Dokładnie rok temu opisaliśmy na łamach Życia Sokołowa sprawę wyprowadzania pieniędzy ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim przez byłą księgową placówki Annę M. Kobieta po wszczęciu śledztwa przez prokuraturę zwróciła kwoty, które miała sobie przywłaszczyć. Sprawdzamy, na jakim etapie jest śledztwo w tej sprawie.
Dokładnie 19 lutego 2025 r. opublikowaliśmy na naszych łamach artykuł, w którym opisaliśmy sprawę defraudacji szkolnych pieniędzy. Dotyczy ona okresu, kiedy Anna M. pracowała jako księgowa w Szkole Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim. Wiosną 2023 r. etaty księgowych w placówkach oświatowych zlikwidowano, a Anna M. została przeniesiona do pracy w Urzędzie Miasta. Latem 2024 r. awansowała na naczelnika Wydziału Oświaty.
Sprawa defraudacji pieniędzy w SP nr 6 wyszła na jaw, gdy w magistracie przygotowywano dokumentację do kontroli prowadzonej przez RIO. W styczniu ubiegłego roku burmistrz Iwona Kublik złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a 14 lutego 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Sokołowie Podlaskim wszczęła śledztwo w tej sprawie. Anna M. sama zgłosiła się do prokuratury i przyniosła w torbie 1,25 mln zł. Sprawę opisaliśmy tutaj:
Po jakimś czasie Anna M. oddała śledczym kolejne 300 tysięcy złotych, które miała uzyskać z przestępczego procederu.
Na jakim etapie jest śledztwo w tej, budzącej wiele emocji sprawie? Okazuje się, że kilka tygodni temu postępowanie w sprawie defraudacji w „Szóstce” przejęła Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Tam właśnie zostaliśmy odesłani po informacje. Z czego wynika zmiana podmiotu prowadzącego postępowanie?
- Prokuratura Okręgowa w Siedlcach przejęła śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Sokołowie Podlaskim z uwagi na zgromadzony materiał dowodowy i zawiły charakter sprawy, wynikający m.in. z konieczności dokonania prawno-karnej oceny innych osób w zakresie ewentualnego współdziałania z podejrzaną Anną M., czy też nadzoru nad jej pracą w okresie zatrudnienia w SP nr 6 w Sokołowie Podlaskim – wyjaśnia prokurator Bartłomiej Świderski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. - Obecnie śledztwo pozostaje w toku. Dotychczas przesłuchano w charakterze świadków pracowników SP nr 6 w Sokołowie Podlaskim oraz pracowników Urzędu Miasta w Sokołowie Podlaskim, a także pozyskano od banków dane dotyczące rachunków bankowych wykorzystanych przez podejrzaną, zabezpieczono również dokumentację księgową oraz komputery użytkowane przez podejrzaną. W sprawie zlecono m.in. sporządzenie analizy przepływów finansowych na rachunkach bankowych podejrzanej za okres objęty postępowaniem. Dopiero od wyników analizy przepływów finansowych uzależnione będzie podjęcie dalszych czynności procesowych, w tym zmierzających do merytorycznego zakończenia postępowania - dodaje.
W toku śledztwa kwoty wyliczenia przywłaszczonych środków pieniężnych ulegały zmianie w związku z treścią wyjaśnień złożonych przez podejrzaną Annę M. Początkowo straty szkoły, a zatem i miasta określano łącznie 1,25 mln zł, a z biegiem postępowania zostały powiększone do łącznej kwoty 1,492 mln zł.
- Zlecona analiza przepływów finansowych na rachunkach bankowych podejrzanej pozwoli na ustalenie faktycznej kwoty przywłaszczonych środków pieniężnych – podkreśla prokurator Świderski. - Podejrzana Anna M. poza złożonymi wyjaśnieniami w toku śledztwa, nie podejmowała żadnych czynności mających wpływ na jego przebieg.
Ile jeszcze może potrwać praca śledczych związana z wyjaśnianiem szczegółów defraudacji? Prokuratura Okręgowa w Siedlcach podkreśla, że nie jest w stanie określić przybliżonej daty zakończenia śledztwa.
- Termin ten uzależniony jest od uzyskania wyników analizy przepływów finansowych na rachunkach bankowych podejrzanej oraz ilości i rodzaju ewentualnych czynności procesowych, których konieczność wykonania wynikać będzie z wniosków tejże analizy – wyjaśnia prokurator Bartłomiej Świderski.
W przestrzeni publicznej często pojawia się pytanie: co dzieje się z pieniędzmi, które Anna M. oddała śledczym. Są nawet osoby skłonne podejrzewać, że ta ogromna suma mogła gdzieś przepaść...
- Środki pieniężne zabezpieczone od podejrzanej Anny M. w kwotach: 1,250 mln zł oraz 300 tys. zł stanowią zabezpieczenie majątkowe w toczącym się śledztwie i znajdują się na koncie Sum Depozytowych Prokuratury Okręgowej w Siedlcach – wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. - Pieniądze te zabezpieczono na poczet grożącej podejrzanej kary grzywny oraz środka kompensacyjnego w postaci obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego Urzędu Miasta Sokołów Podlaski w wysokości 1,492 mln zł.
Dodajmy, że po prawomocnym wyroku w pierwszej kolejności regulowane są kwoty zasądzone na rzecz pokrzywdzonego.
W samorządzie, który boryka się z dużymi problemami finansowymi to dość istotna kwestia, by pieniądze, jakie miała przywłaszczyć sobie Anna M., jak najszybciej wróciły do miejskiej kasy. Ten moment wydaje się jednak dość odległy. Najpierw musi zakończyć się śledztwo, później ewentualna sprawa sądowa (wchodzi tu jednak w grę opcja „dogadania się stron” co do wyroku i dobrowolnego poddania się karze) i konieczny jest prawomocny wyrok sądu.
- Pokrzywdzony po uprawomocnieniu się wyroku skazującego uzyska kwotę wynikającą z zasądzonego przez sąd obowiązku naprawienia szkody. Do tego czasu środki te znajdować się będą na rachunku Sum Depozytowych Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, a po zakończeniu postępowania przygotowawczego – na rachunku bankowym Sądu właściwego dla rozpoznania sprawy, czyli Sądu Okręgowego w Siedlcach – wyjaśnia prokurator Świderski.
Burmistrz miasta Sokołów Podlaski Iwona Kublik poproszona o komentarz do naszych ustaleń podkreśla, że chociaż miasto jest pokrzywdzonym w sprawie, nie jest informowane o żadnych decyzjach zapadających w trakcie postępowania. Nie zostało zawiadomione również o tym, że sprawa trafiła do Siedlec.
- Jesteśmy przede wszystkim zainteresowani tym, by zabezpieczone w śledztwie pieniądze jak najszybciej trafiły z powrotem do kasy miasta – zaznacza Iwona Kublik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo ciekawe jest to zdnaie o 'konieczności dokonania prawno-karnej oceny innych osób w zakresie ewentualnego współdziałania z podejrzaną Anną M., czy też nadzoru nad jej pracą w okresie zatrudnienia w SP nr 6 w Sokołowie Podlaskim". Może być gorąco ...
Bardzo dobrze że to poszło do Siedlec, utnie to posądzenia o układziki. Szkoda tylko że tak późno bo po roku
Mnie najbardziej interesuje - gdzie była czujność skarbniczki która pracowała w tamtym okresie i pracuje teraz. Druga sprawa dlaczego Pani M nie siedzi ? Aaaa no tak - przed zgłoszeniem do prokuratury została uprzedzona i oddała kasę ? Hmmm coś tu śmierdzi
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bez kontroli sprawa by nie wyszła, bez zmiany Burmistrza nie byłoby kontroli. Dodatkowe osoby zamieszane w kradzież. Ciekawe, ciekawe.
Ktoś się chyba zagalopował z podejrzeniami. Jeżeli masz podstawy do zarzutów to zgłoś do prokuratury a jak nie to nie rzucaj oskarżeń.
A tymczasem Siedlce sobie może ulokowały te 1,5mln i nie spieszy im się zbytnio z wyjaśnieniem? Na rachunek oszczędnościowy z oprocentowaniem 4,5% daje im to jakieś 5.000zł miesięcznie :)
Miała zwierzchników którzy nic nie wiedzieli, bajki?
Bardzo ciekawe jest to zdnaie o 'konieczności dokonania prawno-karnej oceny innych osób w zakresie ewentualnego współdziałania z podejrzaną Anną M., czy też nadzoru nad jej pracą w okresie zatrudnienia w SP nr 6 w Sokołowie Podlaskim". Może być gorąco ...
Bardzo dobrze że to poszło do Siedlec, utnie to posądzenia o układziki. Szkoda tylko że tak późno bo po roku
Mnie najbardziej interesuje - gdzie była czujność skarbniczki która pracowała w tamtym okresie i pracuje teraz. Druga sprawa dlaczego Pani M nie siedzi ? Aaaa no tak - przed zgłoszeniem do prokuratury została uprzedzona i oddała kasę ? Hmmm coś tu śmierdzi