W niedzielę, 17 maja, w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Repkach królowała tym razem sztuka... kulinarna.
W niedzielne popołudnie w GOK odbywały się powiem ciekawe „Warsztaty kulinarne z dziczyzną”. Zorganizowało je Stowarzyszenie „Kobiety wspierają kobiety” oraz wójt gminy Repki Apolonia Stasiuk, pod honorowym patronatem poseł RP Marii Koc. W trwającym ponad trzy godziny spotkaniu (musiała się w czasie warsztatów ugotować kwaśnica na boczku z dzika) wzięli udział członkowie Kół Gospodyń Wiejskich z powiatu sokołowskiego, najwięcej z samej gminy Repki.
Uczestników powitała wiceprezes stowarzyszenia „Kobiety wspierają kobiety” i zarazem radna wojewódzka Anna Kaszuba. Podkreśliła, że warsztaty są okazją do promocji dziczyzny.
- To najzdrowsze mięso, bo zwierzęta pozyskują pożywienie z natury, bogate w białko, czy żelazo - mówiła.
- Cieszę się, że zainteresowanie jest tak duże. Dziękuję za organizację dzisiejszego spotkania, myślę, że wszyscy się dzisiaj się tutaj dużo nauczymy - podkreśliła z kolei wójt Apolonia Stasiuk.
- Witam państwa bardzo serdecznie na dzisiejszych warsztatach. Dziczyzna to wspaniałe, zdrowe mięso bez cholesterolu. Dziś macie państwo okazje spróbować potraw i wędlin z dziczyzny. Mam nadzieję, że dzięki temu częściej będzie gościć na państwa stołach – mówiła poseł Maria Koc, życząc uczestnikom owocnego spotkania.
Warsztaty poprowadził kucharz i pasjonat potraw z dziczyzny Wojciech Charewicz. Gotował, ale przy tym dzielił się swoimi doświadczeniami, podpowiadał ciekawe i sprawdzone rozwiązania kulinarne, nie zabrakło też anegdot. Na początek wskazał, że mitem jest, jakoby dziczyzna była trudna do kupienia i byłą horrendalnie droga. - Mamy dziś przedsiębiorstwa, które zajmują się sprzedażą dziczyzny. Ceny wcale nie są wygórowane – dziś comber z jelenia z kością kosztuje w granicach 60-70 zł za kilogram. Szynka z jelenia bez kości to koszt 45-50 zł za kilogram, czyli jest tańsza od dobrej jakości wołowiny – mówił.
Pan Wojciech zwracał uwagę m.in. na kwestię solenia mięsa, czy filetów rybnych, przygotowywanych do smażenia. Wskazał, że podstawowym błędem jest solenie na długo przed smażeniem - to sprawia, że schab, czy ryby są twarde. Przestrzegał też przed używaniem zbyt dużej ilości przypraw, które zabijają smak mięsa.
Spotkanie było okazją poznania tajników przygotowywania potraw z dziczyzny. Poza wspomnianą kwaśnicą, pan Wojciech przyrządzał kotlety schabowe z dzika, smażył steki z jelenia. Wyjątkową niespodziankę dla uczestników przygotowała Fundacja Forum Ekologiczne Młodzieży, która zaserwowało dzika pieczonego w całości oraz wędliny z dziczyzny.
Było coś dla ciała, ale też dla ducha – podczas spotkania wystąpił zespół Miedzenianki z Miedzny, który zaprezentował kilka utworów ze swojego repertuaru. „Miedzenianki” istnieją od czterech lat i miały już okazję występować na wielu wydarzeniach, nie tylko w powiecie węgrowskim, z którego pochodzą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze