Reklama

Jak odpłacić gminie Sokołów za to, że nie dołoży do RIT?

12/12/2016 20:52

To jedna z kwestii, nad którą dyskutowano podczas posiedzenia połączonych komisji rady Powiatu Sokołowskiego 12 grudnia. Na spotkaniu omawiano projekt przyszłorocznego budżetu.

To jedna z kwestii, nad którą dyskutowano podczas posiedzenia połączonych komisji rady Powiatu Sokołowskiego 12 grudnia. Na spotkaniu omawiano projekt przyszłorocznego budżetu.

Budżet radni chcą uchwalić jeszcze przed świętami. Główne założenia projektu, który został pozytywnie oceniony przez Regionalną Izbę Obrachunkową, przedstawiła na spotkaniu skarbnik Małgorzata Krawiecka. Napiszemy o nim wkrótce.
W dyskusji nad projektem budżetu omówiono wiele wątków, na pierwszy plan wybiły się dwie kwestie. Po pierwsze – remont drogi powiatowej Sokołów Podlaski – Paprotnia, która jest w tragicznym stanie, kosztorys remontu opiewa na 24 mln zł, a do tej pory nie udało się zdobyć na nią żadnego dofinansowania zewnętrznego. Starosta Leszek Iwaniuk zdradził, że powiat podjął działania, by drogę przekazać samorządowi województwa i podobno ten pomysł może udać się zrealizować (do sprawy wrócimy oddzielnie).
Ale największe kontrowersje wśród radnych wywołała sprawa współfinansowania przez gminy zadań w ramach potężnego projektu z Regionalnych Inwestycji Terytorialnych. Obejmuje on budowę nawierzchni dróg, chodników, ścieżek rowerowych, parkingów dla samochodów i rowerów oraz oświetlenia w mieście Sokołów Podlaski, w gminie Sabnie i na terenie gminy Jabłonna Lacka. W mieście, przy ul. Targowej zlokalizowane ma  być centrum przesiadkowe.

Reklama

Cały projekt wart jest ponad 55 mln zł, a jego realizacja miałaby zakończyć się latem 2018 r. Aż 80 proc. kosztów całości pokryją fundusze unijne, a pozostałe 20 proc. po połowie sfinansować miałyby powiat oraz samorząd, na terenie którego wykonywane będą zadania. Na gminy przypada zatem ok. 10 proc. kosztów całości. Miasto Sokołów Podlaski, które wyłożyć ma najwięcej, podjęło już uchwałę o zabezpieczeniu 3,5 mln zł na wkład własny. Pieniądze dały też gmina Sabnie (prawie 1,6 mln zł) oraz gmina Jabłonna Lacka (469 tys. zł). Ale na wyłożenie swoich funduszy na RIT - 360 tys. zł - nie zgodziła się gmina Sokołów Podlaski.

Dlaczego? Powody takiej decyzji wyjaśniali radni Marian Koć i Jarosław Misiak, którzy byli na gminnej sesji 30 listopada. Obaj podkreślali, że próbowali apelować do samorządowców z gminy, by do RIT dołożyli, ale nikt ich nie posłuchał.
Gminni radni uznali, że inwestycja - budowa drogi i ścieżki rowerowej w kierunku Morszkowa - służyć będzie z ich gminy tylko mieszkańcom Wyrębu, a to kilkadziesiąt osób, zatem nakłady byłyby nieproporcjonalnie wysokie. Wójt gminy Sokołów Marcin Pasik z kolei wskazywał, że jeśli chodzi o RIT, to jego samorząd miał swoje propozycje co do ścieżek rowerowych, które rzeczywiście byłyby popularne wśród rowerzystów. Zdaniem wójta, potrzebne są one zwłaszcza mieszkańcom Ząbkowa i Nowej Wsi, dojeżdżającym do Zakładów Mięsnych i mieszkańcom miejscowości położonych wokół Węży, a pracujących w Topazie. 
Jeszcze na sesji 14 listopada starosta Leszek Iwaniuk zapewniał, że problemów ze strony samorządów gminnych ze współfinansowaniem RIT nie będzie. - To stanowisko wójta i rady, że nie dołożą, jest dla mnie niezrozumiałe, wstępne deklaracje były inne. W tym roku poszły tam zadania na trasach powiatowych. Zrobiliśmy drogę w Ząbkowie, w Nowej Wsi i Świerkową [do Podrogowa] i wtedy stanowisko gminy się zmieniło. Jak to zrozumieć?- pytał. 
Radny Jerzy Strzała dodał, że powiat powinien zastanowić się, czy kontynuować współpracę z gminą przy kolejnych zadaniach drogowych, skoro storpedowała wcześniejsze ustalenia przy tak ważnym projekcie, jakim jest RIT. Bo teraz owe 360 tys. zł wyłożyć będzie musiał ze swojej kasy powiat. - W tym roku w gminie Sokołów zrobiliśmy 3 drogi, w gminie Jabłonna żadnej. Powinno być jakieś zrozumienie – dodał. Ale najostrzejsze stanowisko przedstawił przewodniczący rady Jarosław Puścion.

Reklama

- Gmina Sokołów nie da nam 360 tys. zł, nie dołoży nam do RIT, bo dla 77 osób nie będą wykładali pieniędzy. Zatem to my te fundusze musimy w naszym budżecie zabezpieczyć. Słyszę, że radni z gminy jeszcze nad tą sprawa myślą, zatem ja bym im pomógł w myśleniu i zawiesił tam wszystkie inwestycje na 2017 r. na drogach powiatowych. Dopóki nie znajdziemy tych 360 tys., nie róbmy zadań na terenie tej gminy, a pieniądze przenieśmy do rezerwy – mówił Jarosław Puścion. – Nie możemy się w ten sposób bawić i tak traktować. To jest mój wniosek formalny.

Wniosek przeciwny zgłosił jednak radny Ryszard Domański. Podkreślił, że radni muszą myśleć o wszystkich mieszkańcach powiatu. - Taki straszak mógłby się przydać do tego, żeby radni i wójt ponownie przemyśleli swoją decyzję, ale nie wolno karać w taki sposób całej gminy, w której dróg powiatowych w złym stanie nie brakuje – zaznaczył. Podobne stanowisko zaprezentowali też radni Marian Koć i Jarosław Misiak. Apelowali, by metody zaproponowanej przez radnego Puściona nie stosować. Obaj wskazywali, że powinno się rozmawiać z gminnymi władzami i negocjować, ale nie wprowadzać ultimatum. Bo ich zdaniem, porozumienie jest możliwe.
- Jeśli były ustalenia, to bądźmy konsekwentni. Inni potrafili wywiązać się ze swoich obietnic – ripostował radny Puścion. - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że nie patrzymy jako radni na cały powiat. To gmina Sokołów widzi tylko siebie, i to wąsko. Jeśli mamy zrobić zadanie za 56 mln zł, jest porozumienie wielu samorządów, to każdy powinien o jego wykonanie zabiegać, a nie jeden torpeduje. Mieszkańcom gminy też będą służyć drogi wykonane z RIT. Może w tę sprawę w gminie wkroczyła jakaś polityka, a my o tym nie wiemy?
Radny Koć zaznaczył, że wójt Marcin Pasik utrzymuje, że jego zgoda dotyczyła innych zadań w ramach RIT. Przyznał to też starosta, ale dodał, że na warianty proponowane przez wójta nie dało się pozyskać pieniędzy RIT. 
- Nie możemy tworzyć precedensu. Mamy wypracowane pewne ustalenia z gminami, warianty dofinansowania, to działa sprawnie. Za chwilę okaże się, że inne samorządy zaczną nam kwestionować ustalenia dotyczące np. powodziówek – dodała radna Longina Oleszczuk.
Ostatecznie o tym , co zrobić z wnioskiem radnego Jarosława Puściona w sprawie wstrzymania inwestycji w gminie i kontrwnioskiem Ryszarda Domańskiego, zdecyduje zarząd powiatu i swoje stanowisko przedstawi komisjom.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama