Sokołowska policja szuka osoby, która zastawiła w lesie na obrzeżach Kosowa Lackiego wnyki. Wpadła w nie i zginęła w męczarniach samica wilka szarego – ściśle chronionego gatunku zwierząt.
Wilk szary był kiedyś powszechnie występującym zwierzęciem w polskich lasach. W XX wieku wyginął niemal całkowicie. W roku 1998 znalazł się na liście gatunków objętych ścisłą ochroną i stopniowo odbudowana była jego populacja. Szacuje się, że obecnie w Polsce żyje około 3,5 tysiąca wilków, jednak według naukowców gatunek ten nadal wymaga ochrony.
Truchło wilka szarego znalazła podczas spaceru 7 kwietnia w lasach na terenie gminy Kosów Lacki mieszkanka naszego powiatu Olga Pytel. Zgłosiła tę sprawę na policji.
Olga Pytel to lekarz weterynarii, jest specjalistą w zakresie chorób zwierząt dzikich i nieudomowionych. Opisała, jak wyglądała agonia wilczycy w podkosowskim lesie.
- Kilkuletnia wilczyca. Zdrowa. Silna. Jeszcze niedawno tropiła, polowała, może miała zaraz mieć młode, wszystko wykażą badania. Otwarty pysk i ciało zastygłe w napięciu świadczą o desperackiej walce o wolność. Umierała powoli, w męczarniach. Nie w wyniku wypadku. Jest ofiarą wnyków zastawionych przez człowieka. Dookoła ciała widać obgryzione, poszarpane gałęzie. Ślady desperacji. W chwili paniki i bólu próbowała się wyrwać z sideł za wszelką cenę, gryząc wszystko wokół i walcząc do ostatnich sił. To nie była szybka śmierć. Wnyki nie zabijają od razu. To długie duszenie się, szarpanie, trudny do pojęcia ciągły strach i niewyobrażalny ból. Wiele godzin i wiele dni takiego cierpienia. Ten, kto zakłada wnyki, doskonale o tym wie. I mimo to skazuje każde zwierzę na taką śmierć – podkreśla Olga Pytel.
Jak zaznaczyła pani doktor, na miejscu zdarzenia zostały pobrane próbki do badań.
- To ważne, bo pozwolą ustalić dokładne okoliczności śmierci, dokładny stan zdrowia wilczycy oraz mogą pomóc w dalszym postępowaniu – także w wykryciu sprawcy tego przestępstwa – zaznacza i apeluje o to, by nie pozostawać obojętnym wobec cierpienia zwierząt.
- Apeluję do wszystkich, którzy posiadają informacje o osobach zastawiających wnyki na dzikie zwierzęta o niezwłoczne zgłaszanie tego faktu na policję. Kłusownictwo to wyjątkowo okrutny i niehumanitarny proceder, który nie powinien mieć miejsca. Każdy taki przypadek wymaga zdecydowanej reakcji – tylko w ten sposób można skutecznie chronić zwierzęta i przeciwdziałać takim działaniom – apeluje.
Sprawą zainteresował się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która również podjęła interwencję w tej sprawie.
-14 kwietnia 2026 roku policja wszczęła postępowanie i szuka sprawcy, który w nieustalonym okresie przed dniem 7 kwietnia 2026 roku w lesie w obrębie miejscowości Kosów Lacki założył urządzenia do chwytania zwierzyny w postaci wnyka, za pomocą którego schwytana samica wilka szarego poniosła śmierć. Czyn ten stanowił naruszenie art. 53 pkt 4 ustawy z 13 października 1995 r. Prawo łowieckie – informuje policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ile mamy obecnie wilków w Polsce? Skoro nie ma rzetelnych ocen, a wilki są wszędzie to wszyscy mamy problem. Profesor Okarma dawno temu pisał, że każdy wilk, który wchodzi do wsi jest do redukcji. Wykonać! Dość bambinistów
Ile mamy obecnie wilków w Polsce? Skoro nie ma rzetelnych ocen, a wilki są wszędzie to wszyscy mamy problem. Profesor Okarma dawno temu pisał, że każdy wilk, który wchodzi do wsi jest do redukcji. Wykonać! Dość bambinistów