Przeanalizowaliśmy projekt budżetu miasta Sokołów Podlaski na 2026 r. i jest to smutna, jeśli nie lekko przerażająca lektura. W przyszłym roku spaść mają dochody, dług samorządu wzrośnie o kolejne 6 mln zł, na oświatę pójdzie 74 mln zł, a inwestycji jest jak na lekarstwo. Iwona Kublik obiecywała w kampanii wyborczej aktywne pozyskiwanie dotacji zewnętrznych dla miasta, tymczasem ta kwestia wygląda bardzo słabo.
Projekt budżetu omawiano na posiedzeniu połączonych komisji w czwartek, 12 grudnia. Burmistrz Iwona Kublik o projekcie wypowiadała się z dużym optymizmem, tylko czy są do tego podstawy?
Projekt uchwały budżetowej zakłada, że dochody miasta w 2026 roku wyniosą 147,6 mln zł. To mniej niż w obecnym roku (jest prognozowane 155 mln zł), ale też mniej niż w roku 2024, kiedy to do miejskiej kasy wpłynęły 154 mln zł.
Z czego wynika spadek? - Dochody są mniejsze, bo w tym roku w budżecie ujęte było prawie 12 mln zł z Polskiego Ładu na inwestycje – budowę ronda i 12 ulic. Wprowadziliśmy do przyszłorocznego budżetu te inwestycje, na które jest pewne dofinansowanie, jeśli otrzymamy kolejne, będziemy na bieżąco uzupełniać – mówiła skarbnik Elżbieta Hermanowicz.
Plan wydatków ogółem na 2026 r. to kwota 152,6 mln zł.
Deficyt zaplanowany w budżecie oznacza, że zwiększy się zadłużenie miasta. Przewidywana kwota długu po spłacie zaplanowanych rat zadłużenia (które wyniosą 3 mln zł) i uruchomieniu planowanej emisji obligacji na koniec 2026 roku wyniesie 60,3 mln zł, co stanowi 40,86 proc. planowanych dochodów na przyszły rok.
Jak te wskaźniki mają się do zapewnień burmistrz Iwony Kublik, że naprawia miejskie finanse?
Iwona Kublik zaznaczyła, że z samorządów zostały zdjęte górne limity zadłużenia, by umożliwić realizację dużych inwestycji. - Nie ma nic złego w zadłużeniu, jeżeli idzie ono na inwestycje i ściąga fundusze zewnętrzne. To trzeba zrozumieć. Co innego wziąć 9 mln zł i przejeść, a co innego jeśli bierze się kredyt do środków zewnętrznych, by realizować duże inwestycje. Mamy duże zaległości w Sokołowie Podlaskim. Inne miasta mają 80 proc. zadłużenia, nie ma nic złego u nas w tym, że nieznacznie przekraczamy wskaźnik 40 proc. Proszę radnych, by nie poddawali się presji dziennikarzy, ani opinii publicznej, bo my odpowiadamy za miasto, a nie za doraźne spijanie komplementów – podsumowała ten wątek Iwona Kublik.

Formalnie na inwestycje w budżecie Sokołowa na 2026 r. zapisano 15,4 mln zł (w tym roku było 26 mln zł). Ale...
Duża część tych wydatków to kwoty zaplanowane jako udział własny, przy założeniu, że uda się pozyskać dofinansowanie zewnętrzne. Tak jest m.in. z planami wyposażenia poddasza w Sokołowskim Ośrodku Kultury, gdzie przewidziano 100 tys. zł.
Największe zadania, zaplanowane na 2026 r. to dokończenie rozbudowy Żłobka Miejskiego i jego wyposażenie. Przeznaczono na ten cel 1,5 mln zł, część z tej kwoty pokrywa dotacja z KPO uzyskana jeszcze w poprzedniej kadencji. 3,5 mln zł zaplanowano na prace na basenie.
W oświacie 550 tys. zł przewidziano na pierwszy etap budowy boiska wielofunkcyjnego przy Szkole Podstawowej Nr 6 przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie, a 200 tys. zł na przystosowanie tej placówki do wymagań przepisów przeciwpożarowych. 100 tys. zł zaplanowano na opracowanie dokumentacji projektowej modernizacji i termomodernizacji budynku Szkoły Podstawowej Nr 1 przy ul. Polnej, a 450 tys. zł na przebudowę dachu budynku sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej Nr 3 przy ul. Repkowskiej.
230 tys. zł ma pochłonąć modernizacja urządzeń rekreacyjnych i terenów wokół pływalni miejskiej przy ul. Bulwar. Przewidziano też 200 tys. zł na dokumentację projektową budowy kompleksu rekreacyjno-sportowego na terenach położonych przy ul. Oleksiaka Wichury (za Parkiem im. Ogińskiego).
2,5 mln zł zaplanowano na budowę strzelnicy. Są też fundusze na modernizację miejskiego monitoringu i publiczną toaletę.
Na listopadowych spotkaniach z mieszkańcami radni i burmistrz Iwona Kublik wyjaśniali, że potrzeby w zakresie remontów miejskich ulic są ogromne. Na liście tych do budowy lub remontu znalazło się w sumie 70 ulic.
A jakie są plany na 2026 r.? Na wydatki inwestycyjne zaplanowano niecałe 1,7 mln zł. Z tej kwoty 100 tys. pójdzie na wspólne inwestycje z GDDKiA, a 150 tys. na dołożenie do zadań realizowanych przez powiat sokołowski w mieście (tu zaplanowane są remonty na Lipowej i Wilczyńskiego).
Pozostałe 1,5 mln zł na drogi miejskie zostanie przeznaczone na wkład własny do dokończenia budowy Alei 550-Lecia - jeśli miastu uda się pozyskać dofinansowanie z Rządowego Programu Rozwoju Dróg. Jeśli pieniądze rządowe do miasta nie trafią, to owe 1,5 mln zł wykorzystane zostanie na remonty innych ulic bądź wkład własny do zadań drogowych.
-Na ostatniej komisji zapytałem naczelnika Krzysztofa Górala, eksperta od dróg, co uważa za priorytet, jeśli chodzi o remonty ulic w mieście. Zdecydowanie podkreślił, że priorytetem jest Aleja 550-Lecia. Czy warto poświęcić te 70 ulic, odkładając je w czasie? Powiedział, że tak – skomentował Marek Landzberg.
W 2025 r. miasto pozyskało ponad 2 mln zł na budowę strzelnicy na terenie Parku Przemysłowego. O szczegółach tej inwestycji pisaliśmy tutaj:
To projekt, który ma rozpocząć zmiany związane z rewitalizacją terenu dawnej Cukrowni, ale... Do budowy strzelnicy miasto musi dołożyć pół miliona złotych, a do tego liczyć się z późniejszymi kosztami utrzymania obiektu.
Iwona Kubik na komisjach wyjaśniała, że strzelnica to tylko mały element potężnego projektu rewitalizacji terenów dawnej Cukrowni. Obecnie jest on na etapie przygotowywania planu funkcjonalno-użytkowego i pisania wniosków. - To potężne przedsięwzięcie, które zakłada też partnerstwo z prywatnymi przedsiębiorcami. Jesteśmy zależni od tego, jakie fundusze w jakich programach się pojawiają. Dopiero rozpoczynamy procesy projektowe – dodała burmistrz.
Radny Marek Landzberg dodał, że na strzelnicę patrzeć należy przede wszystkim z perspektywy obrony terytorialnej oraz obronności kraju i jest to bardzo ważna inwestycja.
W listopadzie Iwona Kublik podpisała umowę z wykonawcą na kontynuację prac na sokołowskiej pływalni. Opiewa ona na kwotę 2,9 mln zł i dotyczy remontu pomieszczeń basenu. To kolejny etap prac, które wcześniej objęły termomodernizację budynku, remont niecki basenowej i wymianę urządzeń. W projekcie budżetu na 2026 r. zaplanowano na kontynuację prac na basenie za 3,5 mln zł. 2,65 mln zł ma pochodzić z dotacji, a pozostałe 850 tys. zł ze sprzedaży obligacji.
Niezbędna jest jeszcze wymiana wentylacji wraz z rekuperacją, by obniżyć koszty eksploatacji obiektu. Potrzeba na to co najmniej 3,5 mln zł. Tyle, że miasto dotacji na ten cel jeszcze nie pozyskało. Czy Iwonie Kublik to się w przyszłym roku uda? I czy 3,5 mln zł wystarczy na dokończenie inwestycji, która wydaje się studnią bez dna...
W stosunku do lat ubiegłych ponownie wzrósł plan wydatków na oświatę. Wydatki bieżące w dziale 801 zaplanowano na 73,8 mln zł, co stanowi 53,79% wydatków bieżących ogółem.
Największą pulę - prawie 46 mln zł, 62,20% - stanowią te na wynagrodzenia nauczycieli i administracji oraz pochodne od wynagrodzeń. W 2026 r. zaplanowane są także wydatki na niepubliczne jednostki w wysokości niemal 18,8 mln zł. Potrzeby oświatowe wyliczone przez Ministerstwo na 2026 r. to nieco ponad 45,5 mln zł, co pokryje wydatki bieżące w oświacie zaledwie 61,65% .
- Przewidziane są podwyżki 3 proc. dla nauczycieli – wyjaśniała na komisjach skarbnik.
- Koszty w oświacie wzrosły, bo część kadry zadeklarowała odejście na emeryturę i musimy zabezpieczyć fundusze na ten cel, to znacząca kwota – dodał wiceprzewodniczący rady Robert Doliński.
Kolejny rok z rzędu rośnie dotacja dla Sokołowskiego Ośrodka Kultury. W 2024 r. ówczesny dyrektor Marcin Celiński walczył przez wiele miesięcy, by miasto zwiększyło mu przyznane 3,1 mln zł. Po zwolnieniu dyrektora radni uchwalili budżet na 2024 r., w którym zaplanowali dla SOK 3,8 mln zł. W przyszłym roku ta kwota zostanie jeszcze zwiększona do 4,1 mln zł. Dodajmy, że Miejska Biblioteka Publiczna dostanie 1,75 mln zł.
Nadmieńmy, że miasto Węgrów – do którego nasze władze tak lubią się porównywać - na tamtejszy Węgrowski Ośrodek Kultury przeznaczyły w tym roku 1,3 mln zł. To stosunkowo niska kwota, ale też skłaniająca dyrekcję do poszukiwania dotacji zewnętrznych i pisania projektów, co jest tam robione.
Czy w takiej sytuacji dyrektor SOK ma motywację, by starać się o pieniądze zewnętrzne, szukać sponsorów na wydarzenia kulturalne?
Na posiedzeniu komisji burmistrz odniosła się do pytań dziennikarzy (moich oraz redaktor Mileny Celińskiej z „Tygodnika Siedleckiego”) o budżet na 2026 r. Zarzuciła nam tendencyjność i nadmierny krytycyzm wobec obecnych władz miasta.
- To tendencyjne porównywanie przychodów – oświadczyła. - Poczekajmy na konkrety, mamy poskładane wnioski, ale póki nie otrzymamy środków, nie mamy podstaw ku temu, by zadanie wprowadzać do budżetu. Oceniać nas będą wszyscy w perspektywie długotrwałej, a nie doraźnej. Sytuacja nie jest łatwa. Spokojnie robimy swoje i jestem przekonana, że idziemy w dobrym kierunku – mówiła. - Waszym argumentem jest, że nie ma tych wagonów pieniędzy i olbrzymich inwestycji. Do każdej inwestycji jednak jest potrzebny wkład własny. W ubiegłym roku borykaliśmy się z problemem płynności finansowej miasta, brakowało pieniędzy m.in. na płace i niepubliczne przedszkola, a jakoś udało się tamten rok zamknąć. Teraz mamy kolejny, całkiem spokojny. Panie zarzucają mi, że mamy kontynuację zadań, na które pieniądze pozyskane były w poprzedniej kadencji, ale dla mnie to ogromna satysfakcja, że mimo braku przekazania władzy ja niczego nie straciłam: żadnych pieniędzy, ani inwestycji nie zaprzepaściłam. Wszystko zostało wykonane. Nie ten jest wyłącznie panem sytuacji, kto zaczyna, ale kto kończy – dodała burmistrz.
Iwona Kublik zaznaczyła, że dopiero teraz miasto przystępuje do prac projektowych, które są kosztowne i długotrwałe. - Nie zastałam tu szaf z projektami i nie wybieram, na co składać wnioski. Nie pozostał żaden projekt, na podstawie którego można by ubiegać się o fundusze zewnętrzne – dodała.
Komisje pozytywnie zaopiniowały projekt budżetu, RIO również.
W kampanii wyborczej z ust Iwony Kublik i jej politycznych sprzymierzeńców słyszeliśmy szereg zapewnień o tym, że zmienią Sokołów Podlaski, zadbają o pozyskiwanie funduszy zewnętrznych i nowe inwestycje dla miasta. Były opowieści o rzece pieniędzy płynącej m.in. z KPO. Brutalna prawda jest taka, że Iwona Kublik skupia się na kończeniu inwestycji po poprzedniku. Sama pozyskała większe dotacje wyłącznie na strzelnicę i część prac na basenie. Inne samorządy z powiatu, mimo braku tak korzystnych programów rządowych, jak Polski Ład, potrafią zdobywać dotacje choćby z Urzędu Marszałkowskiego. Miasto dostało z tego źródła niewielkie kwoty. Opowieści Iwony Kublik o rzekomym uzdrawianiu finansów miasta brutalnie zweryfikował już drugi przygotowany za jej kadencji budżet miejski.
Sama burmistrz zamiast kogoś, kto tylko opowiada mieszkańcom miłe dla ucha bajki, coraz bardziej zaczyna przypominać postać ze słynnej powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Nikodem Dyzma też dla niektórych był przekonujący...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ile to słyszeliśmy utyskiwań na burmistrza Karakulę, że zadłużył miasto... Teraz miłościwie nam panująca Pani Kublik mówi, że zadłużanie nie jest złe... Mam obawy z tym brakiem ograniczeń w zadłużaniu...
Kiedy zrobicie pogodna od wegrowski j a nie w kurzu człowiek żyjei czy Sokołów kończy się na cukrowni i oleksiaja wichury że tylko tam co roku ubieracie na słupach ozdoby dalej od cukrowni to już trzeci świat
Wcześniej Kublik krzyczała, że 36% zadłużenia to katastrofa i wynik ogromnych zaniedbań. Teraz o swoich decyzjach dotyczących wzrostu zadłużenia do ponad 40% mówi, że nie ma w tym nic złego. Taaa. A my mieszkańcy uśmiechajmy się dalej, lajkujmy ten jej facebookowy lans i opowiadane bajki, przymykajmy oko na całkowite zaprzeczenie obietnicom wyborczym. Zobaczymy, gdzie to nas zaprowadzi na koniec kadencji. Ale dla niektórych jest super!
Burmistrz myśli że da ochłapy ludziom ( nowe oświetlenie świąteczne) czy inny badziew i myśli że zapomną o obietnicach ( kasie płynącej strumieniami z zewnątrz, basenie, inwestycjach). Nie nie zapomną. Ludzie czują żal i złość że tak można ich okłamywać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
O tężni już się nawet nie wspomina
Bez gruntownej reformy oświaty w mieście tj.zamknięcie dwóch szkół podstawowych i ograniczenia wydatków w UM i podległych instytucjach p.burmistrz nie uratuje Sokołowa i nie zmniejszy zadłużenia.Już słyszę lamenty nauczycieli i rodziców,wszyscy protestujący zrozumcie ,że w mieście jest jedną szkoła więcej,a uczniów ok. połowę mniej co 25-30 lat temu.Włodarze miasta muszą zrobić porządek swoim poprzedniku w tej materii,bo brak reformy oświaty ciągnie miasto w dół.
A ja jestem bardzo ciekawa na co poszły pieniądze (prawie pół mln) które otrzymała firma, która miała dbać o zieleń na terenie naszego miasta. Czy ktoś to sprawdził? Bo w naszym mieście zieleń jest w opłakanym stanie. Wszechobecny brud i ziele na kwietnikach. Chyba najbardziej zaniedbana rabata z różami przy Starostwie. A p.burmistrz jest przecież architektem zieleni. Po prostu wstyd. Na co poszły tak duże pieniądze z budżetu miasta?
Łąki kwietne, czyli nic nie kosimy hahaha, a kasa poszła.
Czyli prawie dwa lata obecny burmistrz miasta jedzie na pieniądzach pozyskanych przez poprzednika na inwestycje i nic sama nie ugrała w centrali?? Przecież miała tu płynąć nie to że Cetynia pieniędzy, ale sam Bug. Ciekawe jak o tej pory wychodzi aktywność radnych, wydaje się, że pierwsze skrzypce gra radny Iwański??
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Rozświetliła miasto na miesiąc przed świętami co za rozrzutna baba za publiczne pieniądze
wstyd, wstyd, wstyd ale cóż szkodzi obiecać
Zatrudnienie w UM i innych instytucjach rośnie wprost proporcjonalnie do zadłużenia miasta, ale teraz to juz nie jest problem....wg Burmistrzyni 50 mln za Karakuli to była tragedia, ale 60 mln teraz to ...nic się nie stało....Titanic też tonął ale orkiestra grała dalej....ale uśmiechajmy się .
Jeden z radnych zza torów na facebooku sugerował, że pieniądze z Polskiego Ładu zginęły. Zastanawiał się gdzie podziały się 16 000 001 PLN (umieszczone na tabliczce trzymanej na zdjęciu przez poprzedniego burmistrza), a równocześnie lansował się na budowie dróg z kostki z tychże środków w swoim obwodzie. A gdzie są środki załatwione przez ekipę demokratów, w tym tego radnego?
Pani burmistrz bardzo często brylując w mediach podkreśla znakomite relacje z GDDKiA. Czy możliwe jest żeby w XXIw, rogatki w kluczowym ciągu komunikacyjnym zostały naprawione!? W tym przypadku chyba nie potrzeba żadnych nakładów finansowych ze strony miasta. ROBIMY NIE GADAMY.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pani Kublik lansuje się na rondzie i drogach na które burmistrz Karakula załatwił pieniądze, sama nic nie potrafiła zorganizować. Prace na Siedleckiej i Wolności to zasługa marszałka Sawickiego nie jej. Krytykowała B.Karakulę za zadłużanie miasta, a sama teraz wykręca się sianem i mówi, że długi jakie ona zaciąga są dobre. No jest tragifarsa i żenada!
Półprawdy? Tak – artykuł pomija kontekst (odziedziczone zadłużenie, starania o dotacje, trudne finanse po braku Polskiego Ładu) i przedstawia wszystko w mocno negatywnym, opozycyjnym świetle. Cała Pani redaktor. Ech.
W kampanii wyborczej Pani Kublik to nie przeszkadzało! Twierdziła że nie jest przeszkodą to wszystko o czym piszesz. Ja widzę tu podstawowy problem, - te obiecane dotacje nie zostały ściągnięte. Wybaczylibyśmy wyższe długi, gdyby pokazała że umie coś robić !!! Wypięła się na nią nawet PO!! Nieudolność zwyczajna i przerost formy nad treścią .
Pani Redaktor, upomni się Pani o audyt!!! Na co poszły takie wielkie pieniądze, co z tego audytu wyszło?
Zapytajcie ludzi, którzy pracują w UM jak się pracuje z p.burmistrz. Nie zazdroszczę.
Nikt ich tam ma siłę nie trzyma. Ktoś ogarnięty znajdzie sobie inną pracę. Kilka przykładów jest.
Nudni jesteście. Ile razy zajrzę tu z ciekawości to ciągle widzę te same teksty. Jakby pisały to boty, albo jakieś niewydarzone trolle. Ile można tłuc w kółko te same teksty? Wymyślcie coś nowego, z polotem, z fantazją, znajdźcie jakiś naprawdę słaby punkt, coś, czego nie da się podważyć. Jakiś nie wiem, geszeft? Układzik? Jakieś puszczanie pieniędzy bokiem? Jakieś jednoosobowe decyzje? Cokolwiek, co można by tym ludziom faktycznie wytknąć. Bo wałkowanie w koło znanych każdemu mieszkańcowi faktów, od których nikt się nie odżegnuje, a wręcz przeciwnie, każdy je podkreśla, jest na żenująco niskim poziomie. 1) Tak, nowa władza kończy wcześniej zaplanowane prace. I korzysta z wcześniej zawartych umów. Ale, to nowa władza doprowadziła budowę ronda na Siedleckiej do końca, bo stara tak się pożarła z Powiatem, że nie była w stanie tego cudu dokonać. Czyja to wina? Nowej władzy? Chyba kpicie i o drogę pytacie. 2) Tak, nowa władza wykonała drogi na terenie przycukrowniczym w obrębie Węgrowskiej i Wiejskiej (poczynając od Wiejskiej), ale pieniądze na wkład własny musiała wygospodarować sama, bo nie udało się sprzedać zabałaganionej działki zawalonej karpami, gałęziami, śmieciami oraz trawą, której nie zjadły kozy (kpię), ale za to były dyrektor OSIR wiedział gdzie ma zwozić gnijące odpady zielone. UWAGA! Działka jest nadal do kupienia. Ktoś chętny? Prokuratura uważa, że tam się nic nie dzieje, więc czemu jej nikt nie chce? Atrakcyjna lokalizacja! Wracając do tematu. Nowa władza znalazła pieniądze na wkład własny spoza zaplanowanych w budżecie na 2024 rok (PRZEZ POPRZEDNIKÓW!) i wykonała prace z nadwyżką wynikającą z dobrze prowadzonych działań, dzięki czemu udało się wykonać również nawierzchnię na ulicy Kochanowskiego. A mogli powiedzieć - przykro nam, nie mamy pieniędzy, poprzednik nie zabezpieczył środków... Mogli, czy nie mogli? 3) Basen... Basen zamknięto 3 lata temu. Przez pierwsze 1,5 roku prace praktycznie nie drgnęły, a burmistrz co chwilę przeciągał termin oddania opowiadając bajki w rodzaju "kiedy będzie skończony to będzie oddany". Kiedy nowa rada Miasta poszła pierwszy raz oceniać postęp prac radni się załamali. Nie zaplanowano poprawienia parametrów basenu i robiono, jak to się mówi na "je...ł pies". Tak jak spitolono projekt przed laty, tak i przyklepano status quo i znowu mielibyśmy niezgodny z wymogami bubel niespełniający norm, na którym nie można byłoby prowadzić zawodów, turniejów sportowych ani nie można byłoby honorować rekordów młodych sportowców. Nieprawdopodobna bylejakość i brak wyobraźni. Zawody sportowe to pieniądze dla miasta, dla okolicznych hotelarzy, splendor oraz radość dla dzieci i młodzieży. Pomoczyć się można wszędzie. Ale naprawdę pływać można tylko tam, gdzie sprawy są zapięte na ostatni guzik. Przy wielomilionowych nakładach na ten podmiot koszt dostosowania niecki był żaden, ale i tak przekroczył możliwości intelektualne i finansowe poprzedników. To przykre i może złośliwe, ale niestety prawdziwe. 4) Szkolnictwo... Od blisko roku wałkowany jest temat redukcji liczby szkół w mieście. I chyba każdy już zrozumiał, że to jest paląca konieczność. Raz - wydatki na utrzymanie szkół stanowią lwią część wydatków miasta. Dwa w mieście nie ma takiej liczby uczniów/dzieci, która usprawiedliwiałaby konieczność utrzymywania aż 6 placówek. Trzy, za poprzednika szkoła niepubliczna dostała dodatkową dotację z kasy miejskiej, która - w moim osobistym odczuciu - nie była niczym uzasadniona (szkoła ma dochody z różnych źródeł i nie było pilnego uzasadnienia takiego rozdawnictwa). Dlaczego wtedy nikt nie protestował? 5) SOK dostał więcej pieniędzy? Świetnie. W końcu SOK o to walczył. A dlaczego obecne władze ma interesować to w jaki sposób poprzednia władza dotowała ośrodek? Przecież pieniądze na tę placówkę przeznaczone w 2024 roku zaplanowali poprzednicy, którzy - przypominam - nie płacili składek ZUS za pracowników. To żadna tajemnica, całe miasto chodziło w posadach dzieląc się tymi informacjami. Do kogo te pretensje o ówczesne niedostatki? Chyba się szanownemu państwu kierunki pomyliły? Skoro dzisiaj jest inne podejście do ośrodka to należy się jedynie cieszyć. Placówką zarządza magister zarządzania, człowiek który umie liczyć i zna się na prowadzeniu placówki kulturalnej. Nie będzie stał na scenie i opowiadał bajek tak jak komentujący. Jak nie udźwignie odpowiedzialności to będziecie go rozliczać. Póki co nie ma jeszcze z czego. A to co zostało wymyślone do tej pory to bzdury nad którymi nie ma sensu się rozwodzić, bo już Internet dał do wiwatu krytykantom pokazując gdzie jest ich miejsce i w którym szeregu. 6) Zadłużenie wzrasta? Ok, każdy by wolał żeby spadało. Ale do tej pory rosło, a inwestycji nie było. I też nikomu nie przeszkadzało. Teraz wzrasta nieznacznie, ale długi są restrukturyzowane i jeśli faktycznie uda się udźwignąć ciężar zamiarów i planów to miasto odbije się od dna po którym powoli zaczynało szorować. Komu chcecie zamydlić oczy? Ktoś inny zrobiłby lepiej lub więcej niż burmistrz Iwona Kublik? Kto? Nowotniak? Dąbrowski? A może Osiński? Pozwolę sobie nie skomentować tej kwestii. Jedynie się sardonicznie uśmiechnę Taaaa...No na pewno, na pewno. 7) KPO nie ma? No nie ma, nie ma. A kiedy należało składać wnioski o KPO mądrale? W którym roku? Przypomnijcie mi, bo chyba mam inne dane od was i odnoszę wrażenie że żyjemy w różnych rzeczywistościach? Obiecane nakłady są nadal realne ALE miasto musi mieć wkład własny do każdego projektu. Ile poprzednicy zaoszczędzili pieniędzy na takie działania? Podpowiem. Nawet nie zero. Zatem najpierw rozliczcie ich z oszczędności i zapobiegliwości oraz myślenia perspektywicznego, a potem innych z obietnic, które starają się realizować mimo fatalnych zastanych warunków finansowych w mieście. 8) Rządy burmistrzyni Iwony Kublik to rządy Dyzmy? Zaiste to jest dopiero ciekawe. Zwłaszcza kiedy wsiada się do samochodu i przejeżdża Wiejską, Wolności, nowym rondem do Siedlec, wychodzi z domu na Platynowej, Złotej, Kochanowskiego, Okrężnej, patrzy na rozbudowę żłobka, posuwające się prace na basenie, planowane przeniesienie strzelnicy (bo starej kończy się umowa) na teren Cukrowni, plany dotyczące nowego skateparku czy dalszych prac rewitalizacyjnych na terenie nigdy nieskończonego przez poprzedników tzw. Parku Przemysłowego. Dziś mamy nadzieję na to, że obietnice będą zrealizowane. Może nie od razu, ale będą. Do tej pory mieliśmy tylko obietnice i opowieści bajkopisarza B.Karakuli et consortes... A skoro przeżyliśmy 30 lat takich rządów i porządków w mieście to i przeżyjemy kilka następnych lat obserwując jak obecna władza radzi sobie z wziętymi na barki obowiązkami. My, bo my tu mieszkamy. Osoby krytykujące są z Siedlec, Węgrowa, Kosowa Lackiego, Nowej Wsi, Przywózek itd itp... Co one mają z naszym miastem wspólnego?
Ha ha ha. Znów bajeczki. W artykule są fakty, z którymi nie ma co dyskutować, bo tak jest. Chodzi o to, że w kampanii pani Kublik i jej ekipa mówili zupełnie coś innego: że 1. Karakula zadłużył miasto, a wy nie będziecie -zadłużacie w niesamowity sposób. 2. Zła sytuacja finansów miasta nie będzie przeszkodą dla inwestycji - a w kółko tylko narzekacie na Karakulę i nei możecie o nim zapomnieć 3. Obiecywaliście, że dzięki PO do miasta przyjadę wagony pieniędzy! Przyjechały 3 mln od Sawickiego na strzelnicę i NIC WIĘCEJ!!! TO JEST KOMPROMITACJA! 4. Basen miał być natychmiast skończony, bo załatwicie pieniądze na tą inwestycję w try miga. Skąd chcecie dostać kasę na dokończenie tej rekurperacji? Partia matka pani Kublik -PO - nic pani Kublik nie dała i najwyraźniej nie chce dać? Dlaczego? Coś przeskrobała, komuś podpadła? 5. Gdyby rządził Karakula, Nowotniak i każdy inny nowy burmistrz -też by skończył to, na co zostały pieniądze z Polskiego Ładu! Tą głupią gadką nie mydlcie ludziom oczu. Tylko umiałby zdobyć jeszcze coś, bo takiej kłótnicy jak Kublikowa to nie ma w całym regionie. 6. Reforma oświaty! Musi być, tylko co się dzieje w tej sprawie. Pani Kublik wyskoczyła z pomysłami Zerówek (bezsensu) i wymiany budynków z powiatem (powiat oficjalnie nic nie wie o tym). Teraz są jakieś konsultacje z których ma wyjść, że trzeba zlikwidować SP 1, a na siłę utrzymać "6" bo tam pracują Krakowscy i chodzi wnuczka pani Kublik. Serio? To jest poważna reforma oświaty, ona da oszczędności? 7. Komu pani chce wciskać kit, że w SOK jest dobrze? Pani przyjdzie na imprezy, ale nie te za darmo. Położyć Zaduszki Jazzowe! A jak było na koncercie charytatywnym ostatnio? Licytacji nie przeprowadzono, bo sala była pusta! W kinie? Spadki widzów widać gołym okiem, bo regularnie od lat korzystam. Może pani sobie takie głupoty pisać bo pani nie chodzi do SOK, Sokołowiacy wiedzą jaka jest rzeczywistość. 8. No a ten 8 punkt to pani pojechała. Wszystkie wymienione zadania zostały sfinansowane za pieniądze Z POLSKIEGO ŁADU czyli z czasów rządów PiS. Za tego złego Karakuli otwarta została elektrociepłownia, SUW dla PUIK za dziesiątki milionów złotych. Na obu tych projektach pani Kublik się fotografowała i lansowała na całą Polskę. Z Cukrownią to mrzonki i bajeczki, skate park jest zamknięty. Ja zapytuję: co samodzielnie załatwiła pani Kublik? Na koniec: zostaliśmy jako mieszkańcy oszukani w kampanii wyborczej, pani Kublik jest nieudolna , radni to milczące kukły. Gdzie są wagony pieniędzy? My już nawet na wagony nie liczymy, ale niech to będzie nawet no.. taczka pieniędzy!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Do Moniki Landzberg. Artykuł powstał na podstawie analizy projektu uchwały budżetowej, są w nim konkrety i nie zamierzam polemizować z faktami. Jedna uwaga co do basenu - proszę nie podpierać się wulgaryzmami przy twierdzeniach, że wydłużenie basenu do 25 metrów to taka dobra decyzja! To decyzja, która wiąże się z koniecznością zatrudnienia dodatkowej obsady ratowników, co pociąga za sobą bardzo duże koszty! Wiele samorządów, np. w Bydgoszczy skracało baseny, żeby wprowadzić oszczędności. U nas jest odwrotnie i to w sytuacji, gdy miasto ma oszczędzać? Po to, żeby może 2 razy w roku zrobić zawody! Sokołowski basen powinien służyć przede wszystkim do nauki pływanie dla dzieci oraz mieszkańcom do pływania, a nie do robienia tu zawodów! https://expressbydgoski.pl/bydgoskie-miejskie-baseny-beda-krotsze-niz-25-metrow-podobno-zeby-oszczedzic-na-ratownikach/ar/c1-18637595
Pani redaktor, czy ogladała pani jakiekolwiek poważne zawody pływackie na krotkim basenie, gdzie jest umieszczone zejście dla osób z niepełnosprawnościami?
Hejt się wylewa. Byłam zażenowania czytając ten artykuł. Wreszcie po wielu latach system padł, przyszło nowe i świeże, a wielu nie może się z tym pogodzić. Trochę nowoczesności trzeba tchnąć w nasze miasteczko. Powodzenia!!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Przyszło takie nowe, że jak się nic nie zmieni to Sokołów będzie tylko miastem przejazdowym bo tu się nic nie będzie działo.
Wyznawcy samej czystej prawdy zasiedli przed ekranem i huzia na P.Iwonę.Prymitywna ta Wasza rozrywka!!!!
Prymitywny, krótkowzroczny, ubliżający uprzednim komentatorom jest Twój wpis. Nie wykazujesz żadnego zaangażowania w życie miasta, aprobujesz nic nierobienie i ciągły lans za nasze pieniądze. Większość z nas nie wybierała celebrytki i nie chcemy finansować ciągłych wojaży i popisywania się rzekomymi znajomościami. Chcemy czystego , zadbanego miasteczka które się rozwija, a nie staje się miejscem koszenia kasy przez totumfackich p. Burmistrz i martwej Rady Miasta. Domagamy się realizacji przedwyborczych obietnic ,dotrzymywania danego słowa i szacunku dla wyborców. Mamy dość kłamstw i rzucania słów na wiatr. Pomyliliśmy się- jedyne osiągnięcia obecnej Władczyni to zagospodarowanie terenu przed SOK-iem. Wystarczy porównać ten wytwór a węgrowskim parkiem AK, zaprojektowanym przez p. Jaszczur. Urząd burmistrza miasta, to nie dom starców, opanowany przez emerytów, oczekujemy myślenia perspektywicznego, dbałości o przyszłość naszego miasta- tyle i aż tyle!
Podsumujmy - Nie ma basenu i pewnie za tej władzy nie będzie, nie ma skate-parku , nie ma obiecanej strefy relaksu na OSiR -który był już niby zaczęty , nie ma poprawionego placu zabaw na dawnym Jordanie, nie ma tężni którą obiecaliście, nie ma doświetlonych przejść przy szkołach, nie ma zniżek dla dzieci z rodzin wielodzietnych w SOK . Jest za to syf w mieście , syf po Urzędem Miasta , jest też lans przy cudzych inwestycjach na które pozyskał pieniądze poprzednik. Za Karakuli podczas Mikołajek i dnia Dziecka imprezy dla najmłodszych były darmowe a tu nawet na dzieciach żerujecie. Wstyd Wstyd, Wstyd.
Jestem ciekawa jakie to ulice są w planach do remontu.
Ile to słyszeliśmy utyskiwań na burmistrza Karakulę, że zadłużył miasto... Teraz miłościwie nam panująca Pani Kublik mówi, że zadłużanie nie jest złe... Mam obawy z tym brakiem ograniczeń w zadłużaniu...
Kiedy zrobicie pogodna od wegrowski j a nie w kurzu człowiek żyjei czy Sokołów kończy się na cukrowni i oleksiaja wichury że tylko tam co roku ubieracie na słupach ozdoby dalej od cukrowni to już trzeci świat
Wcześniej Kublik krzyczała, że 36% zadłużenia to katastrofa i wynik ogromnych zaniedbań. Teraz o swoich decyzjach dotyczących wzrostu zadłużenia do ponad 40% mówi, że nie ma w tym nic złego. Taaa. A my mieszkańcy uśmiechajmy się dalej, lajkujmy ten jej facebookowy lans i opowiadane bajki, przymykajmy oko na całkowite zaprzeczenie obietnicom wyborczym. Zobaczymy, gdzie to nas zaprowadzi na koniec kadencji. Ale dla niektórych jest super!