Reklama

Uderzają w najsłabszych

05/03/2014 02:22

Na fatalne warunki zatrudnienia skarżyli się na sesji rady powiatu pracownicy szpitala, przejęci w ubiegłym roku przez spółdzielnię z Krakowa.

Na fatalne warunki zatrudnienia skarżyli się na sesji rady powiatu pracownicy szpitala, przejęci w ubiegłym roku przez spółdzielnię z Krakowa.

Po raz kolejny na problemy związane z przejęciem przez Spółdzielnię Inwalidów ?Naprzód? 105 pracowników sokołowskiego szpitala - świadczących usługi cateringowe i sprzątających - zwróciła uwagę szefowa Solidarności w zakładzie Agnieszka Todorska. Osoby te miały mieć zagwarantowane warunki pracy na dotychczasowych zasadach, ale tak się nie stało.

Co na to starostwo?

- 5 kwietnia ubiegłego roku przeszliśmy do spółdzielni ?Naprzód?. Od samego początku mamy z nimi problemy. Teraz firma zamierza obniżyć pensje pracownikom do najniższej krajowej. Są też zatrudnieni na umowę zlecenie, którzy mają 6 zł brutto, czyli 4,18 zł netto za godzinę. Żeby zarobić 1000 złotych netto, muszą przepracować w miesiącu około 250 godzin ? wyliczała szefowa Solidarności. - Czy starostwo nie ma wpływu na taką firmę, żeby nie oszukiwała ludzi? Są tam łamane prawa pracowników, są tu ludzie, którzy mogą to potwierdzić. W tej chwili trwa kontrola inspekcji pracy. Czy nie da się nic zrobić z taką firmą ? pytała łamiącym się głosem Agnieszka Todorska. - (...) Państwo jesteście za to odpowiedzialni, niedługo będą wybory i was za to rozliczymy ? dodała. Za swoje wystąpienie dostała brawa.

- Co cztery lata mieszkańcy mają prawo wyrazić swoją opinię i zapewniam panią, że tak ja, jak i inni radni poddadzą się tej ocenie ? odparł Andrzej Minarczuk. - Ale możliwości powiatu są ograniczone.

- To po co ten powiat istnieje? Jak tak dalej pójdzie, to Sokołów trzeba będzie zamykać - kontynuowała Agnieszka Todorska.

- To pani opinia. Powiat ma nie tylko problemy z pani firmą. Jest problem dróg, szkół ? dodał przewodniczący.

Jest  problem?

Głos w sprawie sytuacji pracowników ze szpitala zabrała też Jolanta Śniarowska, również zatrudniona w spółdzielni ?Naprzód?. Zwróciła jednak uwagę na inne kwestie, związane z przekazaniem zadań związanych z żywieniem pacjentów prywatnej firmie i przestrzeganiem systemu HACCP. - Pracownice, które posiadały w tym zakresie wysokie kompetencje, zostały przekazane firmie zewnętrznej. Ta skutecznie się ich pozbyła uznając, że fachowcy na takim wysokim poziomie są w szpitalu sokołowskim niepotrzebni. (...)

Pytania bez odpowiedzi

Pracownica wskazała też, że z załogi wyeliminowano dwóch ? jak to określiła ? cennych pracowników. Chodzi o osoby, które odpowiadały za ochronę środowiska, dezynsekcję, deratyzację i pielęgnację zieleni wokół szpitala. A skoro w szpitalu powstają odpady medyczne, musi być osoba, która prowadzi wymaganą przepisami dokumentację i zadba o uzyskanie stosownych pozwoleń. (...)

Dalszą wypowiedź przerwał przewodniczący Minarczuk. - Ta część pani wypowiedzi, dotycząca HACCP i brudnych naczyń to są pani przemyślenia, czy wynik kontroli ? zapytał.

- To są nasze wnioski ? odparła Jolanta Śniarowska.

Dyrektor SP ZOZ Ewa Wojciechowska na sesji nie odniosła się do zarzutów. Zapewniła jednak, że odpowie na zgłoszone kwestie na piśmie.

BOŻENA GONTARZ

Więcej w papierowym wydaniu Życia Siedleckiego z 7 marca

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do