Bogusław Karakula (burmistrz Sokołowa)
Miejsce akcji: sokołowski szpital. Na korytarzu gromadzą się kolejni samorządowcy...
Leszek Iwaniuk (starosta)
Sukcesów naszych jest wiele
odkąd dzierżymy tu stery.
Gdzie prasa, radio, portale,
gdzie telewizji kamery?
Trzy lata rządów za nami
Platformy wraz z Peeselem.
Zbieramy plony bogate,
tam, gdzie porosło już zielem.
Lecz w kółko słyszę tu tylko,
że powiat nasz niby chory.
Samorząd próbują leczyć
te z opozycji doktory!
A ja wam powiem panowie,
w wyborach nie dacie rady.
Wy chcecie drogi budować?
My mamy plan: autostrady.
Powiat nam pięknie rozkwitnie,
i nadal będzie zielony!
Jesienią mamy wybory?
My utrzymamy swe trony.
Sławomir Hardej (radny powiatowy)
Trzy lata tu już siedzicie.
Czas już powiedzieć wam: basta!
Nie dla was dłużej ten powiat!
Nie dostaniecie też miasta.
Gdy tylko o was pomyślę,
zaraz ogarnia mnie mrowie.
I krople potu jak perły,
płyną mi zaraz po głowie.
Ta koalicja wciąż psuje:
pekaes, szpital i drogi.
My to musimy naprawić,
i znów postawić na nogi!
Andrzej Minarczuk (szef rady powiatu)
Pisiorom, co chcą do władzy,
powiem: to droga daleka.
Porzućcie precz swe marzenia,
lepiej napijcie się mleka!
My mamy tyle atutów,
choć lud tu nas nie popiera.
To wojewoda nasz człowiek,
Donek w Warszawie nas wspiera.
Jesienią będą wybory,
wygramy ? to nie przechwałki.
Znam odpowiednie metody,
jak trzeba ? użyję pałki.
Antoni Czarnocki (radny powiatowy)
Jak niegdyś Lechu Wałęsa,
powiem, że nie chcem, lecz muszem.
Ratować powiat kochany
wraz z druhem mym Tadeuszem.
Zieloni razem z Platformą
trzy lata rządzą w powiecie.
W szpitalu jest katastrofa,
pod dywan się nie zamiecie!
Już na początku kadencji
przegnali precz Ciołkowskiego.
Nie będzie tu dyrektorem,
znajdziemy sobie lepszego!
Szukali po całej Polsce.
znalazł się ?spec? z Ciechanowa.
Rozwalił szpital, wziął kasę
i poszedł innych ?ratować?.
Osiem lat byłem starostą,
chciałem doczekać pomnika.
A wkrótce zamiast szpitala,
będzie prywatna klinika.
Marta Sosnowska (wicestarosta)
Coś o wyborach słyszałam,
dlatego tutaj się zjawiam.
Nieważne, gdzie wystartuję,
zwycięstwo swoje obstawiam.
Jam szpital uratowała,
zniknęły dziurawe drogi.
Lecz za to nie ma wdzięczności,
wciąż podstawiają mi nogi.
Jesienią rzucam Sokołów,
kasa ? to nie jest zachęta.
Wrócę do Siedlec z przytupem,
w kampanii na prezydenta!
Starałam się przez trzy lata,
i sercem ? i moją głową.
Chciałam, lecz jakoś nie wyszło,
zostać powiatu królową...
Wiktor Osik (sekretarz gminy Sokołów)
Królowa tutaj jest jedna,
w Repkach od lat nam panuje.
I niech się żadna tam wice
tu do niej nie porównuje!
Lecz z jednym zgodzić się muszę
i będę naprawdę szczery.
Z partyjną legitymacją,
nie zrobisz tutaj kariery.
Ja swoją ? taką czerwoną
szybko w szufladzie schowałem.
Gdy po porażce w Łukowie
na bruku wylądowałem.
Wójt Pasik mnie tu przygarnął,
pracować kazał, niestety!
To trudne, kiedy się wcześniej,
głównie czytało gazety.
Marcin Pasik (wójt gminy Sokołów)
Wójtem być chciałem od zawsze,
właściwie od piaskownicy.
Dziś siedzę sobie z tabletem,
a radni radzą w piwnicy.
Chciałem ja zostać burmistrzem.
Myślałem ? nie są to mrzonki.
Lecz ktoś mnie spalił na mieście,
podobno ktoś tam z Czerwonki.
Mieli mnie poprzeć w tej walce,
założyć stowarzyszenie.
Mówili, że młodzi gniewni,
a chyba to jakieś lenie.
Kariery w mieście nie zrobię,
na gminę skupić się muszę.
Lecz te jesienne wybory,
to będą dla mnie katusze...
Bogusław Karakula (burmistrz Sokołowa)
Ty wójcie pilnuj tableta,
zamiast szykować tu draki.
Chciałeś mnie z miasta odstrzelić,
załadowałeś ślepaki.
Ja nie mam czasu na bzdury,
do wojen nie mam już głowy.
Ja lata długie pracuję,
i tworzę Park Przemysłowy.
I choć na razie w cukrowni,
wiatr po tych halach wciąż hula.
Lecz za lat parę powiecie:
zbudował to Karakula!
Kampania w mieście ruszyła,
Od roku pełno jest huku.
Mówią mi, że nie istnieję,
bo nie ma mnie na Facebooku.
W powiecie jestem samotny
tu rządzi zielona fala.
Sąd już nam prawie zabrali,
afera wokół szpitala.
Lecz ja swej werwy nie tracę,
i w przyszłość patrzę z nadzieją,
Niestraszny Wycech, lekarka,
co jadem do mnie wciąż zieją.
W Sokołowie jest zasada,
pamiętajcie o niej mili.
Nie wychylaj się zanadto,
by cię mocno nie obili.
OBSERWATOR
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie