Radnego z gminy Sabnie zbulwersowały doniesienia medialne na temat planów likwidacji szkoły podstawowej w Zembrowie.
Radnego z gminy Sabnie zbulwersowały doniesienia medialne na temat planów likwidacji szkoły podstawowej w Zembrowie.
Radny Tadeusz Kościuszko na sesji rady Gminy Sabnie 29 stycznia krytycznie odniósł się do artykułu, jaki ukazał się w lokalnej gazecie, a dotyczył planów likwidacji Szkoły Podstawowej w Zembrowie. Od wójta Ireneusza Piotra Wyszyńskiego domagał się wyjaśnień co do informacji udzielił dziennikarzowi.
Pomysł wójta!
- Na posiedzeniu komisji, co jest zapisane w protokole, postawił pan wniosek o zamknięcie szkoły w Zembrowie w tym roku. Wniosek ten nie przeszedł? dociekał radny Kościuszko. ? Dlaczego o tym pan nie powiedział. To pan chciał szkołę zamknąć, a nie radni. Dowodem jest protokół. A ludzie czytają i później mówią, że to rada chce zamykać. A to pan tego chciał. To się nadaje na sprawę do sądu ? bulwersował się.
- Moim obowiązkiem jest udzielić informacji, jeśli dziennikarz o nie prosi. W tym przypadku rozmawiałem przez telefon, ale swoich wypowiedzi nie autoryzowałem. Poinformowałem, że na posiedzeniu komisji ustalono, że kwestia zamknięcia szkoły w Zembrowie to temat na wrzesień 2016 r. W tym roku nie będzie takiej uchwały. Nie udzielałem natomiast wypowiedzi co do tego, w jakiej formie, komu i kiedy sprzedany zostanie budynek szkolny. Podkreśliłem też, że decyzja o likwidacji szkoły leży w kompetencji rady gminy, a nie wójta. Uważam, że szkoda czasu, żeby tutaj teraz dyskutować na ten temat ? odparł wójt Wyszyński. (?)
Odłożone na 2016 r.
- Temat przyszłości szkoły w Zembrowie pojawiał się już wcześniej, ale o takich sprawach nikt nie mówi przed wyborami ? przyznał z rozbrajającą szczerością przewodniczący rady gminy Wacław Mikołajczuk. ?Jako radni poważnie podeszliśmy do wniosku, który faktycznie złożył wójt. Rozmawialiśmy też o zamknięciu przedszkola w Kupientynie i reformie gminnego zespołu ekonomiczno-administracyjnego szkół. Jeśli chodzi o szkołę w Zembrowie, to radni dyskutowali m.in. o tym, czy udałoby się tam, wzorem Niecieczy, założyć stowarzyszenie, które poprowadziłoby dalej placówkę. (?)
BOŻENA GONTARZ
Cały tekst w papierowym wydaniu Życia Siedleckiego z 6 lutego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze