Po wyrównanym spotkaniu koszykarki MPKK Sokołów S.A. uległy akademiczkom z Gdańska 70:73
Pierwsza kwarta sobotniego spotkania miała bardzo wyrównany przebieg, ale to akademiczki wygrały ją 18:17. Drugie dziesięć minut było bardzo podobne do poprzednich, gdzie obie ekipy nie były w stanie wypracować sobie paropunktowej przewagi i wynik niemal cały czas oscylował wokół remisu. Na trzy minuty przed końcem tej kwarty po celnej trójce Wiktorii Jastrzębskiej Sokołowianki wyszły wreszcie na pięciopunktowe prowadzenie (34:29), ale miejscowe zdołały zniwelować tę różnicę i na przerwę to one schodziły przy prowadzeniu 37:36. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, co spowodowało, że przed finałową kwartą podopieczne Marcina Grockiego traciły zaledwie punkt do rywalek (55:56). O wszystkim miało więc zadecydować ostatnie dziesięć minut. W nich gospodynie prowadziły już różnicą sześciu punktów, ale zawodniczki MPKK zdołały doprowadzić do wyrównania (63:63) i mecz, można powiedzieć rozpoczął się na nowo. Niestety ostatecznie to gospodynie w końcówce zachowały więcej zimnej krwi i wygrały całe spotkanie 73:70. Dodajmy, że najwięcej punktów w tym spotkaniu zdobyła dla naszego zespołu Wiktoria Jastrzębska – 22 punkty, która została też najefektywniejszą zawodniczką meczu – EVAL 19. A w kolejnym spotkaniu, 16 lutego o godz.17.30 we własnej hali Sokołowianki podejmą drużynę Grot F&F Automatyka Pabianice.
AZS Uniwersytet Gdański - MPKK Sokołów S.A. 73:70 (18:17, 19:19, 19:19, 17:15)
MPKK: Jastrzębska 22, Janicka 16, Zaron 9, Kuper 9, Wyszomirska 9, Paczóska 5, Sitko
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak mają wygrywać, jak to nie jest zespół, każda dziewczyna gra na swoje własne konto .. tragedia
jak mają wygrywać, jak to nie jest zespół, każda dziewczyna gra na swoje własne konto .. tragedia