Na czerwcowej sesji w Kosowie Lackim padły ostre słowa pod adresem Zarządu Dróg Powiatowych, który zdaniem radnej Anny Gromek lekceważy bezpieczeństwo mieszkańców i naraża ich na wypadki.
Na czerwcowej sesji w Kosowie Lackim padły ostre słowa pod adresem Zarządu Dróg Powiatowych, który zdaniem radnej Anny Gromek lekceważy bezpieczeństwo mieszkańców i naraża ich na wypadki.
Konkretnie poszło o niebezpieczne skrzyżowanie w miejscu, gdzie droga powiatowa Kosów – Chruszczewka krzyżuje się z drogami gminnymi: jedna biegnie do Trzcińca, a druga do miejscowości Żochy.
Były trzy wypadki
Droga powiatowa jest prościutka, ma dobry asfalt i wprost zachęca kierowców do szybkiej jazdy. Ale ma też zarośnięte krzakami pobocza, które poważnie utrudniają widoczność tym szoferom, którzy chcą wyjechać osobówkami z dróg podporządkowanych. Żeby zobaczyć, czy coś nie jedzie powiatówką, muszą wyjechać na tę trasę, a to stwarza ogromne zagrożenie. Do bardzo groźnego zderzenia aut doszło tam kilka tygodni temu. Cztery lata temu na skrzyżowaniu zginął 19-letni maturzysta.
Głos w tej sprawie na sesji 28 czerwca zabrała radna Anna Gromek. Pytanie skierowała do członka zarządu powiatu Longiny Oleszczuk. – Zwracałam uwagę na problemy na tym skrzyżowaniu i rosnące krzaki. Jakie decyzje zapadły odnośnie osób odpowiedzialnych za drogi powiatowe w związku z tym, że nie dopilnowały utrzymania ich w odpowiedni sposób? – pytała. – Dlaczego część prac wykonano, wycięto trochę krzaków, ale nadal nie jest tam tak, jak być powinno. Kto jest za to odpowiedzialny?
Radna podkreśliła, że na skrzyżowaniu doszło w ostatnich latach do 3 groźnych wypadków, w tym jednego śmiertelnego i to powinno skłonić zarządcę drogi do zwrócenia szczególnej uwagi na to miejsce.
Prędkość, nie krzaki
- Ja też nie zawsze mam pełną informację w każdej sprawie – przyznała Longina Oleszczuk. – Mimo, że domagałam się tego delikatnie i mniej delikatnie, nadal Zarząd Dróg Powiatowych nie informuje gmin, gdzie i na których drogach będzie prowadzić prace. Dróg wymagających łatania dziur i odkrzaczania w naszym powiecie jest bardzo dużo, potrzeby są ogromne i nie ma stałego harmonogramu prac. Przerzuca się ekipy z miejsca na miejsce, tam gdzie jest najgorzej. Na posiedzeniu zarządu powiatu przedstawiliśmy nasze żale, ale jest też problem z pracownikami. Prosiłam też o odkrzaczanie naszych dróg, ale tu panowie w powiatu mają swoje własne pomysły na wykonanie tego. A jeśli chodzi o wypadek, to przyczyną nie były zakrzaczenia, ale zbyt duża prędkość kierowcy, który jechał drogą powiatową i uderzył w auto, które za daleko wyjechało. Trudno spekulować, co by było, ale gdyby jednak zgodnie z moimi prośbami krzaki wycięto wcześniej, to dziś nie byłoby takich sugestii i zarzutów – zaznaczyła.
Już po sesji przy feralnym skrzyżowaniu zarządca dróg powiatowych ustawił znak informacyjny wskazujący, że jest to niebezpieczne miejsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze