Radni miejscy zajęli się w piątek sprawą współfinansowania z powiatem remontu ulic: Księdza Bosco i Armii Krajowej. To już pewne, że będzie drugi przetarg na inwestycję. Choć kosztorys opiewa na 930 tys. zł, a w pierwszym przetargu najtańsza oferta wyniosła niecałe 720 tys. zł ? zdaniem powiatu, trzeba szukać jeszcze tańszego wykonawcy.
Radni miejscy zajęli się w piątek sprawą współfinansowania z powiatem remontu ulic: Księdza Bosco i Armii Krajowej. To już pewne, że będzie drugi przetarg na inwestycję. Choć kosztorys opiewa na 930 tys. zł, a w pierwszym przetargu najtańsza oferta wyniosła niecałe 720 tys. zł ? zdaniem powiatu, trzeba szukać jeszcze tańszego wykonawcy.
Temat remontu ulic powiatowych w mieście rozgrzewa samorządowców chyba bardziej, niż lipcowe upały. Powiat i miasto zarezerwowały na remont po 300 tys. zł, jednak w przetargu na wykonanie inwestycji tańsza z dwóch ofert opiewała na niespełna 720 tys. zł. Złożyła ją sokołowska firma. Drugi uczestnik przetargu, z Siedlec zaproponował kwotę o blisko 100 tys. wyższą. Władze powiatu zdecydowały jednak, że nie dołożą brakującej kwoty. Kilka dni temu na posiedzeniu zarządu powiatu, na którym był również burmistrz Bogusław Karakula, władze powiatu zdecydowały, że chcą ogłoszenia drugiego przetargu.
Wakacje są najlepsze
O inwestycji dyskutowano na sesji miejskiej 18 lipca. Zaproszono na nią starostę Leszka Iwaniuka, jednak zamiast niego przyszedł członek zarządu powiatu odpowiedzialny za drogi Tadeusz Mróz.
Burmistrz Bogusław Karakula, uzasadniając wniosek o przeznaczenie na inwestycję dodatkowych 85 tys. zł, zdjętych z innych zadań, przypomniał, że dla miasta modernizacja skrzyżowania ulic: Ks. Bosco, Armii Krajowej i Mniszkówny to ważne zadanie. W 2012 r. firma z Białegostoku, która wygrała przetarg na opracowanie projektu przebudowy skrzyżowania uznała, że najlepszym rozwiązaniem w tym miejscu będzie budowa ronda. Projekt przedstawiła w lutym 2013 r., w marcu tego roku miasto dostało pozwolenie na budowę. Kosztorys inwestorski opiewa na 930 tys. zł. Przetarg wyszedł na ok. 720 tys. zł. Zdaniem powiatu to za drogo.
- Nie mamy gwarancji, że w nowym przetargu wyjdzie niższa kwota. Jeśli dziś unieważnimy przetarg i dojdzie do ogłoszenia drugiego, to jeśli nie będzie protestów i opóźnień ? prace będą się mogły rozpocząć najwcześniej na początku września. Rozkopany zostanie bardzo ważny obszar komunikacyjny miasta. Zabiegaliśmy o to, aby inwestycję zrobić w wakacje, kiedy jest mniejszy ruch, ale decyzje starostwa to uniemożliwiły ? mówił burmistrz.
- Zawsze tak jakoś się składało, że inwestycje z powiatem były robione w ostatniej chwili. Kiedy kończyliśmy I etap modernizacji ul. Ks. Bosco w ubiegłym roku, zaczął padać śnieg. A i tak pogoda była wtedy dla wykonawcy dość łaskawa ? ocenił przewodniczący Waldemar Hardej.
Szantaż z Ząbkowską?
Burmistrz zwrócił też uwagę na wątek, który niektórzy nazwali szantażem miasta. Chodzi o to, że powiat uzależniał dołożenie pieniędzy do remontu ulic Ks. Bosco i Armii Krajowej i budowy ronda od tego, żeby miasto sfinansowało połowę kosztów budowy chodnika na ul. Ząbkowskiej.
? Pan Andrzej Czerkas był na sesji w tej sprawie, wiemy o co chodzi ? mówił radny Marek Florczuk.
? Powiat z jednej strony mówi, że nie ma pieniędzy na to, by dołożyć do tej inwestycji, a z drugiej chce, żebyśmy współfinansowali remont chodnika na ul. Ząbkowskiej ? dziwił się Bogusław Karakula.
- Wartość kosztorysowa inwestycji była znana w lutym. Państwo w powiecie zmniejszyliście w międzyczasie pieniądze na remont naszych dróg z 400 na 300 tys. zł. Do tego jeszcze teraz państwo proponujecie ten chodnik na Ząbkowskiej. To się kupy nie trzyma ? ocenił radny Krzysztof Rybak.
- Inwestycja na Ząbkowskiej łączy się z tą drugą. To zadanie jest wpisane do budżetu powiatu i była mowa, że o jego losach miasto zdecyduje ? mówił Tadeusz Mróz.
- Ale czy Ząbkowska jest priorytetem, bo pan Czerkas przyniósł pisma na sesję? Jako radny z innej części miasta wiem, jak fatalna jest sytuacja na Niecieckiej, gdzie chodnik też jest pilnie potrzebny. Ktoś tu i o chodniku przy szkole na Kupientyńskiej mówił - dodał Marek Florczuk.
Pozostały wątpliwości
Wyjaśnień w tej sprawie od Tadeusza Mroza zażądali radni. ? Dlaczego powiat chce unieważnienia przetargu? ? pytał Jan Rosochacki.
- Co będzie, jeśli w drugim przetargu najtańsza oferta wyjdzie np. 900 tys. zł ? chciał wiedzieć Roman Brochocki.
- Może macie w powiecie swojego wykonawcę, z kapelusza, który zrobi to taniej ? sugerował z kolei Marek Florczuk.
Tadeusz Mróz wyjaśnił tylko cześć wątpliwości radnych. ? Powiat jest związany uchwałą do 300 tys. zł. Trwają przetargi na inne inwestycje i trudno powiedzieć, czy będą z nich oszczędności. Wszystkie drogi w powiecie są dla nas priorytetem i dążymy do wykonania wszystkich zadań zapisanych w tegorocznym budżecie ? stwierdził.
- W działaniach powiatu brak konsekwencji. Na ostatniej sesji dołożyliście pieniądze do remontu drogi w Wierzbicach, dla miasta jednak się nie znalazły. Z całym szacunkiem dla mieszkańców tej miejscowości, ale drogą tam przez tydzień przejeżdża mniej samochodów niż u nas ul. Ks. Bosco przez trzy godziny ? podkreślił burmistrz. Zaproponował też, że skoro powiat nie chce dokładać - może zrealizować powinno się tylko cześć inwestycji.
- Na podstawie tego, co było przedmiotem obrad na zarządzie mogę stwierdzić, że na to zgody zarządu raczej nie będzie - odparł Tadeusz Mróz.
Trzeba się modlić?
- Mówimy o drogach powiatowych w mieście. To wy, jako powiat powinniście nas prosić o pieniądze, a nie odwrotnie ? oświadczył radny Roman Brochocki, zwracając się do Tadeusza Mroza.
W kuluarach nie brakło opinii, że działania powiatu zmierzają do tego, by zadania w mieście ogóle nie zrobić.
Radni ostatecznie jednomyślnie zagłosowali za przeznaczeniem dodatkowych 85 tys. zł na modernizację ulic. ? Jeśli po drugim przetargu dojdziemy do porozumienia, a będziemy mieć te pieniądze zabezpieczone, szybciej będzie można rozpocząć prace. Jeśli te ulice pozostaną rozkopane na 1 listopada, to ludzie będą mieli do nas ogromne pretensje, bo sparaliżujemy ruch ? podkreślił burmistrz. ? Kończmy już tę dyskusję, bo jest ona bezprzedmiotowa. Czekajmy na wynik drugiego przetargu i módlmy się po raz kolejny, żeby cena była niższa, żeby nie było odwołań i żeby starostwo zrozumiało, o co w tym wszystkim chodzi ? podsumował.
Rada jednomyślnie opowiedziała się za dołożeniem pieniędzy do inwestycji.
BG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie