7 kwietnia wojewoda mazowiecki wydał zarządzenie zastępcze stwierdzające wygaśnięcie mandatu radnego powiatu sokołowskiego. Ale to nie oznacza, że w skład Rady Powiatu Sokołowskiego wejdzie inna osoba...
Przypomnijmy, że powodem całej sytuacji jest to, że radny powiatowy Marcin Pasik, wybrany z KWW Polska 2050, a reprezentujący PSL, na początku października ubiegłego roku został prezesem Przedsiębiorstwa Usług Inżynieryjno-Komunalnych. Zarówno radca prawny Starostwa Powiatowego w Sokołowie Podlaskim, jak i służby prawne wojewody uważają, że obu funkcji łączyć nie można. Ale innego zdania już dwukrotnie byli radni powiatowi.
Jak poinformowała nas zespół prasowy wojewody mazowieckiego, 7 kwietnia wojewoda mazowiecki wydał zarządzenie zastępcze stwierdzające wygaśnięcie mandatu radnego powiatu sokołowskiego Marcina Pasika. Stało się tak, ponieważ Rada Powiatu Sokołowskiego na sesji 23 marca nie podjęła uchwały w tej sprawie, mimo wcześniejszego wezwania wojewody.
O sprawie pisaliśmy tutaj:
Nie oznacza to jednak, że Marcin Pasik przestanie być radnym, a w jego miejsce wejdzie kolejna osoba z wyborczej listy, która zdobyła najwięcej głosów. Dlaczego?
- Zgodnie z art. 85a ust. 3 w zw. z art. 85 ustawy o samorządzie powiatowym, Powiatowi Sokołowskiemu, jak i radnemu, którego dotyczy zarządzenie zastępcze, przysługuje prawo zaskarżenia zarządzenia zastępczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w terminie 30 dni od dnia doręczenia zarządzenia zastępczego, za pośrednictwem wojewody mazowieckiego. Natomiast od wydanego wyroku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego – informują służby wojewody.
Marcin Pasik już wcześniej zapowiadał, że od decyzji wojewody się odwoła. To oznacza, że będzie nadal zasiadał w radzie i pobierał dietę w wysokości około 2,5 tys. zł miesięcznie.
- Rozstrzygnięcie nadzorcze staje się prawomocne z upływem terminu do wniesienia skargi albo z dniem oddalenia lub odrzucenia skargi przez sąd. Oznacza to, że do czasu uprawomocnienia się rozstrzygnięcia nadzorczego, a więc także zarządzenia zastępczego nie jest ono jeszcze prawnie wiążące – wyjaśniają przedstawiciele wojewody. Postępowanie przed WSA trwa obecnie co najmniej 7 miesięcy, a w NSA – nawet ponad rok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze.
Miejmy nadzieję że prawnie wytną tą pazerność i zwróci diety wraz z odsetkami.
WSTYD sam by tego nie zrobił bo koryta trzeba się trzymać
Prawo jest prawem , każdy ma prawo domagać się jego przestrzegania , a wojewoda wcale nie musi mieć racji , pożyjemy zobaczymy
I bardzo dobrze.
Miejmy nadzieję że prawnie wytną tą pazerność i zwróci diety wraz z odsetkami.
WSTYD sam by tego nie zrobił bo koryta trzeba się trzymać