Reklama

Stawki za odbiór odpadów w Sokołowie Podlaskim idą w górę. Dlaczego taka podwyżka?

Nie 28 zł od osoby miesięcznie, jak dotychczas, a 32 zł zapłacą od nowego roku mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego za odbiór odpadów segregowanych. O powodach takiej sytuacji dyskutowano na połączonym posiedzeniu komisji Rady Miejskiej 4 listopada, a trzy dni później uchwałę o podwyżce przyjęli radni.

Jaki system mamy w Sokołowie Podlaskim?

Stawki za odbiór odpadów w Sokołowie Podlaskim wylicza się w oparciu o liczbę osób zamieszkujących daną nieruchomość pomnożoną przez stawkę opłaty. Przepisy przewidują też inne rozwiązania – od posesji oraz od zużycia wody. Na komisjach poprzedzających sesję, oraz na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim 7 listopada o różnych aspektach tematu odbioru odpadów debatowano w sumie blisko dwie godziny. Padło m.in. pytanie, czy nie należałoby w Sokołowie Podlaskim systemu zmienić. Tyle, że każdy ze sposobów wyliczania opłat ma swoje zalety i wady. Ten od zużycia wody wymaga np. systematycznego i kosztowanego legalizowania wodomierzy. Mowa była o tym, że stawki w mieście za odbiór odpadów są najwyższe w regionie – w Siedlcach od stycznia wejdzie podwyżka z 25 na 28 zł od osoby. W Węgrowie obowiązuje obecnie stawka 30 zł od mieszkańca. Tyle że w części Siedlec oraz w Węgrowie odpady odbiera węgrowski ZGK, który ma własne wysypisko.

Radny Michał Lipiński pytał o kontrole na posesjach zamieszkiwanych przez cudzoziemców, którzy jego zdaniem generują „szarą strefę”, jeśli chodzi o opłaty za odpady. Jarosław Tokarski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska wyjaśniał, że kontrole są prowadzone, często po zgłoszeniach „sygnalistów”. Stosowany jest też system sprawdzania i porównywania rejestrów, by wyłapać tych, którzy nie zgłaszają wszystkich zamieszkujących daną nieruchomość.

Reklama

Burmistrz Iwona Kublik podkreślała jeszcze jedną kwestię: opłaty za odpady trafiają na wydzielony rachunek bankowy miasta - nie mogą być i nie są przeznaczane na cele inne niż gospodarka śmieciowa.

Jakie stawki obowiązują obecnie

Do tej pory według stawek uchwalonych w listopadzie 2023 roku, mieszkańcy płacili 28 zł za odpady zbierane selektywnie i 56 zł za zmieszane. Właściciele firm za jednorazowy odbiór wnosili opłaty w zależności od rodzaju odpadów i litrażu. W przypadku śmieci segregowanych worki 80 pojemności 80, 120 i 240 litrów kosztowały odpowiednio 17 zł, 26 zł i 52 zł. Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na odpady niesegregowane płacili 34 zł (worek 80 l), 54 zł (worek 120 l) i 104 zł za worek 240-litrowy.

Reklama

Ile zapłacą mieszkańcy i właściciele firm po nowym roku?

Po podjęciu uchwały i zatwierdzeniu podwyżek stawki zmienią się. Będą miesięcznie wynosić odpowiednio 32 zł za odpady segregowane i 64 zł za zmieszane. Więcej zapłacą także przedsiębiorcy. Za jednorazowy odbiór segregowanych odpadów zapłacą odpowiednio 19,33 zł, 29 zł i 58 zł za worki o pojemności 80, 120 i 240 litrów. W przypadku śmieci niesegregowanych obowiązywać będą stawki w wysokości 38,66 zł, 58 zł i 116 zł.

Jakie ulgi obowiązują

Ulgi pozostały bez zmian i mogą z nich skorzystać właściciele gospodarstw jednorodzinnych. Za przydomowe kompostowanie przysługuje zniżka 3 zł. Natomiast 50-procentowa dotyczy rodzin, gdzie dochód nie przekracza kwoty uprawnionej do korzystania ze świadczeń pomocy społecznej.

Reklama

Na komisji i sesji padło pytanie o powody zniesienia ulgi z odpady, jaka obowiązywała przez jakiś czas dla rodzin wielodzietnych, posiadających Sokołowska Kartę Dużej Rodziny 3+. Możliwość zastosowania niższych opłat dla posiadaczy kart zakwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa. Zamiast tego wprowadzono ulgę dla rodzin o najniższych dochodach.

Co się stało z nadwyżką?

Z danych przedstawionych na sesji wynika, że system gospodarowania odpadami w mieście w 2023 roku wypracował nadwyżkę w wysokości 570 tys. zł. O przyczynę jej powstania pytał radny Zygmunt Wycech. Natomiast, o to, co się stało z nadwyżką dopytywała radna Hanna Lecyk.

Reklama

- Sprawa była poruszana na komisji 15 lipca. Wtedy otrzymaliśmy odpowiedź od pani Leśniczuk, że stawki były rzeczywiście zawyżone 2-3 złote. I tak to są horrendalnie wysokie kwoty. W gminie Sokołów Podlaski mają lepsze warunki - stawka wynosi 19 zł. U nas to jest zabójstwo, 32 zł!

- Okres, kiedy powstała nadwyżka, był dynamicznym czasem zmian cen ze względu na pandemię i inflację. Chaos na rynku wywołał to, co wywołał. Przeszacowaliśmy któryś z elementów i powstała nadwyżka. Jednak ona pozwoliła - mimo podwyżki w ZUO za zagospodarowanie odpadów od stycznia 2024 r. - ten rok przejechaliśmy bez podwyżki stawek - wyjaśniał Jarosław Tokarski. - Trudno mówić o zawyżeniu stawki. W kalkulacji zawsze jest kilka niewiadomych. Z roku na rok jesteśmy coraz precyzyjniejsi w przewidywaniu stawki. Jeśli nic nie stanie się w stosunku do podstawowych elementów kształtujących cenę, czyli kosztu odbioru i transportu oraz zagospodarowania odpadów, to sytuacja może trwać latami - dodał. Jak wyjaśniał Tokarski systemy miejskie i gminny są nieporównywalne. Miasto odbiera odpady od mieszkańców znacznie częściej niż gmina, gdzie ta częstotliwość jest całkowicie inna.

Reklama

Burmistrz Iwona Kublik: z segregacją jest fatalnie

Władze miasta tłumaczą, że podwyżki były konieczne. Nawet mimo wypracowanej nadwyżki z poprzednich lat. Głównym powodem jest wysoki koszt zagospodarowania odpadów przez Zakład Utylizacji w Suchożebrach. I jest jeszcze coś.

- Mamy kiepski wskaźnik segregacji odpadów. 75 procent to odpady zmieszane. Ich zagospodarowanie jest dwukrotnie albo i więcej razy droższe od odpadów, które odzyskujemy - tłumaczyła burmistrz Iwona Kublik. - Tymi kosztami jesteśmy obciążamy przez Zakład Utylizacji Odpadów w Suchożebrach. Te koszty rosną i będą rosły. Musimy zmobilizować mieszkańców do selektywnej zbiórki - dodała. Jak mówiła szefowa sokołowskiego samorządu, Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska już rozpoczął kampanię edukacyjną. Liczy, że dzięki temu uda się obniżyć koszty – dodała.

Reklama

Radni zwracali uwagę, że problem segregowania dotyczy głównie odbioru odpadów z bloków, gdzie śmieci zbierane są w tzw. gniazdach i trudno ustalić tych, którzy obowiązek lekceważą. Mieszkańcy posesji w zdecydowanej większości do segregacji się przykładają.

Miasto wciąż płaci za Suchodół

Podczas sesji radni zwrócili uwagę na wiele problemów dotyczących odpadów. Radny Zygmunt Wycech pytał czy będą skupowane butelki plastikowe i jakie miast ponosi koszty w związku z likwidacją wysypiska w Suchodole. Jak poinformował naczelnik Tokarski, system skupu miał rozpocząć swoja działalność 1 stycznia, jednak nie został dostatecznie dopracowany i go odroczono. - Nie mamy na to żadnego wpływu, bo system jest wprowadzany centralnie. Nie znamy też terminu jego wprowadzenia - tłumaczył naczelnik. Jak wyjaśniał, skup butelek plastikowych mógłby poprawić współczynnik osiągnięcia recyklingu, co mogłoby zmniejszyć koszty.

Reklama

Natomiast co do wysypiska w Suchodole, jego zamknięcie potrwa latami. - Jesteśmy zobowiązani do ponoszenia kosztów. Robi to w naszym imieniu PUIK i to kosztuje ok. 16 tys. zł. Jeszcze będziemy ponosić te koszty 10 lat - poinformował Tokarski.

Radny Michał Lipiński zaś kolejny raz wspomniał o dzikim wysypisku przy ul. Tartacznej. Dopytywał, czy były podejmowane jakieś działania w tej sprawie. - To uciążliwy problem. Ulica Tartaczna jest na terenie Sokołowa, budynek i teren należy do Starostwa. Prowadzimy rozmowy, odbyło się spotkanie jak pozyskać środki. Same kwestie zgód, transportu i zutylizowania są trudne i kosztowne. Nie możemy tego brać na siebie - powiedziała burmistrz Kublik.

Reklama

Piotr Sikorski i Wioleta Strzała krytykowali stawki

Warto wspomnieć, że radny Piotr Sikorski otwarcie zadeklarował, że zagłosuje przeciwko nowym stawkom. Wspomniał również, że to nie są groszowe sprawy. Wprawdzie jego wstępne wyliczenia poprawiały i burmistrz Iwona Kublik, i skarbnik Elżbieta Hermanowicz, jednak ostatecznie radny i tak podsumował, że wysokości stawek dają do myślenia.

- Mówimy, że podatek od nieruchomości wzrośnie parę groszy, podatek od gruntów parę złotych, opłata za odpady to też tylko 4 zł. Głosuję przeciwko, bo uważam, że jest jest znaczna podwyżka i mimo wszystko nie jest groszowa. Rocznie stawka za odpady zwiększy się o 225 zł - mówił radny Sikorski. W podobnym tonie swoje zdanie wyraziła radna Wioletta Strzała. - Czujemy niesprawiedliwość w naszym mieście. Nie dość, że podatki mamy wysokie, to i śmieci najwyższe. Siedlce mają taniej, Węgrów ma taniej, gmina ma taniej - podsumowała radna.

Reklama

Jak zagłosowali radni?


Za nowymi stawkami zagłosowali Jerzy Iwański, Józef Kalicki, Radosław Kosieradzki, Daniel Krakowski, Karol Krakowski, Marek Landzberg, Elżbieta Sekita oraz Zygmunt Wycech. Przeciwko byli Hanna Lecyk i Piotr Sikorski. Wstrzymali się Maria Janista, Marek Krysiak, Michał Lipiński i Wioleta Strzała. Radny Robert Doliński nie głosował ze względu na nieobecność.

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/11/2024 11:50
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Złodziejstwo trwa - niezalogowany 2024-11-15 12:00:41

    Mają zawyżone stawki. 500tyś co nie wiadomo co z nimi się stało. Podziękuję tym radnym co głosowali za złodziejstwem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adams - niezalogowany 2024-11-15 12:06:49

    Mamy efekty zaniedbań Karakuli. 75 % nie segregowanych!!!!! Bloki za tyłek wziąć!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Do Adamsa - niezalogowany 2024-11-15 12:15:15

    Rodzina Adamsów się odpaliła?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości