Reklama

Dwie sesje przed świętami. Na pierwszej zabrakło kworum.

19/04/2022 09:11

​​​​​​​W przedświątecznym tygodniu Rada Gminy Ceranów zbierała się dwa razy na nadzwyczajnej sesji: 12 i 14 kwietnia. Pierwsze posiedzenie trzeba było przerwać, bo zabrakło wymaganej przepisami liczby radnych biorących udział w posiedzeniu.

W przedświątecznym tygodniu Rada Gminy Ceranów zbierała się dwa razy na nadzwyczajnych sesjach: 12 i 14 kwietnia. Pierwsze posiedzenie trzeba było przerwać, bo zabrakło wymaganej przepisami liczby radnych biorących udział w posiedzeniu.

Na transmisji sesji z 12 kwietnia widać fragment obrad, nie słychać jednak głosu. O tym, jak przebiegało i zakończyło się to posiedzenie rozmawiano dwa dni później, na kolejnej sesji nadzwyczajnej.
Okazało się, że radni rozpoczęli obrady, później ogłoszono przerwę, a po niej część uczestników nie wróciła już na obrady. Z tego powodu sesję trzeba było zamknąć i zwołać kolejne posiedzenie rady, bo przegłosowania wymagały m.in. kwestie związane z gminnymi finansami, m.in. wprowadzeniem do budżetu funduszy dla osób, które przyjęły uchodźców z Ukrainy.

- Czy to kontynuacja tamtej sesji, czy nowa? - pytał radny Józef Dziwulski. - Przegłosowany był porządek obrad. Pani wójtowej nie było, ogłoszona została przerwa i potem się to wszystko rozeszło.

- To nowa sesja. Poprzednia została zamknięta. Sesja się rozpoczęła, był przegłosowany porządek obrad, ale w związku z tym, że po ogłoszeniu przerwy i wznowieniu obrad nie było kworum i nie można było podejmować uchwał, sesja została zamknięta – wyjaśnił radca prawy urzędu gminy.

- Mam pewne obiekcje do pana słów. Sesja się nie odbyła nie dlatego, że radni się rozeszli, tylko przez to, że nie było wnioskodawcy zwołania sesji nadzwyczajnej. Nie było pani wójt i to był powód, proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd – mówił radny Andrzej Fabisiak.
- Gdzie jest napisane, że wnioskodawca musi być obecny na sesji? - odpowiedział pytaniem radca.

- Nie miałam obowiązku być na sesji. Wójt ma też inne ważne obowiązki, wypadło mi coś ważniejszego, musiałam być w Sokołowie, nie zdążyłam wrócić. Tu nikt helikopterem nie lata – odparła wójt Ewa Częścik. - Mieliście państwo porządek obrad i przedłożone dokumenty. Do wyjaśnienia zmian w budżecie była obecna pani skarbnik, fachowiec. Do omówienia pozostałych projektów uchwał była pani sekretarz.

- Ale na sesji nadzwyczajnej nie wprowadza się nowych punktów, a były dodane – upierał się radny.
- Dlatego zostaliście poproszeni państwo, żeby trochę zostać – wyjaśniała wójt.
- Mieliśmy czekać, aż jaśnie pani wróci? - wykrzykiwał radny.
- Nie jaśnie pani, tylko wójt gminy. Po drugie nie jest napisane, że sesja ma trwać pół godziny. Czasem trzeba siedzieć i do wieczora, trzeba się z tym liczyć. Sejm i w nocy obraduje – odpowiedziała Ewa Częścik.
- Cały czas pokazujemy tu swoje mądrości. Trzeba wyjaśniać sprawy, żeby wiedzieć po której stronie jest prawda – dodał Józef Dziwulski.
- Dziś wszystko jest jasne, nie ma co mu zarzucić. Zbliżają się święta wielkanocne, proszę trochę spokojniej – spuentował prowadzący obrady wiceprzewodniczący Jerzy Lipka.
Na sesji 14 kwietnia radni przyjęli zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz w budżecie gminy Ceranów, dokonali zmian technicznych w uchwale dotyczącej ekwiwalentu dla strażaków ochotników uczestniczących w akcjach. Uchwalili też plany rozwoju miejscowości: Olszew, Przewóz Nurski, Natolin i Adolfów. To dokumenty potrzebne do tego, by samorząd mógł ubiegać się o dotacje z programów unijnych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do