Z wnioskiem w tej sprawie wystąpił wójt, przychyliła się do niego większość w Radzie Gminy Jabłonna Lacka.
Fundusz sołecki to wyodrębnione w budżecie gminy pieniądze, o których przeznaczeniu decydują mieszkańcy poszczególnych wsi na zebraniu wiejskim. Kwoty przypadające na poszczególne sołectwa zależą od liczby osób, które w nich zamieszkują. Większość gmin w naszym powiecie wyodrębnia fundusz sołecki, inaczej jest w gminie Jabłonna Lacka.
O sprawie funduszu sołeckiego na 2027 r. decydowano na sesji rady Gminy Jabłonna Lacka, która odbyła się 31 marca. Wójt Wiesław Michalczuk przypomniał, że sprawę szczegółowo omawiano na posiedzeniach komisji, przypomniał najważniejsze wnioski z tej dyskusji.
- Podyktowane jest to tym, że prowadzimy szereg inwestycji na terenie gminy, nie tylko drogowych. Potrzebne są nam pieniądze na wkład własny i nie chcemy rozdrabniać funduszy na poszczególne sołectwa. Prawdopodobnie nie wszystkie sołectwa zdołają wykorzystać swój fundusz i część kwot będziemy mieć zwyczajnie zablokowane i wejdą w rezerwę budżetową na kolejny rok – wyjaśniał na sesji Wiesław Michalczuk. - Musimy mieć zabezpieczone fundusze na udział własny w inwestycjach, jest on potrzebny chociażby przy naszym udziale w pracach na drogach powiatowych. Jak państwo widzicie, w tym zakresie bardzo dużo się dzieje, nadrabiamy stracony czas i za to serdecznie dziękuję panu staroście i całemu zarządowi powiatu.
Wójt podkreślił również, że gmina mocno zabiega też o dotacje zewnętrzne, przy których również konieczny jest wkład własny.
- Nie jest łatwo, każdy samorząd chce pozyskać jak najwięcej, ale jeśli chcemy inwestować, ten wkład własny musi być. Dopiero jeśli zabraknie pieniędzy, będziemy się posiłkować pożyczką, czy kredytem – wyjaśniał Wiesław Michalczuk. - Myślę, że mieszkańcy i goście widzą, jak dużo zmieniło się w naszej gminie w ostatnich latach, jak poprawił się chociażby komfort jazdy na naszych drogach. Ale cały czas jest co robić, jeśli chodzi o infrastrukturę w naszej gminie.
Na koniec wójt zaapelował do radnych, by podjęli uchwałę zgodną z jego wnioskiem, nie wyodrębniali funduszu. Zaznaczył jednak, że każdy może mieć swoje zdanie w tej sprawie.
-Na pewno pieniądze nie zostaną zmarnowane, pójdą na większe cele inwestycyjne – dodał przewodniczący rady Stanisław Strzała.
W głosowaniu za „projektem uchwały w sprawie w zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego w 2027 r.” głosowało 11 radnych, dwóch było przeciw (Andrzej Olszewski i Bogdan Wrzosek), dwóch wstrzymało się od głosu (Dariusz Korczewski i Jacek Pieczyski).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zabrał mieszkańcom prawo głosu do małych inwestycji i napraw na terenie swojego sołectwa. Już widzę jak te małe inwestycje będą naprawiane - nie będą. Bo Pan Wójt chce budować swój głos na tle dużych inwestycji na które Gmina powinna mieć oddzielny budżet. Nie ma nie robimy. Dlaczego jakoś w Gminach sąsiadujących ten fundusz nie był zabrany przez tyle lat a robione byly duże inwestycje?
Droga Łuzki Dwór zniszczona przez wikrusz który woził żwir na drogi polne,problem zgłaszany ale wójt niewidzi problemu,że mostki się zapadły,nie wspominając o aswaldzie położony na drugą stara warstwę i dziury się robią pęka,tutaj też problemu wojt niewidzi.
To kolejna decyzja pokazująca, że w tej gminie mieszkańców i ich realne potrzeby traktuje się jak coś zupełnie nieistotnego. To nie pierwsza taka sytuacja – niestety widać pewien schemat działania, który budzi coraz większy sprzeciw. Zamiast dialogu i wsłuchiwania się w głos ludzi, ważniejsze wydają się być własne interesy wójta i radnych. Trudno nie odnieść wrażenia, że mieszkańcy są lekceważeni, a ich opinie ignorowane lub wręcz wyśmiewane. To, co się wyprawia w tej gminie, jest karygodne i nie powinno mieć miejsca. Tak nie wygląda odpowiedzialne zarządzanie – potrzebna jest transparentność, szacunek dla mieszkańców i realne działanie dla dobra wspólnego, a nie robienie wszystkiego „po swojemu”.
Trudno przejść obojętnie obok tego artykułu. Po raz kolejny widać, że realne potrzeby mieszkańców schodzą na dalszy plan. Decyzje podejmowane są bez wsłuchiwania się w głos ludzi, a przecież to oni powinni być najważniejsi. Coraz częściej ma się wrażenie, że działania gminy są nastawione głównie na pokaz, żeby coś ogłosić, zrobić kilka zdjęć i dobrze wypaść w mediach. Tymczasem codzienność mieszkańców wygląda zupełnie inaczej i ich problemy pozostają nierozwiązane. Niepokojące jest też to, jak traktowani są ludzie zarówno mieszkańcy, jak i pracownicy. Brakuje szacunku, dialogu i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Tak nie powinno wyglądać funkcjonowanie samorządu. Warto dokładnie przyjrzeć się działaniom tej gminy i zacząć zadawać konkretne pytania. Bo sam wizerunek to za mało , liczą się realne efekty i podejście do ludzi.
Po przeczytaniu tego artykułu trudno nie odnieść wrażenia, że coś w funkcjonowaniu tej gminy jest mocno nie tak. Coraz więcej osób mówi o tym, że zamiast dobra mieszkańców na pierwszym miejscu stawia się inne priorytety. Pojawiają się też głosy i podejrzenia, że liczą się głównie pieniądze oraz interesy osób rządzących, a nie realne potrzeby lokalnej społeczności. Dodatkowo niepokój budzą sytuacje, w których można odnieść wrażenie, że przy zatrudnianiu nie zawsze decydują kompetencje, lecz znajomości. Takie odczucia, niezależnie od tego, jak bardzo są powszechne, powinny być sygnałem alarmowym dla władz. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać przejrzystości, uczciwości i równych zasad dla wszystkich. Dlatego tym bardziej warto przyglądać się decyzjom podejmowanym w gminie i domagać się jasnych odpowiedzi. Bo samorząd powinien działać dla ludzi, a nie budzić wątpliwości i poczucie niesprawiedliwości.
1. Dlaczego mieszkańcy sołectw nie zostali zapytani o zdanie, skoro fundusz sołecki z definicji jest narzędziem, w którym to oni decydują o wydatkach? 2. Czy przeprowadzono jakiekolwiek konsultacje społeczne przed podjęciem decyzji przez radę gminy? 3. Na jakiej podstawie uznano, że „nie wszystkie sołectwa wykorzystają środki”, skoro nie przedstawiono danych potwierdzających tę tezę? 4. Dlaczego zamiast usprawnić wykorzystanie funduszu, zdecydowano się całkowicie go zlikwidować? 5. Czy gmina przeanalizowała, ile środków z budżetu państwa (zwrotów) straci przez rezygnację z funduszu? 6. W jaki sposób mieszkańcy będą teraz zgłaszać i realizować drobne, lokalne potrzeby (np. naprawy, oświetlenie, place zabaw)? 7. Dlaczego większość gmin w powiecie utrzymuje fundusz, a tylko ta gmina z niego rezygnuje? 8. Czy decyzja nie prowadzi do centralizacji wydatków i ograniczenia wpływu mieszkańców na lokalne inwestycje? Warto zadać te pytania Wojtowi i Radnym. Błędne działania i problemy tej decyzji to: 1. Ominięcie mieszkańców w procesie decyzyjnym Fundusz sołecki to forma budżetu partycypacyjnego – jego istotą jest współdecydowanie mieszkańców. Pominięcie ich głosu podważa sens demokracji lokalnej. 2. Ograniczenie realnego wpływu obywateli Decyzja przenosi kontrolę nad pieniędzmi z poziomu sołectw na poziom władz gminy – mieszkańcy tracą narzędzie wpływu na swoje najbliższe otoczenie. 3. Argument „większych inwestycji” kosztem małych potrzeb Wójt wskazuje, że środki są potrzebne na wkład własny do inwestycji , ale to oznacza marginalizowanie drobnych, codziennych problemów mieszkańców (np. lokalne drogi, oświetlenie). 4. Ryzyko nierównego traktowania sołectw Bez funduszu decyzje będą uznaniowe – jedne miejscowości mogą być pomijane, inne faworyzowane. 5. Utrata środków zewnętrznych Fundusz sołecki daje zwroty z budżetu państwa – rezygnacja oznacza realną stratę finansową dla gminy. 6. Sprzeczność z trendem ogólnopolskim Większość gmin korzysta z funduszu, bo zwiększa on aktywność społeczną i liczbę lokalnych inicjatyw – tutaj idzie się w przeciwnym kierunku. 7. Słabe uzasadnienie (hipotetyczne problemy zamiast danych) Argument o „niewykorzystaniu środków” jest przewidywaniem, a nie analizą – brak konkretów osłabia wiarygodność decyzji. 8. Centralizacja władzy i decyzji finansowych Zamiast decentralizacji (sołectwa), następuje koncentracja decyzji w rękach wójta i rady – to krok wstecz w zarządzaniu lokalnym. Czy tak powinno wyglądać dbanie o mieszkańców i gminę? Raczej nie !!! Każda złotówka z funduszy sołeckich powinna być rozliczona i publicznie przedstawiona mieszkańcom!!!
Decyzja o likwidacji funduszu sołeckiego bez zapytania mieszkańców mówi sama za siebie. Ludzie tracą realny wpływ na swoje miejscowości, a władza centralizuje decyzje u siebie. Trudno się dziwić, skoro wójt ma podejście, w którym mieszkańców potrafi określać jako „szumowiny”. To pokazuje, jak naprawdę traktuje ludzi, nie jak partnerów, tylko problem. Fundusz sołecki to nie tylko pieniądze, ale głos mieszkańców. I właśnie ten głos został tu po prostu pominięty.
Pomijając już te całe fundusze sołeckie i rządzenie się pieniędzmi bez konsultacji z mieszkancami warto wyraźnie zaznaczyć, że warto byłoby również przeprowadzić kontrolę naborów prowadzonych w urzędzie oraz w jednostkach gminnych. To, co się tam dzieje, budzi poważne wątpliwości i sprawia wrażenie nieprawidłowości. Warto również przyjrzeć się każdej komisji uczestniczącej w naborach na wolne stanowiska, a także dokumentacji osób, które składały swoje aplikacje.
To prawda że wójt daje pracę swoim znajomym,rodzinie,w oczy kłamie że niema wolnego stanowiska pracy,chociażby w szkole do kuchni czy na sprzątaczkę a jak się później okazuje to obsadza swoich,niestety ale to prawda,w oczy mówi co innego później się wypiera
W sprawie konkursów na wolne stanowiska urzędnicze to już zgłoszone do Najwyższej Izby Kontroli mam nadzieję że przeprowadzą odpowiednie kroki co do Wójta i komisji obsadzonej do wyboru bo to jakaś paranoja co tu się dzieje niech przejrzą dokumenty to się okaże jaka jest prawda.
No wreszcie Jabłonna budzi się. Bo czas już dawno zatrzymał się w tej wsi. Brawo Mieszkańcy.
Może mieszkańcy przejrzą w końcu na oczy i zrobią porządek w tym Urzędzie.
Wójt szuka oszczędności kosztem bezpieczeństwa mieszkańców Łuzki Dwór wyłączył światło uliczne,bo gdzieś trzeba zrobić dziurę żeby załatać drugą, bardzo nieładnie nawet nie poinformował mieszkańców.Wybrany został żeby służyć nam mieszkańcom,bynajmniej tak obiecywał a zarządza tylko i wyłącznie swoimi prawami nie licząc się z wyborcami.
Szkoda, że z taką determinacją nie dba się o pracowników, jak o to, żeby fundusz sołecki pozostał w rękach wójta i radnych. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co dokładnie dzieje się z tymi pieniędzmi później i w jakiej realnie są wykorzystywane wysokości – bo dziś trudno o pełną przejrzystość. Tymczasem pracowników w gminie nadal trzyma się na umowach zlecenie, co w obecnych czasach jest po prostu przykre i niepokojące. Stabilność zatrudnienia i szacunek dla ludzi powinny być równie ważne jak zarządzanie funduszami.
Zabrał mieszkańcom prawo głosu do małych inwestycji i napraw na terenie swojego sołectwa. Już widzę jak te małe inwestycje będą naprawiane - nie będą. Bo Pan Wójt chce budować swój głos na tle dużych inwestycji na które Gmina powinna mieć oddzielny budżet. Nie ma nie robimy. Dlaczego jakoś w Gminach sąsiadujących ten fundusz nie był zabrany przez tyle lat a robione byly duże inwestycje?
Droga Łuzki Dwór zniszczona przez wikrusz który woził żwir na drogi polne,problem zgłaszany ale wójt niewidzi problemu,że mostki się zapadły,nie wspominając o aswaldzie położony na drugą stara warstwę i dziury się robią pęka,tutaj też problemu wojt niewidzi.
To kolejna decyzja pokazująca, że w tej gminie mieszkańców i ich realne potrzeby traktuje się jak coś zupełnie nieistotnego. To nie pierwsza taka sytuacja – niestety widać pewien schemat działania, który budzi coraz większy sprzeciw. Zamiast dialogu i wsłuchiwania się w głos ludzi, ważniejsze wydają się być własne interesy wójta i radnych. Trudno nie odnieść wrażenia, że mieszkańcy są lekceważeni, a ich opinie ignorowane lub wręcz wyśmiewane. To, co się wyprawia w tej gminie, jest karygodne i nie powinno mieć miejsca. Tak nie wygląda odpowiedzialne zarządzanie – potrzebna jest transparentność, szacunek dla mieszkańców i realne działanie dla dobra wspólnego, a nie robienie wszystkiego „po swojemu”.