Mężczyzna, który na łuku drogi stracił panowanie nad autem i uderzył w karpę, trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Następnego dnia zmarł. Policjanci ustalają dokładne okoliczności i przyczyny wypadku.
Do wypadku doszło w piątek, 22 maja, około godz. 21:30. Dyżurny sokołowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Ząbkowie Kolonii w gminie Sokołów Podlaski.
Na miejsce natychmiast wysłano patrol ruchu drogowego. Mundurowi ustalili, że kierujący pojazdem marki Toyota, 64 letni mieszkaniec powiatu sokołowskiego, na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze, uderzył w karpę i dachował.
- Funkcjonariusze pracujący na miejscu zdarzenia sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie – relacjonuje mł. asp. Aneta Szurowska, rzecznik prasowy sokołowskiej policji. - Podczas weryfikacji danych w policyjnych systemach informacyjnych policjanci ustalili również, że mężczyzna posiadał zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami — wcześniej odebrane za jazdę pod wpływem alkoholu. 64 latek podróżował sam. Pojazd został odholowany na policyjny parking.
64-latek z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala.
- Niestety, pomimo starań medyków, zmarł. Policjanci prowadzą dalsze czynności mające na celu szczegółowe ustalenie przebiegu i przyczyn tego tragicznego zdarzenia – informuje pani rzecznik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Źle trafił. Osoby z obrażeniami z wypadków nie powinny trafiać do tego szpitala.
Źle trafił. Osoby z obrażeniami z wypadków nie powinny trafiać do tego szpitala.