Reklama

Pijany kierowca uderzył w auto z dziećmi

22/04/2014 11:28

Policjanci sokołowskiej drogówki zatrzymali pijanego kierowcę, który podczas wymijania uderzył w jadący z przeciwka samochód. Na szczęście kierująca samochodem bezpiecznie zatrzymała auto, którym wiozła męża i dwójkę małych dzieci.

Policjanci sokołowskiej drogówki zatrzymali pijanego kierowcę, który podczas wymijania uderzył w jadący z przeciwka samochód. Na szczęście kierująca samochodem bezpiecznie zatrzymała auto, którym wiozła męża i dwójkę małych dzieci.

We wtorek, 21 kwietnia, około godz. 20.35 w Sabniach, policjanci sokołowskiej drogówki zatrzymali pijanego kierowcę audi 80, który chwilę wcześniej spowodował kolizję drogową. Tak na prawdę, to pijany kierowca sam przyjechał w ręce policji, uciekając z miejsca kolizji.

Do zderzenia pojazdów doszło na trasie pomiędzy Sabniami, a Hołowienkami. Skodą oktavią wracała do domu kobieta z mężem i dwójką dzieci w wieku 5 i 3 lat. Zauważyła jadący z przeciwka samochód, a że kierowca jechał środkiem drogi, zjechała na prawe pobocze. Jednak podczas wymijania, jadące z przeciwka auto, uderzyło w jej samochód i odjechało w kierunku Sabni.

Kobieta nie wpadła w panikę i szybko ruszyła za uciekającym samochodem. Miała jednak szczęście, bo po dojechaniu do skrzyżowania z droga krajową w Sabniach, natrafiła na patrol drogówki. Policjanci zatrzymali sprawcę kolizji. Okazało się, że był pijany. W organizmie miał ponad 2 promile alkoholu. Dodatkowo okazało się, że obowiązywał go trzyletni zakaz kierowania pojazdami.

Mężczyzna został zatrzymany, a samochód trafił na policyjny parking. Odpowie teraz za kierowanie w stanie nietrzeźwym, spowodowanie kolizji oraz złamanie zakazu sądu. Grozi mu wysoka kara grzywny, a nawet kara pozbawienia wolności.

ASP.SZT. SŁAWOMIR TOMASZEWSKI

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do