Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim padło pytanie o to, czy i w jakim zakresie samorząd sprawdza, czym mieszkańcy domów jednorodzinnych palą w piecach.
Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim padło pytanie o to, czy i w jakim zakresie samorząd sprawdza, czym mieszkańcy domów jednorodzinnych palą w piecach.
Chodzi oczywiście o kontrole związane ze spalaniem tego, czego palić nie wolno, m.in. plastików.
Naczelnik Wydziału Inwestycji, Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej w sokołowskim magistracie Jarosław Tokarski przyznał, że w tej kwestii liczba kontroli zmalała w związku z pandemią koronawirusa.
- W czasie pandemii kontrole są utrudnione, bo wiążą się z wizytami bezpośrednio w gospodarstwach domowych. Przyjęliśmy zasadę, że reagujemy tylko na sygnały o nieprawidłowościach. Jeśli dostajemy telefoniczne czy w innej formie zgłoszenie, że u kogoś z komina leci podejrzany dym, to wysyłamy kontrolę. Takich sytuacji było kilkanaście – wyjaśniał naczelnik. - W planie gospodarki niskoemisyjnej mamy założenie, że takich kontroli rocznie wykonamy około 300. Pandemia sprawiła, że terminy tych kontroli przesuniemy, żeby nie narażać pracowników i mieszkańców na zakażenia - dodał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze