Takie pytanie zadał burmistrz Bogusław Karakula Zygmuntowi Wycechowi na sesji. Radny zagroził bowiem, że jeśli dyrektor gimnazjum nie udostępni mu sali na spotkanie z wyborcami, wynajmie restaurację, a rachunek wyśle do wojewody.
Takie pytanie zadał burmistrz Bogusław Karakula Zygmuntowi Wycechowi na sesji. Radny zagroził bowiem, że jeśli dyrektor gimnazjum nie udostępni mu sali na spotkanie z wyborcami, wynajmie restaurację, a rachunek wyśle do wojewody.
Najbardziej chyba emocjonujący wątek sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim zaczął się w punkcie poświęconym na interpelacje radnych. Zygmunt Wycech odczytał wtedy oświadczenie.
Mieszkańcy nie przychodzą
Poruszył w niej kilka kwestii, m.in. zarzucił burmistrzowi, że nie odpowiada na jego interpelacje, a radzie miasta ? że nie podejmuje inicjatyw uchwałodawczych. Twierdził też, że skoro radni nie mają dyżurów w urzędzie miasta, to ?chowają się przed mieszkańcami?. (...)
- Nie bardzo wiem, o co dokładnie panu radnemu chodzi, musi sprecyzować swój pomysł. Mamy przecież projekt Parku Przemysłowego, który przyciąga pierwszych przedsiębiorców. Po co w tym inne samorządy? I po co stworzyć strefę i rezygnować z podatków, skoro nie musimy i nie chcemy tego robić ? pytał burmistrz.
- Pierwsze słyszę, że mieszkańcy mają utrudniony dostęp do radnych ? dziwił się z kolei przewodniczący rady Waldemar Hardej. ? Takie określenie jest krzywdzące. Nie słyszałem, żeby ktoś poskarżył się, że nie może dotrzeć do radnego. Dyżurów w tym roku nie ma, bo zainteresowanie było praktycznie żadne. Radni przychodzili na nie, ale przez całą kadencję na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które wtedy się pojawiły. (?)
Niech pan nie straszy
I właśnie sprawa spotkań z mieszkańcami wywołała kontrowersje.(?)
- Dostałem pismo, w którym pan radny Wycech prosi o wynajęcie świetlicy w gimnazjum nr 1 na spotkanie z wyborcami z okręgu nr 13. Pan radny podkreśla, że ma obowiązek wsłuchiwać się w głos społeczeństwa, ale też pisze, że starosta odmówił mu wynajęcia świetlicy w Zespole szkół Specjalnych ? mówił Bogusław Karakula i przytoczył fragment pisma radnego Wycecha: ?W przypadku kolejnej odmowy ze strony władz Sokołowa Podlaskiego wynajmę salę restauracyjną, zaś rachunek prześlę do wojewody mazowieckiego, żądając zwrotu poniesionych kosztów. Ale liczę na wyrozumiałość pana burmistrza? ? napisał radny.
- Po co wynajmować salę w gimnazjum nr 1 dla mieszkańców okręgu nr 13, jeśli można to zrobić w urzędzie, w Sali konferencyjnej? Jest nawet winda dla niepełnosprawnych. Ale pan nigdy nie wystąpił z propozycją udostępnienia panu sali, a wystarczyłoby pójść do sekretarki i wziąć klucze. To nie jest mój budynek, to jest obiekt miasta. Nie rozumiem pana postępowania, pism do starosty o udostępnianie jego szkoły. Do urzędu jest 100 metrów dalej niż do gimnazjum nr 1. Czy pan chce nas ośmieszyć? ? pytał zbulwersowany burmistrz.
- Poprzedni starosta, pan Czarnocki udostępniał mi szkołę specjalną, starszym ludziom było tam bliżej. Ten już nie chce ? ripostował radny.
- Proszę nas nie straszyć, że wynajmie pan restaurację, skoro nawet się pan nie zwrócił o udostępnienie sali w urzędzie. Proszę tak nie robić, bo nikt panu nie utrudnia spotkań z mieszkańcami ? zakończył ten wątek burmistrz.
BOŻENA GONTARZ
Więcej w papierowym wydaniu Życia Siedleckiego z 4 września
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze