Wójt Ceranowa rozpoczął budowę domu dla pani Heleny i jej syna Kazimierza z Ryteli Wszołek. Mówi, że słowa dotrzymał, bo nie może dopuścić, by ludzie mieszkali w tak skandalicznych warunkach.
Wójt Ceranowa rozpoczął budowę domu dla pani Heleny i jej syna Kazimierza z Ryteli Wszołek. Mówi, że słowa dotrzymał, bo nie może dopuścić, by ludzie mieszkali w tak skandalicznych warunkach.
O pani Helenie i jej synu Kazimierzu z Ryteli Wszołek pisaliśmy niedawno w Życiu Siedleckim. Matka i syn mieszkają w starym, ponad 130-letnim drewniaku, który rozpada się. Nie stać ich było na remont ani na budowę nowego domu.
Z pomocą przyszedł im Krzysztof Młyński wójt Ceranowa. Prace budowlane idą pełną parą. Wykonano drogę dojazdową do gospodarstwa, a budowa domu wychodzi już z ziemi. Zalano fundamenty, a obecnie stawiane są ściany. - Słowo się rzekło kobyłka u plota - mówi wójt KrzysztofMłyński.
A co na to Pani Helena? Jest oszołomiona tempem załatwienia sprawy i zamieszaniem związanym z budową. Nigdy nie przypuszczała, że wszystko potoczy się tak szybko. - O Boże, będę miała nowy dom - mówi z niedowierzaniem. (...)
AS
Więcej w papierowym wydaniu Życia Siedleckiego z 7 sierpnia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze