rewizyjnej są bezzasadne, ponieważ nie znajdują potwierdzenia w faktach. Komisja Rewizyjna działa na podstawie art. 18a ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którym rada gminy kontroluje działalność burmistrza, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek pomocniczych gminy, powołując w tym celu komisję rewizyjną – czytamy w dokumencie. - Szczegółowe zasady i tryb działania Komisji Rewizyjnej określa Statut Miasta Sokołów Podlaski. Kontrola działalności Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w Sokołowie Podlaskim została przeprowadzona na podstawie uchwały Rady Miejskiej Nr XXI/111/2025 z dnia 30 czerwca 2025 r. w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej na rok 2025. Uchwała określała termin przeprowadzenia kontroli na okres lipiec–wrzesień 2025 r., nie zawierając jednocześnie ograniczenia jej zakresu przedmiotowego. Kontrolowana jednostka udostępniła Komisji Rewizyjnej żądaną dokumentację, w tym dokumenty dotyczące Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, nie zgłaszając zastrzeżeń co do zakresu kontroli. Skarżąca nie wykazała ponadto, jakie konkretne przepisy prawa miały zostać naruszone przez Komisję Rewizyjną w związku z dostępem do dokumentacji. W toku postępowania wyjaśniającego Komisja Skarg, Wniosków i Petycji nie stwierdziła, aby przekroczenie terminu przeprowadzenia kontroli określonego w planie pracy Komisji Rewizyjnej stanowiło naruszenie prawa, mając na uwadze instrukcyjny charakter tego terminu oraz brak związanych z jego przekroczeniem sankcji. Zarzuty odnoszące się do ustaleń pokontrolnych stanowią polemikę z oceną dokonaną przez Komisję Rewizyjną i nie mogą być utożsamiane z naruszeniem prawa. Jednocześnie możliwość formułowania zaleceń pokontrolnych wynika wprost z § 38 ust. 2 Statutu Miasta Sokołów Podlaski. Za niezasadny uznano również zarzut dotyczący udziału przewodniczącego Komisji Rewizyjnej w zespole kontrolującym. Przy trzyosobowym składzie Komisji Rewizyjnej oraz określonej statutowo minimalnej liczbie członków zespołu kontrolującego wynoszącej trzy osoby udział przewodniczącego był konieczny. W zakresie zarzutów dotyczących procedowania wyników kontroli na sesji Rady Miejskiej wskazać należy, że Statut Miasta Sokołów Podlaski nie przewiduje szczególnych wymogów dotyczących opiniowania protokołu pokontrolnego przez radnych ani obowiązku przeprowadzania odrębnej dyskusji nad tym dokumentem. Za bezzasadny uznano również zarzut dotyczący publikacji protokołu pokontrolnego w Biuletynie Informacji Publicznej, ponieważ obowiązujące przepisy nie określają terminu publikacji tego rodzaju dokumentów, a obowiązek publikacji nie ciąży na Komisji Rewizyjnej. Odnosząc się natomiast do zarzutów dotyczących nieetycznego działania przewodniczącego Komisji Rewizyjnej wskazać należy, że okoliczności te nie stanowią podstawy do stwierdzenia naruszenia prawa przez Komisję Rewizyjną. W tym stanie rzeczy Rada Miejska w Sokołowie Podlaskim postanawia uznać skargę (…) za bezzasadną – uzasadniała komisja.
Na sesji 25 czerwca, gdy skargę rozpatrywano, jej autorka w mocnych słowach skrytykowała potraktowanie jej zarzutów.
- Projekt uchwały, który mamy przed sobą, uznaje moją skargę za bezzasadną. Mam prawo i obowiązek jako radna powiedzieć wprost: uzasadnienie do tej uchwały nie odpowiada na postawione zarzuty. Ono je omija. A uzasadnienie merytoryczne jest bardzo słabe, wręcz prymitywne – podkreśliła. - Po pierwsze: kwestia ZFŚS. Komisja Skarg stwierdza, że dyrektor Biblioteki udostępnił dokumenty bez zastrzeżeń. To nie jest argument prawny. Zgoda kontrolowanego nie tworzy kompetencji kontrolującego. Skargę oparłam na stanowisku RIO, na przepisach ustawy o samorządzie gminnym i na zasadach ogólnych prawa administracyjnego. Jeśli ktoś uważa, że te argumenty są bezzasadne - niech je obali merytorycznie, a nie proceduralnie. Regionalna Izba Obrachunkowa w Bydgoszczy w piśmie z grudnia 2024 roku wyraziła jednoznaczne stanowisko: kontrola środków niepublicznych, w tym ZFŚS, przez komisję rewizyjną może być uznana za prowadzoną bez podstawy prawnej. W uzasadnieniu tej uchwały nie ma ani słowa o tym stanowisku. Dlaczego? Po drugie: RODO i rok 2001. Uzasadnia brak. Komisja Rewizyjna formułowała podejrzenia dotyczące dokumentów sprzed ponad 20 lat, oceniając je przez pryzmat przepisów, które weszły w życie w 2018 roku. To rażące naruszenie zasady lex retro non agit. Brak jakiejkolwiek odpowiedzi na te zarzuty. Po trzecie: Nie odniesiono się do konkretnych zdarzeń: wyznaczania siebie na kierownika zespołu kontrolnego, które może powodować konflikt interesów, publikacji wyników kontroli w mediach społecznościowych przed jej zakończeniem przez osoby powiązane rodzinnie z przewodniczącym KR ani do incydentu opisanego przez Życie Sokołowa z dnia 24 września 2025 r. Stwierdzenie, że okoliczności te nie stanowią podstawy do stwierdzenia naruszenia prawa przez Komisję Rewizyjną nie jest uzasadnieniem. Po czwarte: Zbieżność z wnioskiem o odwołanie przewodniczącego KR – przemilczana. Uzasadnienie nie odnosi się do podniesionej w skardze nieprzypadkowej zbieżności odczytu protokołu z kontroli z procedowaniem wniosku o odwołanie przewodniczącego Komisji Rewizyjnej na tej samej sesji - okoliczności wskazującej na instrumentalne wykorzystanie wyników kontroli w bieżącym sporze politycznym – oceniła radna.
Hanna Lecyk punktowała też inne kwestie.
- Komisja stwierdza, że przekroczenie terminu z planu pracy ma charakter instrukcyjny i nie pociąga sankcji. Formalnie jest to stwierdzenie poprawne, jednak zupełnie pomija zasadniczy zarzut: przez 7 miesięcy (lipiec 2025 - styczeń 2026) wyniki kontroli pojawiały się w przestrzeni publicznej zanim protokół został formalnie zakończony i doręczony osobie zainteresowanej. To nie jest kwestia terminu instrukcyjnego, to kwestia naruszenia prawa do obrony i rzetelności postępowania – zaakcentowała. - - Rada Miejska jest dziś sędzią we własnej sprawie, bo ocenia działalność własnej komisji. Rozumiem, że to trudna pozycja. Ale właśnie dlatego mam prawo skierować tę sprawę wyżej - i zamierzam to zrobić. Wnoszę o odrzucenie projektu uchwały. Jeżeli jednak uchwała zostanie podjęta - skorzystam z przysługujących mi środków prawnych – zapowiedziała na koniec radna.
Radna Hanna Lecyk nawiązała też do słów, jakie padły na temat Komisji Rewizyjnej na majowej sesji oraz do tego, co mówiono na komisjach przed sesją czerwcową. Na tym drugim posiedzeniu radna Elżbieta Sekita oświadczyła, że „czas zakończyć ten temat”. Natomiast radny Karol Krakowski stwierdził, że fakt, iż skarga radnej trafiła do rozpatrzenia przez radę, to „wyłącznie dobra wola przewodniczącego rady”.
- Na ostatniej sesji, po odczytaniu wyników audytu, tożsamego z protokołem Komisji Rewizyjnej dotyczącej SOK, radna Sekita, stwierdziła, że należą się Komisji Rewizyjnej przeprosiny za skargę i wniosek za odwołaniem przewodniczącego KR. Jako ad vocem do słów pani radnej: dobrze radzi sobie pani z odczytywaniem projektów budowlanych, gorzej ze zrozumieniem tekstów z innych dziedzin zawierających aspekt prawny i nie uważam tematu za zakończony mimo, że już znudził się ten temat pani radnej Sekicie. I w podsumowaniu, Rada Miejska ma obowiązek rozpatrzenia i procedowania skargi kierowanej do wojewody i to nie jest jej dobra wola, tylko obowiązek – podkreśliła Hanna Lecyk na zakończenie.
Wystąpienie radnej skomentował radny Karol Krakowski.
- Pani radna, ma pani prawo do swojego zdania. Ale raz już pani autorytatywnie twierdziła, że wszystko pani wie, po czym wyszło, jak wyszło i dalej pani brnie i tak powiem szczerze, ze współczuciem tego słucham. Bo tak brnąć na ścianę, to trzeba mieć dużo odwagi. Walczy pani do upadłego, ludzie patrzą i słuchają, a potem wychodzi jak wychodzi. Przewodniczący pani tłumaczył, że nie miała pani prawa do tej skargi i wytacza przedziwne argumenty. To tak, jakby dostała pani wyrok i stwierdziła, że się z nim nie zgadza – stwierdził.
- Uważam, że radna ma prawo do przedstawienia swojej opinii i stanowiska – włączył się do dyskusji radny Michał Lipiński. - To, że ludzie nie zgadzają się z wyrokami sądów, to powszechna praktyka. Jeśli sąd wydał wyrok, który strony nie satysfakcjonuje, może się odwołać do wyższej instancji. To tłumienie i ośmieszanie innych radnych przez klan, który się stworzył w radzie. Ktoś się odezwie, to od razu w głowę go – mówił, ale przerwał mu przewodniczący Daniel Krakowski, który domagał się „zdefiniowania słowa klan i wymienia członków tego klanu”. Doszło do kłótni.
-To mniej więcej brzmi tak: wśród radnych jest złodziej, nie powiedziałem nazwiska – stwierdził Krakowski.
- Coś komuś zginęło? - pytał radny Lipiński. Więcej zgłoszeń w dyskusji nie było. Na koniec Daniel Krakowski stwierdził, że nie ma w polskim prawie skargi na radnego ani na Komisję Rewizyjną.
Za uznaniem skargi za bezzasadną głosowało 10 radnych – członkowie klubu „Sokołowscy Demokraci” oraz Zygmunt Wycech. Przeciw było dwoje: Hanna Lecyk i Michał Lipiński. W głosowaniu nie wzięła udziału trójka nieobecnych radnych: Marek Krysiak, Piotr Sikorski i Wioleta Strzała-Nowakowska.
O tym, na sesji mówiła sama Hanna Lecyk.
- Skarga do wojewody jest w toku. Teraz, kiedy rada podejmie uchwałę uznającą ją za bezzasadną, wojewoda będzie miał pełny obraz sprawy i może ocenić zgodność tej uchwały z prawem w ramach nadzoru nad samorządem - mówiła. - Uchwała rady w przedmiocie rozpatrzenia skargi jest aktem z zakresu administracji publicznej i podlega kontroli sądowej. Przysługuje mi prawo zaskarżenia jej do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie art. 227 i art. 229 kpa w terminie 30 dni od doręczenia uchwały. Mogę złożyć do RIO wniosek o zbadanie, czy Komisja Rewizyjna działała w granicach kompetencji przy kontroli ZFŚS. Mogę też wnioskować na sesji, aby rada zleciła zewnętrzną, niezależną opinię prawną w kwestii kompetencji Komisji Rewizyjnej do kontroli ZFŚS. Niezależnie od wyniku głosowania, mogę również złożyć pisemne zastrzeżenia do protokołu sesji, które staną się częścią oficjalnej dokumentacji, wskazując które zarzuty nie zostały merytorycznie rozpatrzone i dlaczego uzasadnienie projektu uchwały jest niewystarczające – dodała na koniec radna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tłumaczenie rady beznadziejne. Stalinowskie metody. Nam wszystko wolno.Wyniki głosowania były do przewidzenia. SD mają większość w radzie. Ponadto jak to się mówi: kruk krukowi oka nie wykole. Ale wielkie brawa dla radnej Lecyk.
Typowa platforma. W całym kraju kolesiostwo, niekompetencja i bezpodstawna pycha.
Dokładnie ... Robią z miasta jakiś cyrk na każdym kroku ... Jeszcze dodatkowo wszystko okraszone tępą propagandą, myślą, że się naiwni dadzą na to nabrać! Hebel zaatakował Marię Koc za oświadczenie majątkowe ... które wygląda blado na tle choćby pana Puściona z milionami zarobków. Ciekawe dlaczego nie ma do tej pory na BIP oświadczenia pani Kublik ani nikogo innego z UM? Może media się tym zainteresują?
Pan Radny Michał Lipiński trafił w sedno. Klan w radzie się stworzył, który uważa się za najmądrzejszy i próbuje innych radnych (ale nie tylko) ośmieszać. Ostatnia sesja to jakby ci sokołowscy demokraci prosto z Plenum KC przyjechali! Rozstawione role, co kto ma mówić i na koniec Sekita, która odczytała przygotowane pismo bez jakiejkolwiek refleksji!!!!! Odczytała zarzuty, które wcześniej podważyli p. Marcin Celiński i jego prawnik. Dukała to co miała napisane na kartce - widać, że przez przez kogoś i się nie nauczyła czytać ! Wydukała też apel do mieszkańców atakujący Panią Redaktor. Tyle że mieszkańcy to Pani Redaktor są wdzięczni, że ujawnia nam działalność tego klanu!!!! Brawo Pani Hanna Lecyk!
Brawo Pani Hanno! Trzeba o tym mówic, żeby mieszkańcy wiedzieli. Dziwi stanowisko radnego Wycecha ale każdy ma swoje zdanie oby były poparte argumentami mającymi oparcie w materiałach. Dla mnie obecna Rada, poza może 3 Radnymi, to maszynka do głosowania. Pani Radna Sektora świetnie czyta to co ma napisane i odgrywa rolę nałożona przez SD. Swoją drogą Mem z Radnym Iwańskim obrazuje kompetencje tej Rady najdokładniej jak to można było zobrazować. Szanowni Mieszkańcy powinniśmi uważniej słuchać, przyglądać się działalności Rady w Sokołowie, która de facto, obrazuje działalności KO w Sejmie i Senacie. Pamiętajmy o tym przy urnach przy każdych wyborach tych parlamentarnych już za rok.
Bardzo sziękuję Pani Haniu za Pani uczciwość i nieustępliwość. Życzę siły, bo prawda, niestety, w oxzy kole.
Klika jak nic. Oj Pani Sekita niedługo będziesz wstydziła się wyjść na miasto - ludzie ci tego nie zapomną. Czytasz z kartki czyjeś przemyślenia. Myślę że gdybyś wcześniej przeczytała ten tekst i trochę pomyślała że ktoś chce się tobą wyręczyć aby uniknąć krytyki - to nie odczytałabyś tych oszczerstw. Wstyd
Kiedyś cwaniaki wysyłały najgłupszego po piwo do sklepu a dziś piszą manifesty, które inni bezrefleksyjnie odczytują publicznie. Żal mi tych pionków.
Pani Sekita się nie będzie niczego wstydzić, bo żeby się wstydzić, to trzeba myśleć, a tutaj ta rada albo nie myśli albo się boi, w każdym bądź razie jest wyjątkowo pasywna, co zapewne bardzo się podoba pani burmistrz .. Pani Sekita to emerytka, która niewiele ma do stracenia, więc jej średnio zależy, dlaczego zatem ma się wstydzić wyjść na miasto? Nie sądzę żeby kierowała się takimi kategoriami przy zabieraniu głosu.. Dla niej bycie w Radzie to rozrywka i finansowy dodatek do emerytury, a nie poczucie misji i mocy sprawczej. Analogicznie u większości tej emeryckiej rady. To są ludzie wzięci na listy z łapanki i przypadku lub trwający przez zasiedzenie, którzy mają delikatnie mówiąc skromną wiedzę o samorządzie, ale za to często wybujałe ego. Ich wkład nie jest i nie będzie wartościowy. Mam nadzieję, że dla przynajmniej części z nich będzie to ostatnia kadencja. Eksperyment się nie udał, po co go zatem przeciągać? Trzeba więcej młodych ludzi, najlepiej z wykształceniem i doświadczeniem, a nie osób, którzy mentalnie siedzą w czasach słusznie minionych.
Pani Haniu a z jakiej frakcji pani startowała w wyborach, czasami nie z demokratów (komuchów) i nie spodziewała się pani jak to będzie działać? Teraz nie należy się wychylać, chyba że zmieniła pani poglądy tak jak towarzysz Miller.
Proszę obejrzeć sesję rady na których radna powiedziała i wytłumaczyła dlaczego nie chce uczestniczyć w dalszych aferach Sokołowskich Demokratów. Tego się chyba nikt nie spodziewał że będą rządzili hejterzy a nie Burmistrz. A że trzeba będzie głosować na rozkaz to chyba nikt nie mówił przed wyborami.
Pani Redaktor mój komentarz był może za ostry ale prawdziwy, nie lubię ludzi chorągiewek. Jeśli uważała pani że nie powinien być trudno , tego pani nie musi umieszczać. Pozdrawiam.
Proste pytanie, czy w UM jest szafa, do której można zaśpiewać ....łubu dubu?
Pokładowy (...) od brudnej roboty ???? Szczera prawda
Zagłada paliwowa nadeszła , niekompentecja na każdym szczeblu partyjnego rządzenia. Idż na dno , ale mieszkańcy tego nia zapomną!
Co radna Lecyk zrobila w sprawie odnowy starego miasta ? Gdzie są obiecane kawiarenki, cukiernie i rzemioslo ? Z takimi obietnicami szła pani Lecyk do wyborów, a tak na marginesie warcholstwo tej pani juz dawno przekroczylo wszelkie granice.
Zgadzam się że warcholstwo tej pani już dawno przekroczyło granice przyzwoitości. Pani Lecyk chodziła z kandydatami SD po mieście rozdawała cukierki i obiecywała kafejki, cukiernie itd. na starym mieście. Po zdobyciu mandatu jak dotąd nie zrobiła nic w tej sprawie więc wymyśla tematy zastępcze aby pózniej powiedzieć że ona chciała odnowić stare miasto ale jej nie pozwolono. To dlatego we wszystkim jest na nie a w wielu sprawach ważnych dla mieszkańców miasta nawet radni opozycyjni zgadzają się z panią burmistrz i radnymi z SD.
Jedziemy z "Misiem" po całym kraju. To nasza odpowiedź, na znak czasu......................i nie ma takiego miasta jak Lądek Zdrój:)
Myślę, że p.Lecyk idąc do wyborów święcie wierzyła w to, co obiecywali SD( tak i jak część naszych mieszkańców). Dopiero potem poznając z bliska ich działania przekonała się, że to były puste frazesy i obiecanki cacanki. Część ludzi zaangażowanych w kampanię wyborczą SD też się od nich odżegnuje. Mieszkańcy też się o tym przekonali. Dobrze, że nie godzi się na to co wyrabia ta RM i nie siedzi cicho jak większość radnych ,bezradnych którzy są tylko maszynką do głosowania. Brawo p.Lecyk.
Pani Lecyk nie dąży do realizacji swoich obietnic wyborczych. Donosi na Komisję Rewizyjną, bo znalazła nieprawidłowości za okres, gdy była dyrektorem biblioteki i jest uprzedzona do przewodniczącego M.Landzberga. Podziwiam przewodniczącego RM i panią Burmistrz za cierpliwość jaką wykazują w stosunku do pani Lecyk. Pani Hanno, proszę się wreszcie zająć spełnianiem złożonych obietnic i działaniem rzecz dobra miasta i mieszkańców!
Pani Redaktor po przeczytaniu następnych komentarzy widzę że mój komentarz nie byl wcale ostry, nie używałem takich słów jak "warcholstwo" więc wydaje się że był prawdziwy. Pozdrawiam
Opublikowałam ten komentarz, ale zaraz będą znów zarzuty wobec mnie, że hejt dopuszczam. Ta władza jest przeczulona na swoim punkcie i każdą krytykę nazywa hejtem, a na sesjach publicznie urządza później "połajanki" i czyta apele do mieszkańców, abym "wkroczyła na drogę prawdy". Nie widzi działań swojego kolegi, mianowanego "redaktorem", który urządza celowe nagonki na niektóre osoby.
Tłumaczenie rady beznadziejne. Stalinowskie metody. Nam wszystko wolno.Wyniki głosowania były do przewidzenia. SD mają większość w radzie. Ponadto jak to się mówi: kruk krukowi oka nie wykole. Ale wielkie brawa dla radnej Lecyk.
Typowa platforma. W całym kraju kolesiostwo, niekompetencja i bezpodstawna pycha.
Dokładnie ... Robią z miasta jakiś cyrk na każdym kroku ... Jeszcze dodatkowo wszystko okraszone tępą propagandą, myślą, że się naiwni dadzą na to nabrać! Hebel zaatakował Marię Koc za oświadczenie majątkowe ... które wygląda blado na tle choćby pana Puściona z milionami zarobków. Ciekawe dlaczego nie ma do tej pory na BIP oświadczenia pani Kublik ani nikogo innego z UM? Może media się tym zainteresują?