Trwają procedury związane z wyłonieniem dyrektorów dwóch sokołowskich Zespołów Szkolno-Przedszkolnych: nr 2 i nr 3. W obu placówkach o fotel powalczy po jednej kandydatce.
Utworzenie zespołów to efekt reorganizacji oświaty w mieście. W ubiegłym roku utworzony został Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 przy ul. Węgrowskiej, obejmujący Publiczną Szkołę Podstawową nr 2 i Miejskie Przedszkole nr 4.
Rada Miejska w Sokołowie Podlaskim podjęła stosowane uchwały i od września działalność oficjalnie rozpoczną dwie kolejne tego typu placówki. Zespół Szkolno-Przedszkolny Nr 2 przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie 16 połączy Publiczną Szkołę Podstawową nr 6 oraz Miejskie Przedszkole nr 5 . Natomiast w skład Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Nr 3 przy ulicy Polnej 8 w Sokołowie Podlaskim weszła Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 z Oddziałami Dwujęzycznymi oraz Miejskie Przedszkole nr 2. Przy Polnej będą się też uczyć uczniowie z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3, zlikwidowanej od września - jej uczniowie całymi klasami zostali przeniesieni do nowej siedziby przy Polnej.
Pod koniec czerwca burmistrz Iwona Kublik ogłosiła konkursy na dyrektorów obu Zespołów Szkolno-Przedszkolnych. Kandydaci mogli składać dokumenty do 27 lipca.
Jak poinformowała nas pani burmistrz, w obu konkursach dokumenty złożyły pojedyncze osoby. W przypadku ZSP nr 2 zgłosiła się obecna dyrektor PSP nr 6 Grażyna Murawska. W ZSP nr 3 natomiast o stanowisko powalczy dotychczasowa dyrektor PSP nr 1 Joanna Hawryluk.
Konkurs odbędzie się 10 sierpnia. Kandydatury oceniać będzie komisja, w skład której wchodzą przedstawiciele Kuratorium Oświaty, Urzędu Miasta, Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców oraz związków zawodowych. Kandydatki, by uzyskać pozytywny wynik konkursu muszą uzyskać poparcie większości członków komisji.
Nowi dyrektorzy rozpoczną prace od 1 września.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cudowny pomysł cudownej pani Burmistrz tworzenia oddziałów szkolno przedszkolnych . Nic dobrego nie zrobiła a tylko przyszła zerówek się czepiła .
Na sesji była mowa że powstanie takiego zespołu na Cukrowni dało ok. 400 tyś oszczędności. Jeśli tak jest to lepiej oszczędzać w taki sposób niż na dzieciach. Ja jednak z zainteresowaniem obserwuję te działania Kublikowej, bo nie ma wielkich cięć na razie a coś zaczyna się dziać z tą studnią bez dna czyli szkołami. Ktoś musiał się za to wreszcie wziąć.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zmiana dla zmiany, która nic nie wnosi a już na pewno żadnych oszczędności. W perspektywie 10 lat będą musieli zamknąć kolejną szkołę.
Jaka to walka o dyrektorstwo jaka to konkurencja ci sami jeden kandydat śmiech na sali
A wiadomo już kto obejmie stanowisko Dyrektora w połączonej jedynce z trójką ?
Przecież jest napisane, że kandydaturę zgłosiła obecna dyrektor SP nr 1. Czytaj ze zrozumieniem
Brawa dla Pani Burmistrz i Rady Miasta za odwagę, którą wykazali przy reorganizacji szkół i likwidacji SP 3. Czerwona kartka dla radnej Lecyk i radnego mgr Lipińskiego.
Ten komentarz napisał może niedoszły dr radny Landzberg?
Kosztów nie obniżyli tylko zamieszanie jest(niestety też dopiero będzie ) A co z Sp4 ? -będzie tam świetlica prawdziwa kiedyś ?Ludzie jak robić zmiany to musi mieć to jakiś sens ? Chyba że czegoś nie wiemy
A jakie stanowisko obejmie nasza dotychczasowa Pani Dyrektor trójki .?
Co za konkurs gdzie są pojedyńcze kandydatki i to na dodatek dotychczas sprawujące funkcje? Raczej formalne zatwierdzenie stanu faktycznego. Tak właśnie betonuje się system, pielęgnuje układy i tworzy wieloletnie klany.
Mogli startować kandydaci, nikt im nie zabraniał. Podobnie jest w większości gmin, gdzie wcale chętni tak się nie garną do bycia dyrektorem. Kłopotów i pracy masa, problemy z dzieciakami i rodzicami, kuratorium. A pieniądze nieproporcjonalnie małe.
Cudowny pomysł cudownej pani Burmistrz tworzenia oddziałów szkolno przedszkolnych . Nic dobrego nie zrobiła a tylko przyszła zerówek się czepiła .
Na sesji była mowa że powstanie takiego zespołu na Cukrowni dało ok. 400 tyś oszczędności. Jeśli tak jest to lepiej oszczędzać w taki sposób niż na dzieciach. Ja jednak z zainteresowaniem obserwuję te działania Kublikowej, bo nie ma wielkich cięć na razie a coś zaczyna się dziać z tą studnią bez dna czyli szkołami. Ktoś musiał się za to wreszcie wziąć.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.