Reklama

Miasto Sokołów Podlaski chce stworzyć Muzeum Powstania Styczniowego w budynku byłej Cukrowni


W Sokołowskim Ośrodku Kultury zorganizowano konferencję inaugurującą projekt „Śladem Pamięci Powstańców Styczniowych”. Zakłada on stworzenie w budynku po dawnej Cukrowni Sokołów, który dziś stoi pusty, pierwszego w Polsce muzeum, upamiętniającego zryw z 1863 roku. Muzeum ma być nowoczesne, multimedialne, interaktywne, czyli takie, które przyciągnie młodych ludzi i będzie w stanie zainteresować ich historią...


Kto wziął udział w konferencji

Spotkanie w Sokołowskim Ośrodku Kultury poprzedziły oficjalne obchody 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego pod Pomnikiem ks. gen. Stanisława Brzóski. W konferencji w SOK wzięli udział m.in. reprezentująca wojewodę mazowieckiego szefowa siedleckiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Alicja Cichoń, a w imieniu marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika radny Krzysztof Chaberski, starosta sokołowski Adam Góral, przewodniczący Rady Powiatu Jarosław Puścion, a także inni samorządowcy z powiatu sokołowskiego i spoza niego (m.in. burmistrz Siemiatycz Piotr Siniakowicz, Stanisław Romanowski reprezentujący prezydenta miasta Biała Podlaska, zastępca burmistrza Ostrowi Mazowieckiej Jolanta Zadroga, zastępca wójta gminy Siedlce Sławomir Jagiełło, wójt gminy Suchożebry Tomasz Starzewski, zastępca wójta gminy Łuków Janusz Jezierski, a także przedstawiciele gmin Korczew i Wodynie). Obecni byli również przedstawiciele placówek muzealnych (w tym Sławomir Kordaczuk, dyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach), przedstawiciele stowarzyszeń, dyrektorzy szkół, w tym kierujący Zespołem Szkół im. Powstańców Styczniowych w Krynce Wojciech Sobolewski, a także mieszkańcy. Silną reprezentację stanowili historycy z Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta oraz nauczyciele historii.

Wszystkich powitała burmistrz miasta Sokołów Podlaski Iwona Kublik. - Dziękuję państwu samorządowcom, że zdecydowaliście się przyjechać do nas, chociaż wiem, że w swoich miejscowościach macie dziś również rocznicowe obchody – podkreśliła. - Historii powstania styczniowego nie da się opowiedzieć w pojedynkę, musimy ją opowiedzieć wspólnie, stąd nasze zaproszenie dla wielu przedstawicieli z całego regionu. Zaprosiliśmy do współpracy samorządy z Siedlec, Węgrowa, Łukowa, Białej Podlaskiej, Janowa Podlaskiego, Siemiatycz, Ostrowi Mazowieckiej, Kosowa Lackiego, Korczewa, Sterdyni, Suchożebr i Wodyń, czyli miejsc, gdzie powstanie styczniowe zaznaczyło ważny ślad. Ta lista nie jest zamknięta – dodała.

Reklama

Konferencji towarzyszyła wystawa prac o powstaniu styczniowym, przygotowana przez Sokołowski Ośrodek Kultury i Miejską Bibliotekę Publiczną oraz prezentacja prac uczniów Szkoły Podstawowej Nr 4 im. Ks. Gen. Stanisława Brzóski. Całość poprowadził Paweł Kryszczuk.

O historii powstania i kluczowej roli Podlasia

W rocznicę wybuchu powstania styczniowego nie mogło zabraknąć prelekcji historycznej przygotowanej przez Pracownię Dokumentacji Dziejów Miasta Sokołów Podlaski. Wygłosił ją Piotr Rybak – historyk, popularyzator lokalnych dziejów.

Pan Piotr przybliżył zarówno tło historyczne, jak i wydarzenia, które dotyczyły sokołowskiej społeczności. Mówił też o bohaterach powstania: księdzu Stanisławie Brzósce, Władysławie Rawiczu oraz Feliksie Bartczuku z Kosowa Lackiego. Więcej o tych postaciach można znaleźć np. tu:

Reklama

Obejrzeliśmy przy tym bogatą prezentację archiwalnych materiałów, zdjęć i dokumentów z tego okresu, zgromadzoną w Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta przez jej pracowników: Grzegorza Gawrysiaka, Piotra Rybaka i Bartłomieja Skibniewskiego.

Piotr Rybak podkreślił też ogromną rolę powstania w kształtowaniu świadomości patriotycznej. - Rosjanie, wieszając księdza Brzóskę na oczach spędzonego na sokołowski rynek tłumu, przyczynili się do jego „kanonizacji”. Polaków za udział w powstaniu spotkały surowe represje. Wydawało się, że sprawa polska jest pogrzebana na zawsze. Jednak już 50 lat później Polacy potrafili odzyskać swój kraj, a w 1920 r. obronić go przed rosyjską nawałą – zaznaczył.

Reklama

Powstańcy styczniowi nie doczekali się swojego muzeum

Podczas spotkania przypomniano, że po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 r. powstańców styczniowych otaczano niezwykłym szacunkiem. Państwo zadbało też o ich warunki materialne – weteranom przyznano I stopień podoficerski i dość wysoką, jak na ówczesne czasy rentę.

Do tej pory jednak nie ma w Polsce Muzeum Powstania Styczniowego. Były pewne pomysły zgłaszane za poprzednich władz naszego miasta, o pewnych projektach mówiło się też w innych samorządach, ale nigdy nie nabrały one konkretnych kształtów. Muzeum 1863 roku – o czym przypomniał Krzysztof Chaberski – jest jedynie na Litwie.

Reklama

- Wszyscy chyba się zgodzimy, że Muzeum Powstania Styczniowego jest bardzo potrzebne. Powstanie niesie ze sobą bagaż doświadczeń związanych z walką o wolną Polskę, jakże aktualnych w dzisiejszych czasach. Cały czas widzimy mocarstwowe zapędy Rosji. Musimy historię przypominać i zapoznawać z nią kolejne pokolenia – mówiła burmistrz Kublik do zebranych w SOK.

Dlaczego akurat w Sokołowie Podlaskim?

Tu przytoczyć można wiele argumentów, przede wszystkim związanych z historią. Sokołów Podlaski i jego okolice były ważnym rejonem w czasie powstańczych walk. Wokół miasta są miejsca o wyjątkowej symbolice – Las Przeździecki, czy miejscowość Krasnodęby-Sypytki, w której schwytany został ks. Stanisław Brzóska. Mamy swoich bohaterów, którzy zapisali się w historii.

Reklama

Najistotniejsze jest jednak to, że to w Sokołowie Podlaskim rozegrał się ostatni akord powstania - 23 maja 1865 r. na rynku w naszym mieście został powieszony ostatni dowódca powstańczy, ks. gen. Stanisław Brzóska.

Burmistrz Iwona Kublik przypomniała też, że ojciec Władysława Rawicza, cywilnego naczelnika powstania styczniowego na województwo podlaskie, Aleksander Rawicz był udziałowcem Cukrowni Sokołów, co też jest symboliczne przy planowanej lokalizacji muzeum.

Historycy wspominają o udziale w bitwie pod Węgrowem (3 lutego 1863 r.) wielu członków załogi Cukrowni Elżbietów (w późniejszym czasie Cukrowni Sokołów), a także mieszkańców przyfabrycznej osady Elżbietów i Grochowa.

Reklama

Jak ma wyglądać muzeum [film]

Koncepcję placówki - Muzeum Powstania Styczniowego w budynku byłej sokołowskiej Cukrowni - zaprezentowano w filmie autorstwa Dominika Steckiego. Projekt łączy historię z nowoczesną formą prezentacji.

Nowoczesność, technika, a symbolem „drzewo pamięci”

Muzeum mieścić ma się w największym, służącym kiedyś produkcji budynku, który został wyremontowany z zewnątrz w ramach funduszy na tworzenie Parku Przemysłowego, ale środek wymaga wykonania wszystkich prac od podstaw. Jego konstrukcja i wnętrza stwarzają duże możliwości, jeśli chodzi o adaptację. Da się stworzyć duże, wysokie i przestronne pomieszczenia. Jest miejsce na salę widowiskową i na wiele innych rozwiązań.

Reklama

Jak wyjaśnia Grzegorz Gawrysiak, muzeum ma być miejscem, gdzie historię powstania styczniowego poznają w pierwszej kolejności uczniowie szkół. Zaplanowano animacje przedstawiające losy bohaterów powstania, prezentację przebiegu poszczególnych bitew. Będzie też np. kuźnia powstańcza, gdzie najmłodsi będą mogli wykuć pamiątkowe medale, czy monety, a przy pomocy gogli VR stoczyć wirtualny pojedynek z przeciwnikiem. Ale też muzeum ma być atrakcyjne dla osób, które hobbystycznie lub zawodowo zajmują się historią tamtego okresu i mieścić ma m.in. bibliotekę z jak największym księgozbiorem oraz zbiorem innych materiałów pisanych, np. pamiętników. Ma być też kolekcja militariów z czasów postania. Głównym symbolem muzeum ma być instalacja „drzewo pamięci” - zajmująca przestrzeń od parteru aż po dach. To drzewo - może dąb, będzie wyrastał z mapy poszczególnych bitew i potyczek, upamiętniał powstańców styczniowych i będzie alegorią wolności. - Naszym zamysłem jest, żeby zwiedzający mógł poczuć się powstańcem, ale też docenił wysiłek tych, którzy włączyli się w powstanie – podkreśla Grzegorz Gawrysiak.

Ale muzeum ma być nie tylko budynkiem. Do wykorzystania jest rozległy teren pozwalający organizować plenerowe pokazy, eventy historyczne, inscenizacje bitew. Współpraca z innymi samorządami ma na celu stworzenie tras wycieczek szkolnych, historycznych, rowerowych, sztafet i rajdów "Śladami Pamięci Powstańców Styczniowych".

Reklama

To element ożywienia terenów Cukrowni i szansa dla miasta

- Miejsce, w którym chcemy stworzyć muzeum to wyjątkowy, postindustrialny obiekt. Jako gospodarze miasta nie możemy pozwolić, żeby popadł w ruinę. Trzeba zrobić wszystko, żeby wykorzystać potencjał tego pięknego i niepowtarzalnego miejsca, tchnąć w nie nowe życie – mówi Iwona Kublik. Pani burmistrz podkreśla, że Muzeum Powstania Styczniowego to jeden z elementów, który ma złożyć się na projekt „Cukrowa Fabryka Marzeń”, służący ożywieniu terenów po dawnej Cukrowni.

- Musimy szukać szans na promocję Sokołowa Podlaskiego i przyciągnięcia do nas gości. Prędzej, czy później powstanie długo wyczekiwana i upragniona obwodnica miasta. Przestaniemy być przystankiem dla osób, które jadą z południa Polski na Mazury i nad morze. Stanie się wtedy coś, co dzieje się w takich miastach, z których został wyprowadzony ruch – uderzy to w handel i usługi. Mieszkańcy też to odczują. Musimy się przygotować na taką sytuację i spowodować, aby ludzie przyjeżdżali do Sokołowa po coś, a nie tylko tranzytem - mówi Iwona Kublik.

Reklama

Skąd fundusze na jego stworzenie?

Miasto Sokołów Podlaski przygotowało wstępną koncepcję muzeum, pracuje nad szczegółami. Chce na stworzenie placówki pozyskać fundusze zewnętrzne z różnych źródeł i poszukać partnerów do współpracy przy jej prowadzeniu. Obecnie trwa opracowywanie projektów i wniosków.

- Dziś przedstawiamy pomysł, chciałabym, aby kolejne nasze spotkanie – może już na wiosnę – dotyczyło konkretnych pomysłów. Jesteśmy w fazie projektowej, dopinamy wiele elementów. Chcemy, by symbolem muzeum i walki niepodległościowej był ten dąb, który znajdzie się w muzeum. Niech będzie on symbolem i bazą do poznawania naszych małych Ojczyzn i ich historii – podkreśliła Iwona Kublik.

Reklama

Burmistrz dodała, że planuje rozpisanie konkurs na projekt artystyczny "drzewa wolności".

Są pierwsze deklaracje wsparcia dla projektu

- Cieszę się, że mamy kontynuację rozmów, które prowadziłam z panią burmistrz oraz panią wiceburmistrz Danutą Domańską na terenie dawnej Cukrowni. Byłam pod wrażeniem tej industrialnej scenerii. Życzę spełnienia tych marzeń i nie mogę doczekać się momentu, w którym to lokalne marzenie się ziści – podkreśliła Alicja Cichoń i odczytała list od wojewody Mariusza Frankowskiego. Wojewoda również życzył powodzenia w realizacji projektu i wyraził nadzieję, że uda się przy tym wykorzystać fundusze unijne.

Radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego Krzysztof Chaberski przyznał, że Sokołów Podlaski jest „najbardziej właściwym miejscem” do stworzenia Muzeum Powstania Styczniowego. - Lepszej lokalizacji nie widzę - przyznał. - Wspólnie z dyrektorem Sławomirem Kordaczukiem tworzymy Muzeum Powstania Listopadowego w Iganiach, prace są już zaawansowane. Dostrzegamy potrzebę stworzenia placówki, która upamiętni powstanie styczniowe. Ze swojej strony mogę zapewnić, że będę lobbował w samorządzie województwa mazowieckiego, bo wiem, że w kwestii przychylności samorządów i środowisk patriotycznych nie ma przeciwników tego projektu – dodał.

List od marszałka Adama Struzika, odczytał dyrektor Sławomir Kordaczuk. Głos zabrał też historyk i radny Rady Powiatu Sokołowskiego Jacek Odziemczyk uzupełniając prelekcję o ważne argumenty uzasadniające utworzenie Muzeum Powstania Styczniowego w Sokołowie Podlaskim.

Pomysłu stworzenia muzeum gratulował burmistrz miasta Siemiatycze Piotr Siniakowicz.
- Coś wymyślić to już wielka rzecz, później potrzebna jest realizacja. Życzę państwu wiele sił i powodzenia w zdobywaniu funduszy z Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Wojewódzkiego oraz z Ministerstwa Kultury. Mam nadzieję, że uda się ten projekt zrealizować, ze swojej strony deklaruję wsparcie, jeśli będzie taka potrzeba – dodał.

- Zgodzimy się wszyscy, że czas ucieka, a mamy wciąż wiele do zrobienia w kwestii upamiętnienia powstania styczniowego. Przy tym projekcie potrzebna jest jak najszersza współpraca – podkreśliła na zakończenie Iwona Kublik i podziękowała historykom z Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta oraz nauczycielom historii Jackowi Odziemczykowi i Jackowi Maliszewskiemu za ich wkład w historyczną stronę pomysłu.


Zainteresowanych komentowaniem projektu zapraszamy na nasz profil na Faceboooku.

ZDJĘCIA: BGG, UM (2), SCREENY Z FILMU DOMINIKA STECKIEGO (3)

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/01/2026 10:50
Reklama

Reklama

Wideo




Reklama