Reklama

Obronili starostę przed CBA

26/02/2014 13:15

W środę, 26 lutego, obradowali radni powiatowi. Blisko półtorej godziny zajął punkt poświęcony wystąpieniom mieszkańców. Rozpatrzono też dwa wnioski o odwołanie starosty Leszka Iwaniuka, w tym jeden z CBA!

W środę, 26 lutego, obradowali radni powiatowi. Blisko półtorej godziny zajął punkt poświęcony wystąpieniom mieszkańców. Rozpatrzono też dwa wnioski o odwołanie starosty Leszka Iwaniuka, w tym jeden z CBA!

Punkt zgłoszony przez CBA został dodany dopiero na początku sesji. Uchwalając porządek obrad, radni nie zgodzili się na przyjęcie wniosku radnego Jerzego Błońskiego, by przesunąć punkt obrad poświęcony odwołaniu starosty i zarządu powiatu na początek sesji. A radny chciał, by duża grupa mieszkańców, obecnych na spotkaniu mogła poznać szczegóły sprawy.

Bardzo długo trwały wystąpienia mieszkańców. Głos zabrał m.in. Andrzej Kublik, który w emocjonalny sposób krytykował radnego Antoniego Czarnockiego. Wyciągnął nawet sprawę mieszkania dla repatriantów sprzed wielu lat, gdy Antoni Czarnocki był jeszcze szefem rady miasta, choć ? jak sam stwierdził ? ?przestępstwa nie było, ale było zamieszanie?.

Głos w sprawie dziur w drogach powiatowych zabierali mieszkańcy m.in. Grzymał i Czapli-Andrelewicz. Narzekali, że drogi, które prowadzą do ich miejscowości są nieprzejezdne.

Na bardzo trudną sytuację skarżyli się pracownicy szpitala, przejęci przez spółdzielnię ?Naprzód?. Zarzucili m.in. mobbing ze strony kierowników. Od przewodniczącego Andrzeja Minarczuka usłyszeli, że powiat nie jest władny podejmować decyzji w tej sprawie. Przedstawiciele związków zawodowych zadali publicznie szereg pytań dotyczących zwolnień pracowników w szpitalu i bezpieczeństwa sanitarnego w placówce ? odpowiedzi mają dostać na piśmie.

Przyszli też rolnicy, z pytaniami do radnego powiatowego Sławomira Hardeja w sprawie mleczarni. Chcieli wiedzieć, co z udziałami w spółdzielni tych, którzy nie dostali pieniędzy. Radnego zaatakowała też wójt Repek Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz. Sławomir Hardej odnosząc się do zarzutów podkreślił, że atak na jego osobę na sesji ? biorąc pod uwagę czas, jaki upłynął od wpływu pisma byłych spółdzielców do starostwa a momentem jego upublicznienia ? przed samą sesją - odbiera jako próbę odwrócenia uwagi od sytuacji, jaka ma miejsce w starostwie. Zaznaczył, że wobec niego nie zapadł w sądzie żaden wyrok, nie jest też przeciwko radnemu prowadzone postępowanie w prokuraturze.

Głos zabrali też samorządowcy z gmin. Burmistrz Kosowa Lackiego Jan Słomiak mówił o sytuacji szpitala, chwalił władze powiatu za podjęte decyzje co do formy działania placówki. Zaznaczył jednak, że ?czas zaprzestać oszczędzania na ludziach, trzeba szukać ich w elementach organizacyjnych?. Wójt Repek podziękowała władzom powiatu za ?porządne odśnieżanie dróg?, a Wiesław Michalczuk z Jabłonny Lackiej ostrzegał, że gminom z powiatu trudno będzie pozyskać pieniądze na inwestycje w nowej unijnej perspektywie 2014-2020, gdyż fundusze trafią głównie do dużych miast.

Radni Jerzy Błoński i Sławomir Hardej dodatkowo uzasadnili wniosek. Żeby odwołać starostę, potrzebne było poparcie 3/5 ustawowego składu rady, czyli 11 głosów. Za odwołaniem glosowało 4 radnych, przeciwko - 10.  Na głosowaniach nie było radnych: Antoniego Czarnockiego, Jacka Kobylińskiego i Grzegorza Krasnodębskiego.

Rada zajęła się też wnioskiem o odwołanie starosty złożonym przez CBA. Centralne Biuro Antykorupcyjne dopatrzyło się naruszenia ustaw.

Pismo z CBA jest tu:

http://www.zyciesiedleckie.pl/wiecej-newsow/7935-cba-chce-odwolania-starosty-sokolowskiego

Przewodniczący rady powiatu Andrzej Minarczuk przeczytał opinię eksperta, który twierdzi, że starosta Iwaniuk prawa nie złamał, zasiadając w radzie nadzorczej spółki na Podkarpaciu i w zarządzie sokołowskiego klubu Podlasie.

Radni opozycji dopytywali, dlaczego pismo z CBA, które wpłynęło do starostwa 3 lutego radni dostali dopiero przed sesją.  Jerzy Błoński podkreślił, że to uniemożliwiło radnym zasięgnięcia opinii innych ekspertów.

Pytany przez radnego Marka Ratyńskiego starosta przyznał, że dostawał pieniądze za zasiadanie w radzie nadzorczej spółki z Podkarpacia. W klubie Podlasie pracował charytatywnie.

Radny Tadeusz Bieliński stwierdził, że opozycja niepotrzebnie bije pianę, bo do końca kadencji zostało 6 miesięcy.

W głosowaniu wniosku CBA za odwołaniem starosty był tylko Marek Ratyński, 4 radnych wstrzymało się od głosu, 9 było przeciw odwołaniu.

Lokalne media pilnie śledziły wydarzenia na sesji. A w szpitalu w tym czasie trwała konferencja wojewody mazowieckiego w sprawie transplantacji. Nieoficjalnie mówiło się, żer miała odwrócić uwagę mediów od sprawy odwołania starosty. Czy się udało?

BOŻENA GONTARZ

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do