Reklama

PRIMA APRILIS. Pan Kamil złowił w zalewie w Niewiadomej taaaką rybę!

01/04/2021 00:41

Wyjątkowe szczęście miał wczoraj wędkarz, który wybrał się na ryby nad zalew w Niewiadomej. Kamil Jasiński po 20-minutowej walce wyciągnął z wody prawie 35-kilogramowego karpia.

Poniższy tekst jest primaaprilisowym żartem :-)
Wyjątkowe szczęście miał wczoraj wędkarz, który wybrał się na ryby nad zalew w Niewiadomej. Kamil Jasiński po 20-minutowej walce wyciągnął z wody prawie 35-kilogramowego karpia.

Kamil Jasiński ma 39 lat, pierwsze swoje ryby złowił jeszcze jako dziecko. Z wędką nad wodę wyruszał najpierw z dziadkiem, a później już samodzielnie. Oczywiście zawsze robił to legalnie. Od 3 lat łowi w Niewiadomej. Wyprawę z 31 marca zapamięta na długo.
- Nad zalewem w Niewiadomej byłem już ok.4.15, dzień wcześniej zanęcając miejsce, na którym miałem zamiar łowić. Było chłodno, wiał lekki wiaterek, woda była cicha i spokojna – opowiada. - Nastawiłem się na wprawdzie na „białą rybę”, ale nie spodziewałem się, ze złapię tutaj tak duży okaz, zwłaszcza, że wcześniej udało mi się złowić jedynie parukilogramowe karpie, kilogramowego karasia i parę sporych okoni. Tego dnia łowiłem wędziskiem Greys Prodigy długości 3,2 m, z kołowrotkiem Shimano Ultegra i żyłką Korda o średnicy 24 mm, przyponem zrobionym z Mantis Green Kryston i haczykiem Mustad Classic Sport.
Także i tym razem łowił swoją ulubioną metodą gruntową, zaś na przynętę wybrał kulki proteinowe własnej roboty o intensywnym, aromatyzowanym zapachu.

Reklama

- Ryba wzięła ok. 6.35, branie było normalne, nic nie zwiastowało tak dużej sztuki, także po zacięciu opór nie był zbyt duży - mówi. -Karp poszedł najpierw w lewo, potem mocno na otwartą wodę. Po 15 minutach widać już było, że ryba jest coraz bardziej zmęczona i powoli podciągałem ją bliżej brzegu. Wtedy dostrzegłem przez lustro wody moją zdobycz i podekscytowany przygotowałem podbierak. Udało mi się bezpiecznie podholować do niego karpia i wyciągnąć z wody. Cały hol od momentu brania trwał ok. 20 minut. Byłem zmęczony, ale i szczęśliwy, że złapałem taki okaz. Po zmierzeniu okazało się, że karp ma 104 cm. Przy pierwszym świadku, który pojawił się nad wodą zważyłem rybę. Waga wskazała 34,6 kg, Po zważeniu i zmierzeniu wypuściłem rybę do wody. Mimo, że wędkuję już od dawna to nigdy wcześniej nie udało mi się złapać tak dużej ryby – dodaje.

Gratulujemy rekordowego okazu i życzymy podobnych sukcesów innym wędkarzom.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości