W dniach 14 i 15 czerwca funkcjonariusze przeprowadzili akcję „e-Rower – Lokalnie” w trakcie, której zwrócili szczególną uwagę na rowerzystów, a także osoby poruszające się hulajnogami elektrycznymi.
W trakcie dwóch dni akcji „e-Rower – Lokalnie” sokołowscy policjanci sprawdzali, czy rowerzyści oraz osoby poruszające się na hulajnogach elektrycznych przestrzegają przepisów ruchu drogowego.
W trakcie dwóch dni działania prowadziło łącznie 13 policjantów, którzy przeprowadzili 44 kontrole drogowe. W tym czasie zatrzymane zostały 4 osoby kierujące rowerem pod działaniem alkoholu. 33 osoby na jednośladach poruszały się chodnikiem. Policjanci odnotowali też 4 osoby przejeżdżające rowerem po oznakowanych przejściach dla pieszych.
Jakie są efekty akcji? Funkcjonariusze wobec osób łamiących przepisy ruchu drogowego zastosowali 31 pouczeń, nałożyli 6 mandatów karnych, a w kolejnych 7 przypadkach zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu.
- Działania policjantów wykazały, że nie wszyscy rowerzyści stosują się do przepisów ruchu drogowego, dlatego tak ważne jest prowadzenie akcji i kampanii informacyjnych, aby utrwalać zasady bezpieczeństwa na drogach wśród wszystkich uczestników ruchu drogowego - podkreśla mł. asp. Aleksandra Siemieniuk, rzecznik prasowy sokołowskiej policji.
Na problem z elektrycznymi hulajnogami na niedawnej sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim zwracał uwagę radny Michał Lipiński.
- Młodzi ludzie jeżdżą po chodnikach, praktycznie wszyscy bez kasków, czasem po dwie osoby. Czy są na ten temat spotkania w szkole, edukacja u podstaw, żeby młodych ludzi uczulać i uczyć przepisów? Może warto byłoby zrobić coś takiego we współpracy z Wydziałem Ruchu Drogowego naszej komendy policji. Mam znajomego, który pracuje w szpitalu w Siedlcach i były tam ostatnio dwa wypadki – 10-letni chłopiec na hulajnodze uderzy głową i zginął, a 45-letni mężczyzna po wypadku wegetuje, leży w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym – mówił radny.
Przewodniczący rady Daniel Krakowski podkreślił, że akcje informacyjne są planowane i programy profilaktyczne we współpracy z policją są realizowane. Radny Radosław Kosieradzki dodał, że w ramach zajęć szkolnych uczniowie są uświadamiani i uczeni zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. - To, jakimi hulajnogami się poruszają i czy jeżdżą zgodnie z przepisami, to nie sprawa urzędu miasta, a raczej rodziców. Komenda policji na każde życzenie nauczycieli prowadzi pogadanki w szkołach. Ale główną rolę odgrywają tutaj rodzice i oni, jako prawni opiekunowie, ponoszą odpowiedzialność za swoje dzieci – podkreślił.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystarczy doprecyzować prawo i określic czym jest hulajnoga elektryczna. Jeżeli jest pojazdem mechanicznym -to ma mieć rejestrację i obowiązkowo ubezpieczenie OC. Brak OC są bardzo wysokie kary jak zaczną być nakładane pojazdy znikną z ulicy i nikt tego nie kupi!!!
A policja to sprawdza, czy dzieci poruszające się na hulajnogach mają karty rowerowe?
Kontrolę to należało by zrobić przed 8:00 jak dzieci do szkoły jadą. Często po dwoje na jednej hulajnodze.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
I kto tu chce pouczać ludzi. Jeden radny jedzie rowerkiem od swojego bloku do Gamy chodnikiem, chociaż nie ma tu ścieżki rowerowej, bo jest po drugiej stronie ulicy, a kolejny jedzie z zorów po chodniku przy delikatesach, a ścieżka rowerowa jest po stronie pks.
Czy różnej maści oczywiście legalnych migrantów też wzięto na oko czy tylko Polaków?
A to jakaś różnica? Lex est lex omnium.
Nogi z tyłków powyrywac, a hulajnogi połamać
Najgorsza zmora to rowery na oznakowanych przejściach tylko dla pieszych. Trąbie za każdym razem, głośno tak żeby się ludzie oglądali. Czy to pomoże albo pomaga? Jedno jest pewne, w co drugim przypadku dostaje mi się wiązka od rowerzysty. W Sokołowie w tym temacie niestety jest totalna samowolka więc bardzo dobrze, że są takie akcje Policji.
Samowolka a i owszem ???? samowolka ścieżkowa samowolka przejściowa samowolka policyjna, każdy robi jak uważa bez składu i ładu.
Najgorsze jest to, że większość na hulajnogach jedzie po chodnikach ze zbyt dużą prędkością; nawet 50km/godz. (Albo takie kupione, albo przerobione). Idąc prosto i chcąc skręcić, trzeba ogromnie uważać, bo tych hulajnogowców nie słychać.
Hulajnogi powinny być sprawdzane. Jeżdżą bardzo szybko nie patrząc na pieszych i na auta!
A ja winie również rodziców. Kupują gowniarzom te hulajnogi. Wiedzą że te sprzęty są szybkie. I pozwalają im jeździć gdzie się tylko podoba. Bo dzieciakom trzeba na wszystko pozwalac. Potem są efekty