Reklama

Radny Grzegorz Kobyliński: na powiatowych ulicach w mieście brud jest makabryczny

27/03/2022 11:13

Zarówno na sesji miejskiej, jak i powiatowej 23 marca poruszano temat sprzątania ulic powiatowych na terenie miasta Sokołów Podlaski. Radny Grzegorz Kobyliński nie szczędził mocnych słów przy ocenie tego, jak wyglądają drogi. Starosta Elżbieta Sadowska zapowiedziała, że porządki mają być zrobione do końca kwietnia.

Zarówno na sesji miejskiej, jak i powiatowej 23 marca poruszano temat sprzątania ulic powiatowych na terenie miasta Sokołów Podlaski. Radny Grzegorz Kobyliński nie szczędził mocnych słów przy ocenie tego, jak wyglądają drogi. Starosta Elżbieta Sadowska zapowiedziała, że porządki mają być zrobione do końca kwietnia.

Powiatowe ulice w mieście to: Armii Krajowej, Bartoszowa (od Siedleckiej do Wojska Polskiego), Cmentarna, Długa (od Granicznej do Międzyrzeckiej), Fabryczna, Graniczna, Grunwaldzka, Kolejowa, Kościelna, Kościuszki, Ks. Bosco (od Wolności do Wojska Polskiego), Lipowa, Ludwika Górskiego, Magistracka, Mała, Nieciecka, Ogrodowa, Oleksiaka Wichury, Parkowa, Piękna, Piłsudskiego, Przechodnia, Sadowa, Skłodowskiej-Curie, Stadionowa, Świerkowa, Szkolna (od Kosowskiej do Niecieckiej), Targowa, Wiatraki, Wilczyńskiego (od Placu Ks. Brzóski do Granicznej), Wojska Polskiego, Ząbkowska (od Kosowskiej do Targowej). Przez wiele lat zarówno odśnieżanie, jak i sprzątanie powiat zlecał miastu i to samorząd miejski odpowiadał za wykonanie tych zadań na obu kategoriach ulic. Jednak w tej kadencji powiat z takiego rozwiązania zrezygnował i zdecydował, że sam będzie odśnieżał i sprzątał powiatowe drogi w mieście. A stan tych porządków jest dyżurnym tematem poruszanym przez radnych.

Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim 23 marca radny Józef Kalicki pytał, czy nie należałoby spróbować wrócić do rozmów z powiatem i zaangażować jeden podmiot do sprzątania miasta. - Ten rozdźwięk między miastem, a starostwem jest chyba spory. To przekłada się na wygląd przynajmniej niektórych ulic – mówił radny.

- Takie rozmowy były, niestety nieudane – wyjaśnił burmistrz Bogusław Karakula.

- Te ulice są słabo sprzątane, ale na powiat wpływu nie mamy. Podział ulic i zadań jest jasny. My wywiązujemy się ze swoich obowiązków, a jeśli coś jest nie tak, można monitować burmistrza. Natomiast co z powiatem? Państwo radni, jak każdy mieszkaniec, macie prawo zwracać się do powiatu o posprzątanie należących do niego ulic. Do tanga, czyli do umowy, trzeba dwojga i nacisk nie ma tu sensu – mówił przewodniczący rady Waldemar Hardej.

Burmistrz Bogusław Karakula dodał, że w trakcie rozstrzygania jest przetarg na sprzątanie miejskich ulic. Poza tym testowane jest należące do OSiR urządzenie, które po przeróbkach ma być wykorzystane do sprzątania chodników i ścieżek rowerowych należących do miasta.

- Jeśli sprzątanie było robione tylko przez miasto, to po prostu wyglądało to lepiej. Teraz trudno ludziom wytłumaczyć, że ulica Kolejowa nie jest sprzątana, bo to powinno zrobić starostwo. Może usłyszelibyśmy wyjaśnienie, dlaczego umowa z powiatem nie jest kontynuowana? - dopytywał Józef Kalicki.

- Pani starosta uznała, że jest niezadowolona z jakości usług wykonywanych przez firmy zatrudnione przez miasto do utrzymania zieleni i sprzątania na drogach powiatowych. I wypowiedziała umowę - bez powodu i bez jakichkolwiek rozmów – mówił burmistrz. - Dzięki temu wiele drzew, które zasadziliśmy uległo degradacji i zniszczeniu, np. głogi przy Piłsudskiego. Trawniki przy drogach powiatowych są koszone dopiero wtedy, jak zapowiadam, że sam pójdę kosić albo wypielę rondo przy ul. Bartoszowej. Do takich sytuacji dochodzi. Dopiero pod przymusem jest to robione. Słyszymy tłumaczenia, że oset rośnie w krawężniku, czy rynsztoku, bo wypadł z wywrotki, która wiozła żwir i była nieprzykryta. Takie są tłumaczenia! Koszt sprzątania ulic powiatowych to ok. 400 tys. rocznie. Mamy to zadanie robić na powiat? Ja na to się nie godzę. Ale nie ma z kim rozmawiać, choć wielokrotnie próbowaliśmy – zaznaczył.

- Idzie wiosna, pozostaje nam tylko pozostawać z nadzieją, że jednostki odpowiedzialne wykonają swoje zadania – spuentował Waldemar Hardej.

- Dostaliśmy pismo z powiatu z informacją, że do 15 kwietnia mają wykonać pozimowe sprzątanie ulic powiatowych w mieście. Zobaczymy, bo w ubiegłym roku w ogóle nie było to zrobione – dodał Bogusław Karakula.

Tego samego dnia po południu na sesji Rady Powiatu Sokołowskiego temat porządków na powiatowych ulicach w mieście poruszył radny Grzegorz Kobyliński.

- Chyba już od trzech latach poruszam kwestię brudu na powiatowych ulicach w mieście, na chodnikach i ścieżkach rowerowych. Makabrycznego brudu w tej chwili - tak to trzeba jednoznacznie powiedzieć. Gdybyśmy się przejechali, a lepiej przeszli ulicami, takimi jak Lipowa, Kolejowa, Piłsudskiego, czy inna - to wygląda to strasznie. Przyszło do mnie kilka osób i pytało, czy starostwo zamierza tym się zająć. To zadanie powiatu, zajmowaliśmy się tym na Komisji Rewizyjnej i negatywnie została oceniona jego realizacja. Chciałbym, aby zarząd powiatu przygotował plan działania, by nie nastąpiło to, co w tamtym roku, czyli zachwaszczenie ulic. Macie państwo ekipę od dróg, rada powiatu przeznaczyła fundusze na zakup różnego rodzaju sprzętu – i to znaczące środki. A stan tego wszystkiego jest makabryczny. To jest jeden wielki wstyd - dodał Grzegorz Kobyliński.

Do zarzutów radnego odniosła się starosta Elżbieta Sadowska
- Zaledwie od dwóch dni mamy wiosnę. Przeszliśmy okres zimowy i te wszystkie naniesienia w postaci piachu i żwiru to świadczy o tym, że były posypywane ścieżki i chodniki. Do niedawna była kapryśna pogoda, to że dziś jest piękne słońce i temperatura wzrosła do 18 stopni to też nie było wiadomo, co będzie dalej. Dziś panowie z dróg mieli rozpocząć zamiatanie ścieżek, sama jezdnia będzie oczyszczona przez firmę zewnętrzną – mówiła. - Mieliśmy czas pandemii, teraz mamy wojnę i uchodźców. Bardzo często, także i dziś, ekipę drogową wykorzystuję żeby przygotować lokale: na ul. Reymonta, po byłym internacie Rolnika. Trzeba tam wnieść materace, szkoły i inne rzeczy. Przepraszamy za te niedogodności, ale w niedługim czasie chodniki zostaną uprzątnięte należycie. Z informacji, jakie mi przekazano z Wydziału Dróg, w ciągu tygodnia całe miasto jeśli chodzi o chodniki będzie omiecione. Natomiast jeśli chodzi o sprzątanie ulic zarządzeniem wojewody jezdnie muszą być sprzątane na mokro. Mamy już wyłonionego wykonawcę, który do końca kwietnia zobowiązał się wykonać prace. My we własnym zakresie spróbujemy usunąć żwir pomiędzy krawężnikiem, a jezdną. Robimy wszystko, by drogi powiatowe w mieście były odpowiednio oczyszczone – dodała.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do