Zdaniem Roberta Dolińskiego w Sokołowie Podlaskim funkcjonariusze nie reagują na proceder parkowania przez kierowców samochodów na ścieżkach rowerowych.
Zdaniem Roberta Dolińskiego w Sokołowie Podlaskim funkcjonariusze nie reagują na proceder parkowania przez kierowców samochodów na ścieżkach rowerowych.
Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim 23 marca, był obecny m.in. komendant powiatowy policji w Sokołowie Podlaskim insp. Mariusz Okulus. Gdy omawiano sprawozdanie burmistrza z działalności międzysesyjnej, radny Robert Doliński zwrócił się do włodarza miasta:
- Mam pytanie do pana lub osób odpowiedzialnych: kiedy w końcu policja zacznie reagować na samochody parkujące na ścieżkach rowerowych – zapytał.
-Myślę, że jest pan komendant słyszy te wszystkie uwagi, które tu państwo zgłaszacie i podejmie działania – odpowiedział burmistrz Bogusław Karakula.
Przewodniczący rady Waldemar Hardej dodał, że tego typu zdarzenia zgłaszać można policji przez internetową aplikację, a funkcjonariusze na nie reagują.
- Przykładem jest ulica Wojska Polskiego. Na początku, gdy powstała ścieżka, wszyscy uważali, że można tam parkować. A dziś można tam spokojnie przejechać rowerem. To kwestia świadomości – dodał przewodniczący.
- Tak panie przewodniczący, bo ja to zgłaszałem. Chodzi mi jednak o sytuacje, kiedy samochód parkuje na ścieżce, a przejeżdża radiowóz i nie ma interwencji – zaznaczył Robert Doliński.
Do sprawy odniósł się też szef sokołowskiej policji.
- Mamy Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie każdy - także pan radny - może zgłosić zdarzenia związane z nieprawidłowym parkowaniem. Interweniujemy przy takich wykroczeniach codziennie. Jeśli pan radny to zgłosił, a nikt nie zareagował, to proszę po sesji o dokładną informację: kiedy miało miejsce zdarzenie i kto nie podjął czynności. Wydaje mi się, że zawsze, jeśli jest zgłoszenie, to podejmujemy czynności – podkreślił insp. Okulus.
- Panie komendancie, jeśli stoi na ścieżce samochód, a przejeżdża radiowóz i nie reaguje, to jak ja mam to zgłosić? Nie prowadzę notatnika - pytał retorycznie radny.
Komendant Okulus dodał, że w takiej sytuacji potrzebna jest dokładne jest dokładne określenie kiedy do tego doszło i w jakim miejscu. A przewodniczący zakończył dyskusję o sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie