Reklama

Posłanki oskarżają burmistrza Sokołowa. Pomyliły jego imię i nazwisko...

30/10/2020 20:28

Ogólnopolskie media obiegło nagranie, na którym posłanki Kamila Gasiuk-Pihowicz i Barbara Nowacka oskarżają burmistrza Sokołowa Podlaskiego „Zygmunta Karakułę”o to, że chodził po urzędzie i groził wyrzuceniem z pracy urzędniczkom, które brały udział w marszach Strajku Kobiet. Okazuje się jednak, że burmistrz od dwóch tygodni pracuje zdalnie i w magistracie go nie było.

Ogólnopolskie media obiegło nagranie, na którym posłanki Kamila Gasiuk-Pihowicz i Barbara Nowacka oskarżają burmistrza Sokołowa Podlaskiego „Zygmunta Karakułę”  o to, że chodził po urzędzie i groził wyrzuceniem z pracy urzędniczkom, które brały udział w marszach Strajku Kobiet. Okazuje się jednak, że burmistrz od dwóch tygodni pracuje zdalnie i w magistracie go nie było.

Obie posłanki Koalicji Obywatelskiej pojawiły się pod sokołowskim magistratem w piątek, 30 października. O wizycie wiadomo z filmiku zamieszczonego na YouTube, lokalnych mediów nie zaproszono.
- Dotarły do nas informacje, że po ostatnich przemarszach w Sokołowie Podlaskim mogło dojść do prób zastraszania pracowników urzędu miasta. Dotarły do nas informacje, że grożono pracowniczkom urzędu miasta wyrzuceniem z pracy za udział w pokojowych manifestacjach w obronie praw kobiet. Chciałyśmy dzisiaj zweryfikować te informacje na miejscu, jednak pan burmistrz odmówił nam spotkania i ustosunkowania się do zarzutów - mówi w emocjonalny sposób posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz w filmiku zamieszczonym na YouTube przez Katarzynę Markusz, a nagranym pod sokołowskim urzędem miasta. Obok niej na nagraniu widać poseł Barbarę Nowacką.

Reklama

Kamila Gasiuk-Pihowicz nie do końca chyba zdążyła zorientować się w temacie. Według niej burmistrzem Sokołowa jest... Zygmunt Karakuła. Powtórzyła to trzykrotnie. I pod adresem tej osoby padały oskarżenia.

- Pan burmistrz Zygmunt Karakuła, o ile nam wiadomo, jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Skoro odmówił nam spotkania i rozmowy, to działając w interesie publicznym, w interesie obywateli, musimy te pytania zadać publicznie – mówiła posłanka i postawiła owe pytania. - Czy prawdą jest, że w ostatnich dniach pan burmistrz Zygmunt Bogusław Karakuła dokonał osobiście obchodu całego urzędu, grożąc każdemu z pracowników, że jeśli go zobaczy na protestach w obronie praw kobiet, to taką osobę – tutaj cytat – wypier..li z pracy? Czy to prawda, czy tego typu groźby padły z ust burmistrza wobec podległych mu pracowników?
Posłanki pytały też, czy urzędnikom grozili inni politycy lub podwładni burmistrza, a jeśli tak – czy jakiekolwiek konsekwencje wobec tych osób zostały wyciągnięte.
Dalej Kamila Gasiuk-Pihowicz wyliczała, jakie przepisy Konstytucji i ustaw łamie takie zachowanie. - Patrzymy wam na ręce, będziemy pilnowały tej sprawy jak oka w głowie – zapowiedziała.
Barbara Nowacka stwierdziła, że sam protest w małych miastach jest odwagą cywilną. - W wielkich miastach kobietom protestuje się łatwiej – dodała. W urzędzie miasta złożyły interwencję poselską, napisaną już w bardziej stonowanym tonie.
Burmistrz Sokołowa Podlaskiego Bogusław Karakula pytany przez nas o sprawę podkreśla, że żadna z posłanek nie umawiała się z nim na spotkanie, ani w żaden sposób nie sygnalizowała swojej wizyty.
- Gdyby to zrobiły, to dowiedziałyby się, że od dwóch tygodni pracuję zdalnie i nie ma mnie w urzędzie. Ale one wolały zrobić przedstawienie pod urzędem. Burmistrz miał być, bo panie chciały go obrzucić błotem – mówi Bogusław Karakula. Podkreśla, że stawiane mu zarzuty są nieprawdziwe i rozważy pociągnięcie obu posłanek do odpowiedzialności za mówienie nieprawdy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości