Reklama

Sokołów Podlaski - czy nie powinno się powołać straży miejskiej?

Ciekawa dyskusja na ten temat toczyła się na połączonym posiedzeniu komisji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim w grudniu. Pomysł zgłoszony przez radnego Zygmunta Wycecha nie zyskał jednak akceptacji...

Radny Zygmunt Wycech: powinniśmy się nad tym zastanowić

Temat na posiedzeniu komisji wywołał radny Zygmunt Wycech.

- Chciałbym, żebyśmy się zastanowili, nawet w jakiejś przyszłości, czy nie byłoby zasadne powołanie w Sokołowie Podlaskim straży miejskiej? Trochę tej roboty jest. Miasto się rozrasta, przybywa nowych bloków, zwłaszcza na peryferiach. Czy nie należałoby się temu pomysłowi przyjrzeć, zbadać od strony ekonomicznej? Poprzedni burmistrz właśnie z tego powodu odmawiał, mówił, że to będzie za dużo kosztować. Ja jednak uważam, że powinniśmy się nad tym poważnie zastanowić, żeby pewne sprawy w mieście Sokołów Podlaski uporządkować – stwierdził radny.

Reklama

Czym zajmują się straże miejskie

Przypomnijmy, że straż miejska to służba mundurowa działająca lokalnie, zajmująca się ochroną bezpieczeństwa ludzi i mienia oraz zapewnieniem porządku publicznego. W przeciwieństwie do policji nie podlega władzom centralnym, tylko lokalnemu samorządowi. Strażnicy w porównaniu do policjantów mają ograniczone uprawnienia – nie mogą m.in. zatrzymywać i kontrolować kierowców, nie posiadają też broni.

Jest to też formacja bardzo często krytykowana za skupianie się na łatwych mandatach (np. złe parkowanie – tu może nałożyć karę nawet do 1200 zł, czy ściganie staruszek handlujących „pietruszką”), zamiast zajmowania się poważniejszymi problemami porządkowymi. W ostatnich latach strażnicy w swoich zadaniach mają też m.in. kontrolę palenisk w domach i sprawdzanie, czym w piecach palą mieszkańcy oraz sprawdzanie poprawności segregacji śmieci.

Reklama

Straż miejska w Sokołowie już była...

Burmistrz Iwona Kublik, odpowiadając radnemu, przypomniała, że taka formacja w naszym mieście już istniała.

- Sama byłam inicjatorką jej powołania w latach 90. To były początki tworzenia straży miejskich w Polsce i sytuacja była diametralnie inna niż obecnie – mówiła pani burmistrz. - Mieliśmy wtedy w mieście potężny problem z niszczeniem mienia komunalnego: ławek, koszy na odpady, słupów ogłoszeniowych, wiat przystankowych. Zdobycie wówczas środków na małą architekturę miejską nie było łatwe, a ja bardzo zabiegałam by wyposażyć w nie sokołowskie przestrzenie publiczne. Przykro było patrzeć jak nowe wyposażenie podlega wandalizmowi. Do tego masowo znikały posadzone w miejscach publicznych rośliny ozdobne. Skala problemu była ogromna i straż miejska miała inne znaczenie. Potrzebna też była do prowadzenia kontroli w zakresie nielegalnego zrzucania ścieków do rowów i rzeczek oraz niekontrolowanego wyrzucania odpadów (prawo nie przewidywało wówczas obligatoryjnych umów na odbiór odpadów). Dziś problemów tego typu w zasadzie już nie mamy – dodała.

Reklama

Burmistrz: nie uważam, by ta formacja dziś nam była potrzebna

W Sokołowie Podlaskim był też problem, jaki mają i inne samorządy, które powołały straż miejską: koszty utrzymania straży budziły dyskusje, a straż próbowała „na siebie zarabiać”.

- Tutaj najprostszą metodą, wynikającą z uprawnień straży, było nakładanie mandatów za niewłaściwe parkowanie. Z tego powodu też strażnicy stali się bardzo niepopularni w mieście. W pewnym momencie miejscy radni zlikwidowali straż miejską - argumentem oprócz finansów było to, że strażnicy są negatywnie odbierani przez społeczeństwo. Pamiętajmy jednak, że policja też realizuje niepopularne wśród mieszkańców zadania kontrolne. Prawo ktoś jednak musi egzekwować, bo to podstawa bezpieczeństwa i funkcjonowania każdej społeczności, w szczególności struktury jaką jest miasto. Nie uważam, by dziś straż miejska była w Sokołowie potrzebna. Moglibyśmy ewentualnie o tym myśleć, gdyby zadania straży miejskiej udało się połączyć z obronnością i dofinansować z zewnątrz. Ale to kwestia przyszłości – mówiła Iwona Kublik i dodała: - Pewne elementy związane z bezpieczeństwem i porządkiem w mieście można poprawić dzięki modernizacji i rozbudowie miejskiego monitoringu.

Reklama

Ile mogłaby kosztować straż?

Symulacje związane z kosztami powołania straży miejskiej w listopadzie 2024 r. przeprowadzono w Olecku (miasto liczy niecałe 16 tys. mieszkańców – o ponad 2 tys. mniej niż Sokołów - i jest obszarowo o 3 km kw. mniejsze od Sokołowa). Tamtejsi urzędnicy wyliczyli, że powołanie straży 3-osobowej (komendant + 2 strażników) wraz z niezbędnym wyposażeniem (mundury, samochód, sprzęt, szkolenia, itp.) to koszt rzędu 800 tys. zł rocznie. Natomiast opcja minimum (jeden strażnik pełniący funkcję komendanta) wiąże się z kosztami rzędu 200 tys. zł w skali roku.

 

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/02/2026 14:37
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2026-02-25 14:59:39

    Radny Wycech chyba trochę odleciał. Zgadzam się z burmistrzynią, że lepiej te pieniądze przeznaczyć na monitoring. Już za 200 tysięcy rocznie można nakupować kamer dużo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ziomek - niezalogowany 2026-02-25 16:54:29

    No co ci po monitoringu jak nie będzie miał kto przyjechać na interwencję?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anna - niezalogowany 2026-02-25 15:10:14

    W radzie miasta prawie sami emeryci i nauczyciele , którzy są jakby nieco oderwani od realnych problemów mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama

Najnowsze