Dwa miesiące temu zakończyły się prace przy budowie 15-kilometrowej trasy wojewódzkiej od mostu w Małkini do Kosowa Lackiego, a droga wciąż nie została odebrana.
Dwa miesiące temu zakończyły się prace przy budowie 15-kilometrowej trasy wojewódzkiej od mostu w Małkini do Kosowa Lackiego, a droga wciąż nie została odebrana.
Inwestorem był samorząd województwa mazowieckiego. Trasę poprowadzono po śladzie zlikwidowanej linii kolejowej. Wykonawca z pracami poradził sobie w terminie i we wrześniu zakończył roboty. Formalnie jednak nową drogą nadal nie można jeździć, bo nie została ona odebrana przez nadzór budowlany.
Kierowcy powinni więc nadal korzystać ze starej, dziurawej jak szwajcarski ser drogi przez Wólkę Okrąglik. Jednak notorycznie wjeżdżają na nową trasę i narażają się na mandaty. Niektórzy tłumaczą się, że nie widzieli znaków zakazujących wjazdu na trase. Oznaczenia bowiem są systematycznie niszczone.
Na sesji Rady Miasta I Gminy Kosów Lacki burmistrz Jan Słomiak poinformował, że rozmawiał ostatnio z przedstawicielem Mazowieckiego Zarządu Dróg. Ma on nadzieję, że ostatnie przeszkody ? problem dotyczący podziału działek, przez które droga przebiega ? zostanie wkrótce usunięty i w ciągu 2 tygodni droga zostanie otwarta dla kierowców.
BG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze