Reklama

Ponad sto osób sprzątało park w Repkach

07/10/2020 10:07

Sobotnia akcja spotkała się z ogromnym odzewem wśród lokalnej społeczności. W parku stawiła się duża grupa chętnych do pomocy.

Sobotnia akcja spotkała się z ogromnym odzewem wśród lokalnej społeczności. W parku stawiła się duża grupa chętnych do pomocy.

W kwietniu wójt gminy Repki Apolonia Stasiuk oraz przedstawiciele Nadleśnictwa Sokołów podpisali umowę oraz protokół przekazania samorządowi terenu zabytkowego parku położonego w miejscowości Repki. 21-hektarów zalesionego terenu wraz ze stawami ma być stopniowo porządkowane i restaurowane, by powstał tam atrakcyjny dla mieszkańców i gości teren do rekreacji, wypoczynku i uprawiania sportu.
Obostrzenia związane z koronawirusem nie pozwoliły zorganizować wiosną prac porządkowych. Park musi być bowiem wstępnie uporządkowany, by można było zabiegać o fundusze zewnętrzne na dalsze działania.
W sobotę, 3 października, zorganizowani pierwszą akcję „Sobota w parku”. Władze gminy zaprosiły mieszkańców, by pomogli w pracach porządkowych. Odzew był ogromny, przyszło ponad sto osób ze sprzętem, ale też z ogromnymi chęciami do pracy. Przez kilka godzin dzielnie walczyli z chaszczami.
- Serdecznie dziękuję mieszkańcom, że odpowiedzieli na moje zaproszenie na „Sobotę w Parku”, tak tłumnie przybyli, aby razem pracować. Cieszy mnie, że uporządkowanie Naszego Parku repkowianie traktują jako naszą wspólną sprawę i działanie dla całej społeczności – mówi wójt Apolonia Stasiuk. - Wiedziałam, że na mieszkańców Repek zawsze można liczyć, ale gdy zjawiła się ponad setka ludzi, przerosło to moje najśmielsze oczekiwania. Wierzę, że jeszcze nie jeden raz będziemy ramię w ramię pracować i równie gromadnie będziemy cieszyć się z efektów naszej pracy.
O przebiegu sobotniej akcji powstały dwa wiersze. Autorzy z detalami opisali, co działo się podczas pierwszej „Soboty w parku”.

Reklama

SOBOTA W PARKU – DZIĘKUJEMY!
I nadeszła sobota, piękna, jakich mało,
że nawet słoneczko z nami pracowało.
Znów daliśmy radę, Repkowianie brawo!
tłum do parku zmierza, idąc wielką ławą,
dzierżą w rękach piły, niosą sekatory,
nikt się tu nie leni, do prac każdy skory.
Idą ludzie ze wsi, idą ludzie z gminy,
że obrazy mamy jak w „Chłopach” z Boryną.
Idą raźno Koprowscy, Małczuk, Siemieniaki,
każdy chętnie pomaga, by wyciąć te krzaki.
Tam Gawrońscy, tu Zubki, a dalej Byszewscy
idą też Bartosiaki i Tadzio Wiśniewski.
A któż to sobie tak z siekierką fachowo poczyna,
to przecież Benek Górski i jego rodzina.
Gospodynie Wiejskie też działają śmiało,
nie ma mowy, by strażaków dzisiaj brakowało.
Co się dzieje? O rety! Tu już nie ma krzaków,
to sprząta i wycina grupa Matysiaków.
A cóż to tam za ludzie pracują na przedzie?
To Wójtowa z Urzędu pracowników wiedzie,
z nimi Andrzej, Kamil i Paweł z piłami działają,
dalej z GOPS-u dziewczyny gałęzie ściągają.
Z Sokołowskiej pielęgniarka z synem,
jest z córką doktórka,
w mig się nazbierała krzaków niezła górka.
Dziś tu wszyscy pracują na wspólny pożytek,
Wyszomirscy i Trebnie i Pękala Witek.
Tam Żabińscy i Mieteń czyszczą każdy skrawek,
a obok się uwija dzielny Chomka Sławek.
Nikt tu się nie obija, bo czas wciąż umyka,
wraz z Żałobkami sprząta Borowska Monika.
Klan Olszewskich karczuje szybko, ani słowa,
z nimi odsiecz przybyła nawet z Wejherowa.
Z boku tnie Piotrek Stasiuk, że aż lecą wióry,
a dzielnie go wspierają też wszystkie Mazury.
Jest Paplińska, Niewiński, Kaczor, Wicenciaki,
wszystkim bardzo zależy, by wyciąć te krzaki.
Przybyli Szymaniaki, piłują z ochotą,
za nimi Banaszczuki śpieszą się z robotą.
Floryszczyków dziś przybyła tu cała rodzina,
w pocie czoła zasuwa też ekipa z młyna.
Adamczuki, Strzała, Stecie, pędzą do sprzątania.
O! A zza drzew się wyłania Sołtys z Baczek Ania.
Nad bezpieczeństwem czuwa, jak gminna wieść niesie,
dziś przybyły z Wyroząb, nasz ratownik Wiesiek.
Po tak ciężkiej pracy, zdałaby się strawa,
już tam bigos szykują z Bożenką, Wiesława.
Repkowianie mili, możemy być dumni,
że w potrzebie przybyliśmy ochoczo i tłumnie.
Słychać dobre wieści, mówiąc miedzy nami,
że wkrótce w naszym parku, znowu się spotkamy.
Wójt Pola wraz z radnymi, Adamczukiem i Steciem,
ognisko nam szykują – nie zawiedziemy przecież.
Jeszcze trochę zostało, razem radę damy
i zbiegniemy się wartko, by walczyć z krzakami,
na Repki można liczyć, wszyscy o tym wiecie,
jak się wszyscy zaweźmiemy, resztę chaszczy zmieciem.
Autor: mieszkanka Repek

Sprzątanie parku w Repkach
Pewnie nie było tylu ludzi
w czwartek na sokołowskim jarmarku
Ile w ostatnią sobotę
w starym repkowskim parku.

Reklama

Frekwencja szokująco zaskoczyła,
bo to jednak nie jest betka,
Gdy na listach obecności
podpisała się nas ponad setka.

A wiecie dlaczego w sobotę,
było nas aż tak wielu?
Bo na chwile udało się zapomnieć,
kto z PiS-u a kto z PSL-u.

Dzieci, kobiety, emeryci,
młodzież i chłopy pod wąsem,
szli tyralierą przez chaszcze,
jak tancerz z hołubcem i z pląsem.

Godne podziwu Repkowianki,
te młodsze i starsze dziewczyny,
gdy ładowały na kolejne przyczepy,
naręcza klonu, grabu i leszczyny.

Większość z ostrym narzędziem
tasaki, piły, siekiery
po Wiesi „Jawy” bigosie
energia razy cztery.

Reklama

Szczęśliwie obyło się bez wypadków,
bo zdrowie najważniejsze jest,
jedynie kolejną szramę zdobył,
starszy syn Pana Antoniego - Darek S.

Jest jeszcze kupa roboty,
do cięcia i do wywózki,
może dołączy ktoś z Nowowiejskiej ,
może ze Źródlanej, może z Ks. Brzóski.

Organizator za taką postawę,
wszystkim kłania się nisko,
ponownie zaprasza za .... tygodnie,
do pracy w parku i… na ognisko
Autor - mieszkaniec Repek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości