Reklama

Radny Marek Landzberg na sesji o burmistrz Iwonie Kublik: zaraz ją wyrzucimy stąd

Miejskiemu radnemu Markowi Landzbergowi nie spodobała się jedna z osób powołanych przez burmistrz miasta Sokołów Podlaski do Rady Nadzorczej nowej spółki komunalnej CAiR Cukrownia Sokołów. Dopytywał na sesji, jak ma wymusić zmianę w tym zakresie. Na nic zdały się tłumaczenia prezesa nowej spółki, radcy prawnego i samej Iwony Kublik, że to wyłączna kompetencja burmistrza i ingerencja byłaby naruszeniem prawa.

Radę Nadzorczą powołuje burmistrz

Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim omawiano sprawę likwidacji OSiR Sokołów Podlaski i Parku Przemysłowego, w ich miejsce powstało Centrum Aktywności i Rozwoju CAiR Cukrownia Sokołów sp. z o.o. To spółka komunalna, w której 100 proc. udziałów należy do miasta Sokołów Podlaski, a funkcję zgromadzenia wspólników pełni osobiście burmistrz. Ten punkt obrad szczegółowo opisaliśmy tutaj:

Iwona Kublik: nie wszyscy mogą w radzie pracować

Na sesji podana została informacja, że w skład Rady Nadzorczej spółki weszli Grzegorz Kobyliński – jako przewodniczący, Dariusz Flisiuk – wiceprzewodniczący oraz Monika Turos – jako sekretarz.

Reklama

W dyskusji głos zabrał radny Marek Landzberg. - Panie prezesie, zdradzi nam pan, jak wybierana była Rada Nadzorcza do tej spółki? - zapytał.

- To jest pytanie do pani burmistrz. To pani burmistrz, jako właściciel ma taką kompetencję i wybrała Radę Nadzorczą – odpowiedział prezes CAiR Piotr Wierzchowski.

- Tak, to była moja kompetencja. Przy powoływaniu członków Rady Nadzorczej są pewne wymagania i ograniczenia. Można zasiadać tylko w jednej spółce i trzeba mieć do tego kompetencje. Przede wszystkim tym się kierowałam – wyjaśniała Iwona Kublik. - Skierowałam propozycję do większej liczny osób, okazało się, że nie wszyscy mogą w pracach tej rady uczestniczyć. Osoby, które powołałam, są mocno związane ze sportem i z Sokołowem Podlaskim. Kompetentne, znające miasto i posiadające uprawnienia. Poza tym na starcie mówiłam, że wynagrodzenia za ich pracę będą symboliczne - dodała.

Reklama

Radny dopytywał o owo wynagrodzenie, padła informacja o kwocie rzędu 100 zł miesięcznie. Dodajmy, że członkowie rady zgodnie z przepisami nie mogą pracować zupełnie bez wynagrodzenia.

Markowi Landzbergowi nie spodobał się jeden z członków rady

- Panie prezesie, niech pan mi powie, co ja mam zrobić, jeśli ja jako radny miejski sprzeciwiam się pewniej kandydaturze. Jak mogę to zamanifestować? Jakieś pismo do pana napisać, do pani burmistrz? Do kogo? Czy ogłosić światu? – kontynuował radny Landzberg.

- To są kompetencje pewnych osób i nie chcę wychodzić przed szereg. Jeszcze raz przypomnę: wybór Rady Nadzorczej, to pełna kompetencja właściciela, zgromadzenia wspólników, którym jest pani burmistrz i to pani burmistrz jest kompetentna do takich dyskusji – tłumaczył Piotr Wierzchowski.

Reklama

- Ale ja chciałbym, żeby pan był tarczą, bo atmosfera może się zdenerwować, napiąć się – mówił radny.

- Mogę tylko powtórzyć to, co powiedziałem. Ja mam swoje zadania do realizacji – odparł prezes CAiR.

- Nie chce pan bronić pani burmistrz? - wtrącił Marek Landzberg

- Ja bronię pani burmistrz... Inaczej: nie widzę potrzeby bronienia pani burmistrz, bo nie ma przed czym – to raz. A dwa pani burmistrz doskonale sobie radzi, wiemy w jakich warunkach pracuje od początku kadencji i uważam, że nie ma potrzeby, żebym jej bronił. Natomiast jeśli pani burmistrz kiedykolwiek będzie czegoś potrzebowała ode mnie, to wie, że jestem do jej dyspozycji – skomentował słowa radnego Piotr Wierzchowski.

Reklama

- Pani burmistrz, proszę poprosić o dyspozycje – dodał jeszcze radny Landzberg.

Radca prawny: wymuszanie decyzji na organie to przekroczenie prawa

Do dyskusji włączył się radca prawny Urzędu Miasta Marek Raczko.

- Pan Piotr powiedział wszystko w tej sprawie. Organy władzy i administracji państwowej zgodnie z Konstytucją RP działają w granicach i w oparciu o przepisy prawa – wyjaśniał. - Każdemu z organów przypisana jest określona kompetencja. Kompetencja do powoływania i odwoływania członków Rady Nadzorczej należy do walnego zgromadzenia wspólników, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Nasza umowa spółki stanowi, że decyzja w tym zakresie należy do miasta Sokołów Podlaski, które reprezentuje burmistrz. To jest jedyna osoba, która ma pełne kompetencje. Każdy z radnych oraz mieszkańców ma prawo apelować, przedstawiać swoją wizję, czy wskazywać, że jego zdaniem jakieś rozwiązanie jest nie do końca jest trafione. Pani burmistrz to rozpozna. Nie ma natomiast mechanizmu, który pozwoliłby na organie upoważnionym wymusić określone decyzje, bo mielibyśmy do czynienia z przekroczeniem prawa – podkreślił prawnik.

Reklama

Radny przeciwny podejmowaniu samodzielnych decyzji przez burmistrz

- Nie dostałem odpowiedzi – upierał się radny Landzberg. - Chcemy konsultacji. Jeśli pani burmistrz będzie podejmować samodzielne decyzje, a te decyzje na przykład nie będą się podobać radnym miejskim, to jak mamy to zamanifestować, czy ogłosić światu? Bo potem... Ja na przykład już widzę problemy, które potem mogą być. Boję się tego, bo wiem, że były i mogą znowu się pojawić. I co się wtedy stanie? Kiedy jednoosobowa pani burmistrz powie: to ja wybrałam. Zaraz ją wyrzucimy stąd. To lepiej, żeby się z kimś konsultowała i tą winę rozbiła na kilka osób. Ja mogę też być w tym – dodał..

Z sali padł głos, by zakończyć dyskusję na takim poziomie.

Reklama

- Biorę pełną odpowiedzialność za swoje decyzje. Takie są moje kompetencje i biorę za każdą decyzję pełną odpowiedzialność – oświadczyła Iwona Kublik.

- Prosimy zapamiętać – dodał na koniec Marek Landzberg.

- Dostaliśmy wyczerpującą odpowiedź i nie ma sensu powtarzanie tego samego pytania po kilka razy, bo to nic nie zmieni – skomentował na koniec całą dyskusję przewodniczący Daniel Krakowski.

Marek Landzberg o... wykształceniu i kulturze do radnego Lipińskiego

W dalszej części obrad przewodniczący rady Daniel Krakowski krytykował radnego Michała Lipińskiego za zadawanie – rzekomo powtarzających się - pytań w kwestii zadłużenia miasta. Głos zabrał Marek Landzberg.

Reklama

- Pan przewodniczący powiedział do radnego Lipińskiego, że niedokładnie formułuje myśli i nie możemy tego zrozumieć. I to jest prawda, i to jest prawda. Powtarza się pan bardzo często – mówił. - Jak kończyłem studia, to jeden z profesorów powiedział nam coś takiego: drodzy państwo, kończycie studia wyższe, a to się wiąże z tym, że jak szlachectwo – takiej metafory użył – to wymaga dużego wkładu pracy, klasy, podniesienia swej jakości wypowiedzi, i tak dalej, i tak dalej. Jeśli kończycie wyższe studia, jesteście przewodnikami reszty społeczeństwa, panie Lipiński. Tak, przewodnikami. Oni słuchają, patrzą i potem mówią: kto tam siedzi w tej radzie! Ja wbrew pozorom bardzo szanuję ludzi, którzy bez względu na wiek kończą studia. Ja uważam, że ukończenie studiów to jest coś fascynującego, a dla osoby dojrzałej, która się zdecydowała to zrobić w późniejszym wieku, to jest jeszcze super. Naprawdę bardzo to szanuję, Tylko tak, jak powiedział ten profesor: szanujmy również wiedzę i logiczne myślenie, bo inaczej będziemy tej większości naszego narodu robić bałagan w głowie. Chyba, że to chodzi o ten bałagan w głowie, to to tak – dodał.

Michał Lipiński: niech pan radny Landzberg zajmie się swoją kulturą

Przewodniczący pozwolił odnieść się do tych słów radnemu Michałowi Lipińskiemu.

Reklama

- Niech pan radny Landzberg zajmie się swoją kulturą i swoimi wypowiedziami, chociażby dzisiejszą, że wysadzi panią burmistrz, czy że kozy będą strzygły boisko na stadionie i tego typu rzeczy. Skoro pan się powołuje na wyższe studia, to niech pan też się do tego poziomu dociągnie, a nie mnie będzie pouczał – skomentował krótko radny.

Personalny atak na Michała Lipińskiego skrytykował radny Piotr Sikorski. Pokreślił, że podważanie czyjegoś wykształcenia „jest nie na miejscu” i apelował o trzymanie poziomu debaty publicznej.

Reklama

Głos zabrała jeszcze radna Maria Janista. - Zgadzam się z panem Sikorskim, że źle się dzieje, że krytykujemy i oceniamy. Zgadzam się też z jego apelem - dodała i zgłosiła wniosek o zakończenie dyskusji w tej sprawie.

Radny Michał Lipiński podkreślił jeszcze, że przy wypowiedziach radnych z opozycji: jego, Piotra Sikorskiego i Hanny Lecyk na sesji są uśmieszki, dwuznaczne komentarze, ale „najbardziej obrzydliwe są wpisy na profilu „I co z tym Sokołowem”. - I właśnie chciałem zapytać: i co z tym Sokołowem? - zapytał radny. Dalszą część wypowiedzi uniemożliwił mu przewodniczący Krakowski.

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/05/2026 07:47
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marzena - niezalogowany 2026-05-05 08:14:31

    Mieliście możliwość odwołania M.L z funkcji przewodniczącego tak jak wnioskowała Pani Hanna. Teraz będziecie znosić jego napastliwość i jątrzenie a to jeszcze nie koniec. Z jednej strony cieszę się bo sami ukręciliście sobie ten "bat" na cztery litery. Lajkowanie obrzydliwego profilu też odbije się Wam czkawką. Powodzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • BARA- ska - niezalogowany 2026-05-05 08:32:52

    Powiedziałabym, ze to dopiero początek. Ale bardzo dobrze, ze tak sie stało, moze w końcu niektórzy przejrza na oczy. A swoją drogą, ciekawe który czlonek rady nadzorczej wzbudził u radnego taka niechęć i napastliwosc?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    taaa - niezalogowany 2026-05-05 08:51:14

    Ja bym tego człowieka zbadał czy jest normalny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości