W sobotę, 5 września, mieszkańcy naszego miasta, władze i goście – uczestnicy Nadbużańskich Spotkań Folklorystycznych - wzięli udział w tegorocznej odsłonie imprezy „Sokołów Podlaski stolicą poloneza”.
Skąd pomysł, by nasze miasto nosiło miano stolicy dostojnego tańca, znanego przede wszystkim z inauguracji studniówek? Autorem najsłynniejszego chyba utworu: poloneza „Pożegnanie Ojczyzny” jest Michał Kleofas Ogiński. Był on właścicielem Sokołowa Podlaskiego na przełomie XVIII i XIX wieku. Był nie tylko wybitnym muzykiem, ale też doskonałym zarządcą, który przyczynił się do dynamicznego rozwoju zarówno rzemiosła, jak i samego miasta. W roku 1793 gościł w swoim dworze na Przeździatce króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
- Mamy coś, co można uczynić doskonałym elementem promocji Sokołowa Podlaskiego w kontekście tradycji i kultury – postać Ogińskiego oraz jego poloneza. To taniec narodowy, którego uczy się tańczyć chyba najwięcej Polaków - choćby przy okazji przygotowań do studniówki. To taniec, który nas jednoczy. Zróbmy właśnie z poloneza element promujący nasze miasto – tak do idei przekonywała burmistrz Iwona Kublik.
Po raz pierwszy impreza z polonezem w roli głównej odbyła się we wrześniu 2024 r. podczas obchodów 600-lecia uzyskania praw miejskich przez Sokołów Podlaski. Wtedy zatańczyło aż 635 par i pobity został rekord Polski w liczbie par jednocześnie tańczących poloneza. Jednak rekord ten został odebrany naszemu miastu w kwietniu 2025 r. Podczas obchodów 1000-lecia Królestwa Polskiego poloneza wspólnie zatańczyło aż 1165 par. Podczas ubiegłorocznej edycji imprezy na terenie dawnej Cukrowni zatańczyło wspólnie ponad 600 par.
W tym roku nie było bycia rekordu, ale było wyjątkowo barwnie. Korowód tancerzy, tańczących poloneza przeszedł z terenu dawnej Cukrowni ulicami miasta pod Sokołowski Ośrodek Kultury. Taneczny orszak otwierała w pierwszej parze burmistrz Iwona Kublik, po niej szli przedstawiciele władz, m.in. mer partnerskiego miasta Szumska Wadim Bojarski. Wyjątkowo barwnie prezentowali się przedstawiciele zespołów uczestniczących w Nadbużańskich Spotkaniach Folklorystycznych: AHOY z Turcji, Città dei Trulli z Włoch, zespół taneczny „Topolyna”, przedstawiciele Szkoły Artystycznej z Szumska, tancerze zespołu „Iglika” z Krakowa oraz nasi „Sokołowianie”. Licznie stawili się też przedstawiciele sokołowskich szkół i przedszkoli oraz mieszkańcy miasta i okolic.
Na Trawniku Coolturalnym przy SOK wszystkie zespoły zaprezentowały swoje programy. Była okazja poznać tradycyjne tańce tureckie, włoskie i ukraińskie oraz nasze, polskie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
LANS WŁADZY I NIE TYLKO :-)
Naprawdę ładnie to wyszło :-) :-) :-) :-)
Tylko to był polonez Kielara ….
Widać z tego jak nasza władza orientuje się w temacie. Nieważne że polonez nie był Ogińskiego, najważniejszy lans. Po prostu ręce opadają.
A w zasadzie jakie to ma znaczenie?
Ludzie, dajcie już spokój. Tylko jęczycie i jęczycie! W innych miastach są maratony, jakieś rajdy i na cały dzień zablokowane ulice, u nas pół godziny utrudnień i się czepiacie. Piękna impreza była, bardzo radosna i kolorowa, ładnie to Pani Redaktor pokazała. Zdecydowanie lepsza wersja niż to bicie rekordu! Chodziło o to, żeby pokazać że mamy w Sokołowie coś fajnego, co zwraca uwagę innych. Brawo Pani Iwono, w końcu ten projekt wszedł na właściwy taneczny tor ...
Do Kaliope. Naprawdę sądzisz, że to kto napisał tego poloneza nie ma znaczenia? Przecież to miała być promocja naszego miasta. Dlatego też powinien być polonez Ogińskiego a nie Kilara. Znasz historię naszego miasta? Chyba nie, a szkoda.
Czyli diabeł tkwi w szczegółach. Wydaje, mi się że taka forma też promuje miasto. Ba! Jest nawet bardziej widoczna niż te z poprzednich edycji. Zawsze znajdzie się jakiś śledczy, któremu nie pasuje to czy tamto. Czy taniec przy takim polonezie to przewinienie, ciężki grzech, złamanie odwiecznego regulaminu zapisanego w gwiazdach?No nie wiem, no ale jak już ustaliliśmy, ja się nie znam.
Kompromitacja kolejna. Pani Burmistrz- nie wolno najpierw bredzić długo o Ogińskim i o promocji miasta, później pomylić poloneza Kilara z Pożegnaniem Ojczyzny. No cóż- dla niektórych wszystko jedno - czy to rekord Guinnessa, czy Polski, czy to Ogiński, czy Kilar. A poza tym "tańczyć" na raz ,dwa, trzy, można na próbach, nigdy na imprezie. Jedyny plus tego to była muzyka słabo słyszalna, więc nawet uszczęśliwieni radni nie zorientowali się, że idą nie pod tą melodię. Piękne były jedynie stroje zespołów folklorystycznych, Chwała p. Celińskiemu za świetny pomysł i podziękowane p. Drążkiewiczowi, że jednak (wprawdzie po długiej przerwie) do pomysłu wrócił. Do komentujących- ta pomyłka to nie drobiazg, to przejaw dyletanctwa i nieuctwa.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A ty wytykasz błąd innym, a mylisz nazwisko kompozytora!!!!! Żaden Kielar, tylko KILAR. WOJCIECH KILAR! To jest autor poloneza granego w sobotę. Przyganiał kocił garnkowi!
To tylko zwykła literówka,za którą przepraszam. Ja jestem tylko zwykłym mieszkańcem i nie mam problemu z przeproszeniem. Natomiast ludzie którzy piastują wysokie stanowiska odpowiadają za swoje słowa i decyzje.
Świetna inicjatywa, bardzo fajnie, że przeszliśmy od cukrowni do SOK. Cieszę sie, że ludzie wyszli z domów i spędzili miło czas. I gratulacje dla pani Iwony Kopiwody, ogarnąć taką wielką grupę tancerzy to wyzwanie. Mamy tak piekne imprezy, korzystajmy z nich.
LANS WŁADZY I NIE TYLKO :-)
Naprawdę ładnie to wyszło :-) :-) :-) :-)
Tylko to był polonez Kielara ….