Reklama

Udaje nieletniego, chce kupić alkohol, nie ma dowodu. A to zakup kontrolowany...

31/03/2022 00:09

​​​​​​​W Sokołowie Podlaskim realizowany jest program edukacyjno-profilaktyczny, który ma uczulić sprzedawców na dzieci i młodzież kupujące alkohol. Osoba, która wygląda na nastolatka idzie w towarzystwie psychologa do sklepu i kombinuje, jak kupić trunek bez pokazania dowodu osobistego. Ale sposób przeprowadzenia takiego „zakupu kontrolowanego” wzbudził wątpliwości radnego Roberta Dolińskiego.

W Sokołowie Podlaskim realizowany jest program edukacyjno-profilaktyczny, który ma uczulić sprzedawców na dzieci i młodzież kupujące alkohol. Osoba, która wygląda na nastolatka idzie w towarzystwie psychologa do sklepu i kombinuje, jak kupić trunek bez pokazania dowodu osobistego. Ale sposób przeprowadzenia takiego „zakupu kontrolowanego” wzbudził wątpliwości radnego Roberta Dolińskiego.

Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim 23 marca omawiany był „Miejski program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii na 2022 r.” przygotowany przez Ośrodek Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (ORPA).
Z pytaniem do Elżbiety Świszczewskiej, pełnomocnikiem burmistrza ds. rozwiązywania problemów alkoholowych i kierownik ORPA zwrócił się radny Robert Doliński.
- Nie wiem, czy państwo radni wiecie, ale na terenie miasta, a konkretnie w obrębie placówek handlujących alkoholem był przeprowadzany tzw. zakup kontrolowany. Chciałbym dowiedzieć się od pani kierownik, ile docelowo placówek przewidzianych jest do skontrolowania i jaki jest koszt jednostkowy takiej kontroli – pytał radny.

To nie szukanie haków, tylko edukacja
- Na terenie miasta Sokołów Podlaski nie jest prowadzona kontrola dotycząca sprzedaży alkoholu. Mówimy o programie profilaktyczno-edukacyjnym, który ma na celu uczulenie sprzedawców napojów alkoholowych na wiek dzieci kupujących alkohol. Program realizowany jest pod nazwą „Zakup kontrolowany”. Jest to program 3-etapowy i robimy go po raz kolejny. W ubiegłym roku objętych nim było 20 punktów sprzedaży alkoholu poza miejscem zakupu, w tym roku przewidziane są pozostałe, to około 30 punktów. Program profilaktyczny realizowany jest po wyborze ofert, wpłynęło 5, wybraliśmy najtańszą.

Na czym polega ten program?
- Młody człowiek, który ma ukończone 18 lat, ale w opinii ekspertów – psychologów, wygląda na jakieś 15-16 podejmuje próbę zakupu alkoholu – wyjaśniała Elżbieta Świszczewska. - Gdy sprzedawca chce go poprosić o dowód, stosuje różne techniki: mówi, że dokumentu nie ma, że zgubił, albo zapomniał – tak, jak mogą kombinować młodzi. Jego zadaniem jest to, by dowodu nie pokazać. Jeśli sprzedawca alkoholu takiej osobie nie sprzeda, to jest bardzo pozytywna postawa. Jeśli zaś sprzeda, to wchodzi psycholog, który towarzyszy temu młodemu człowiekowi i podejmuje działania edukacyjne dotyczące zakazu sprzedawania alkoholu nieletnim, konieczności sprawdzania dowodu. Poucza, że nawet osoby nieletnie otrzymują tymczasowe dowody osobiste i trzeba sprawdzać datę urodzenia. W punkcie zostawiane są też materiały edukacyjne i z całości sporządzany jest raport. Po jakimś czasie w punktach, gdzie nie sprawdzono wieku osoby kupującej alkohol, a wyglądającej na małoletnią jest prowadzona rekontrola – tłumaczyła Elżbieta Świszczewska.

Są efekty
Szefowa ORPA wyjaśniła, że w ubiegłym roku z 20 kontrolowanych punktów w 9 nie zażądano od kupującego dowodu tożsamości. - Podczas rekontroli było już zupełnie inaczej, tylko w 3 punktach sprzedawcy nie sprawdzili dokumentu. Po takim programie zwracamy się z do punktów, które nie wypełniły obowiązków z pismem nawołującym do przestrzegania przepisów – mówiła. - Jeśli udajemy się do punktów, to pan burmistrz musi nam wydać zezwolenie na kontrolę, a ponadto musimy przekazać zawiadomienie o kontroli.

Po co taki program?
Dlaczego ORPA robi takie programy? Bo zdaniem Elżbiety Świszczewskiej są skuteczniejsze niż organizowanie spotkań.

- Jak robiliśmy szkolenie w ośrodku dla sprzedawców alkoholu, przychodziły 2-3 osoby. Nie byliśmy w stanie zmusić nikogo do udziału, bo nie mamy takiej mocy. A państwo zobowiązuje nas do szkoleń, profilaktyki i kontroli. Poza tym robimy badania wśród mieszkańców. Z ankiet, jakie przeprowadziliśmy wynika, że młodzież nie ma problemu z zakupem alkoholu. Dlatego są takie projekty – dodała.

Dopytywana przez radnego Elżbieta Świszczewska wyjaśniła, że koszt działań w przypadku jednego punktu, łącznie z rekontrolą i obecnością psychologa w ubiegłym roku wynosił 90 zł, w tym – 100 zł. Przy 30 punktach całkowity koszt to 3 tys. zł. Fundusze pochodzą z opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu, których nie można wydawać na inne cele, jak tylko na działania związane z profilaktyką antyalkoholową.

Czy to nie przestępstwo

Radny Doliński po tych wyjaśnieniach kontynuował temat.

- W jednym z punktów na terenie miasta, nie będę mu robił kryptoreklamy, prowadzona była taka kontrola. Osoba chcąca zakupić alkohol została poproszona o pokazanie dowodu stwierdzającego datę urodzenia. Odmówiła, tłumacząc się, że ma tylko kartę płatniczą. Po chwili weszła pani psycholog, przedstawiła się i powiedziała, że to zakup kontrolowany. Osoba, która chciała kupić alkohol nie pokazała dowodu i sprzedawca stwierdził, że taka osoba była nieletnia. Gdy mamy do czynienia z takim procederem, to kupujący powinien się wylegitymować, bo inaczej mamy do czynienia z artykułem 208 kodeksu karnego – osoba pełnoletnia, będąca psychologiem nakłaniała nieletniego do zakupu alkoholu. A to jest przestępstwo. Uważam, że wykonujący zadania na zlecenie pani kierownik zrobił to nierzetelnie – dodał radny.

Art. 208 Kodeksu karnego brzmi: „Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Najlepiej za fraki i wyrzucić
- Ta osoba, która ma dokonać zakupu alkoholu jest pełnoletnia, ma skończone 18 lat. Ona ma tylko wyglądać na nieletnią – wyjaśniła kierownik ORPA.
- Ja do niej pretensji nie mam, tylko do tego, kto ją tam skierował – dodał Robert Doliński
- Pani radny, to jest program profilaktyczny. Oni razem pracują, nikt nikogo nie nakłaniał – wyjaśniała Elżbieta Świszczewska.
- Ale ja nic o tym nie wiem. Mam nagranie z monitoringu, gdzie te osoby razem współdziałają. Pani psycholog nakłoniła do zakupu kontrolowanego – odparł radny.
- A czy pan widział, że nakłoniła? To program edukacyjny, pani psycholog do niczego nie nakłaniała pełnoletniej osoby. Kupujący alkohol ma skończone 18 lat – zapewniła Elżbieta Świszczewska.
- Ale powinna okazać dowód osobisty, żeby była jasność – upierał się radny.
- Ona nie musi dokumentu pokazywać, pan ma obowiązek nie sprzedać jej w tym momencie tego alkoholu – odparła pani kierownik.
- Myli się pani. Rozporządzenie ministra zezwala mi na kontrolę i wzięcie dowodu do ręki – ripostował radny.
- Tak, ale jak ktoś nie chce tego dowodu pokazać, to powinien go pan wziąć za fraki i wyrzucić – mówiła szefowa ORPA.
- Nie mogę.
- Może pan nakazać opuścić lokal i nie sprzedać alkoholu. Proste – dodała Świszczewska.
- Nie rozumie pani zagadnienia, naprawdę nie rozumie pani zagadnienia. Odpowiedź tę uznaję za niepełną - zakończył dyskusję radny.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do