Reklama

Leczenie w zimnie

11/10/2015 23:35

W sokołowskim szpitalu trwa wymiana ogrzewania. SP ZOZ zdobył na inwestycję pieniądze z funduszy norweskich, ale sposób prowadzenia prac budzi kontrowersje.

W sokołowskim szpitalu trwa wymiana ogrzewania. SP ZOZ zdobył na inwestycję pieniądze z funduszy norweskich, ale sposób prowadzenia prac budzi kontrowersje.

Pierwsze wątpliwości co do sposobu prowadzenia prac zgłosiła na sesji Rady Powiatu Sokołowskiego pod koniec września radna Teresa Dąbrowska. Na spotkaniu była bowiem mowa o projekcie termomodernizacji sokołowskiego szpitala. Inwestycja obejmująca kompleks budynków sokołowskiego SP ZOZ, realizowana jest z wykorzystaniem funduszy norweskich. W ramach projektu wymieniona zostanie instalacja centralnego ogrzewania i oświetlenie, zamontowane też będą kolektory słoneczne. Prace kosztować mają w sumie 2,8 mln zł, dofinansowanie z funduszy EOG przekazane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej stanowić będzie 2,26 mln zł, a 565 tys. zł ma przekazać powiat sokołowski. Na dzień 15 września stan zaawansowania prac wynosił 20 proc.

Reklama

- Czy rzeczywiście nie mamy już wpływu na wykonawcę i nie można spowodoać, żeby zaprzestał zakładania grzejników w szafach? Przecież to będą duże straty ciepła. Pracownicy mówią, że nie mogą inaczej, bo tak jest w projekcie . Czy ten projekt był konsultowany? ? pytała radna, która jest lekarzem w placówce.

Księgowa SP ZOZ Hanna Kamińska, która przedstawiała na sesji założenia projektu EOG odesłała jednak radną w tej sprawie do inspektora nadzoru. - Nie sądzę, żeby taka sytuacja miała miejsce ? dodała.

Reklama

- Grzejniki są montowane we wnękach, które pracownicy oddziałów zagospodarowali i przechowują w nich przedmioty potrzebne w pracy. Szafy w tych wnękach sięgają od podłogi do sufitu ? włączyła się do dyskusji inna radna ? lekarz Ewa Kraska. - W tych szafach montowane są trzypłytowe grzejniki. Chyba to zatem jest nieodpowiednie miejsce albo na szafę, albo na grzejnik ? dodała.

- Raczej na szafę ? odparła księgowa.

Ewa Kraska apelowała o to, by przyjrzeć się dokładnie sposobowi wymiany ogrzewania. - Z projektu wynika, że ogrzewanie ma zapewnić 20 stopni ciepła w salach. Ale na naszym oddziale widzimy, że grzejniki w sąsiadujących ze sobą salach różnią się długością nawet o 40 cm. A te największe są w szafach ? dodała.

Reklama

Przewodniczący rady Jarosław Puścion zaapelował do dyrekcji szpitala, by przyjrzała się sprawie i zorganizowała spotkanie z pracownikami, by zgłosili tego typu uwagi. - To istotny problem, ale my go dziś tutaj nie rozstrzygniemy ? zaznaczył.

W ostatnich dniach spadły temperatury i do naszej redakcji trafiły skargi na zimno, jakie panuje w niektórych gabinetach, m.in. w poradniach specjalistycznych. Są pomieszczenia, w których temperatura wyniosiła zaledwie kilka stopni powyżej zera, a w skrajnych przypadkach jedynie +2. Otrzymaliśmy też sygnały, że w niektórych pomieszczeniach pracownicy firmy wymieniającej ogrzewanie pracują obok leżących na łóżkach chorych i m.in. używają spawarek.

Reklama

Pieniądze zewnętrzne są ważne, czas goni. Ale czy trzeba robić w ten sposób?

BG

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama