Na sesji 30 kwietnia Rada Miejska w Sokołowie Podlaskim większością głosów zdecydowała, że od lipca mieszkańcy zapłacą za obiór odpadów nie jak dotychczas 32 zł miesięcznie, a 42 zł. Podwyżkę uchwalono mimo wniosku radnego Piotra Sikorskiego, by uchwałę przełożyć na kolejną sesję, a w międzyczasie poważnie przeanalizować sprawę. Dodajmy, że po naszym artykule o planowanym podniesieniu opłat i komentarzach internautów radna Wioleta Strzała-Nowakowska wyjaśniła na czym polega problem z ulgami w opłatach za odbiór odpadów dla rodzin wielodzietnych. Wbrew temu, co wcześniej twierdziły władze, są one w Sokołowie Podlaskim możliwe do wprowadzenia.
Długa debata na temat systemu odbioru odpadów i kosztów z nim związanych toczyła się już na komisjach, które poprzedziły sesję. Poruszano wiele wątków związanych z tym, dlaczego rosną koszty odbioru odpadów. Były dyskusje o różnych systemach naliczania opłat, o problemach z segregacją odpadów w mieście Sokołów Podlaski, zwłaszcza w przypadku mieszkańców bloków. Były też porównania do innych miast. Szczegóły można znaleźć w artykule na naszym portalu:
Ostatecznie – z pojedynczymi głosami sprzeciwu – komisje stałe rady pozytywnie zaopiniowały projekt uchwały w sprawie podwyżki.
Na sesji 30 kwietnia dyskusja na sesji o śmieciach toczyła się w sumie ponad 2,5 godziny. Już na początku Piotr Sikorski złożył wniosek o wycofanie z porządku obrad projektu uchwały w sprawie wyboru metody opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz stawki i opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Argumentował, że radni nie otrzymali symulacji innego sposobu ustalania opłaty za odbiór odpadów – chociażby liczonej od ilości zużytej wody.
- Rozmawialiśmy o tym na komisjach i to, o czy pan mówi to jest system. My potrzebujemy w tej chwili ustabilizować sytuację związaną z budżetem i z opłatami i tutaj jest problem. System mamy taki jaki mamy. Umówiliśmy się będziemy rozmawiali o nim od maja na komisjach, już po tej uchwale. System rzeczywiście wymaga dyskusji i wymaga poprawy. Ale widzi pan po jakie są braki w budżecie i to trochę niepoważne, co pan chce uprawiać – skomentował przewodniczący Komisji Inwestycji i Finansów Karol Krakowski.
- Pan radny może mieć inne zdanie. Ja swojego wniosku nie wycofuję. Uważam, że możemy tę uchwałę podjąć w maju, po głębszej analizie – ripostował radny i wywołał długą dyskusję na ten temat.
Radnego Sikorskiego poparła Hanna Lecyk. - Też uważam, że nie powinniśmy teraz procedować tej sprawy. Najpierw wprowadzimy wyższe stawki, a później w maju zaczniemy cię zastanawiać, co zrobić, by były mniejsze? - dziwiła się.
- Musimy naprawić sytuację związaną z opłatami. O systemie będziemy dyskutowali na komisjach i zmieniali w następnym kroku – mówił przewodniczący Daniel Krakowski. Dodał, że wniosek radnego to „gra pod publiczkę, pod kamery i pokazanie, że oto ja podniosę rękę na nie”. - Proszę państwa, bądźmy odpowiedzialni za miasto, a nie tylko i wyłącznie robienie sobie dobrego PR-u. Nie rozwiążemy problemu, który leży przed państwem w liczbach – stwierdził
- Panie przewodniczący pańskie zdanie, że my tutaj coś wnioskujemy pod publiczkę pod kamery i podobne opinie radnego Karola Krakowskiego, to są insynuacje. Przede wszystkim dzisiaj tematem naszej uchwały jest ustalenie metody ustalenia opłaty. My nie poznaliśmy drugiego sposobu ustalania metody, ponieważ nie trzymaliśmy takich materiałów na komisję. Więc skoro nie znamy wliczeń innej metody, to dlaczego się upieramy, że dzisiaj na tym głosować? - pytał Piotr Sikorski.
- Padło to na komisji, że Warszawa, która to już dawno temu praktykowała ze zużyciem wody, wyciąga wnioski właśnie się z tego wycofuje, twierdząc, że system jest bardzo zły. Więc może uczmy się na cudzych błędach, a nie popełniamy we własnych . Co innego zmiana systemu, a co innego bieżący problem. Bo te pieniądze musimy znaleźć, ponieważ, żeby nie wiem, co się działo, to musi zostać zapłacone - twierdził z kolei Daniel Krakowski
Do dyskusji włączyła się burmistrz Iwona Kublik, która stwierdziła, że „metoda liczenia na podstawie wody, była przedstawiana na komisjach, my też nie czekaliśmy, aż nam deficyt się pojawi, tylko po prostu analizowaliśmy inne metody”. Dodała, że miasta wycofują się z opcji liczenia kosztów odbioru odpadów w oparciu o wodę. Podkreśliła, że dane związane ze zużyciem wody mogą służyć do uszczelniania systemu, czyli wyszukiwania osób, które nie płacą. - My system uszczelniamy. Zarówno w oparciu o zużycie wody, o dane z programu czyste powietrze, wysyłamy do administratorów do spółdzielni mieszkaniowych pisma o aktualizowanie listy mieszkańców we wszystkich budynkach. Robimy to. Nie ma to nic wspólnego z systemem - stwierdziła Iwona Kublik.
- Ja wnioskowałem już za zmianę tego systemu półtora roku temu. Jak zaczęliśmy naszą kadencję, jesteśmy już szanowni państwo połowie kadencji. Za chwilę nam się kadencja skończy, jak będziemy w tym tempie zmieniać system – skomentował radny Sikorski.
Z kolei radna Hanna Lecyk przypomniała, że na samym początku kadencji, gdy była jeszcze przewodniczącą Komisji Gospodarki i Spraw Społecznych zorganizowała posiedzenie poświęcone sprawie odbioru odpadów, zaprosiła na nie mieszkańców, a ci, którzy nie mogli przyjść osobiście, mogli wysłać mailem pytania. Po posiedzeniu komisji sformułowano kilka wniosków dotyczących gospodarki odpadami, tyle że... ani burmistrz, ani nikt inny nie zainteresowali się nimi. Sprawę opisywaliśmy tutaj.
W głosowaniu wniosek Piotra Sikorskiego poparło 3 radnych, 11 było przeciw i nie został on uwzględniony.
Gdy doszło do dyskusji nad uchwałą, znów trwała ona ponad godzinę, wypowiadało się wielu radnych.
Pełniąca obowiązki naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Marta Leśniczuk wyjaśniała przyczyny wzrostu kosztów odbioru odpadów i przedstawiła wyliczenia, które były już dyskutowane na komisji. Obecnie w systemie, to jest 16 097 mieszkańców, z których 12 221 to osoby płacące stawkę podstawową. 3876 Sokołowian korzysta ze zniżki dotyczącej kompostowania.
- Są bogatsze gminy, które mają środki własne i jest pewna możliwość dokładania. W naszej sytuacji jest to trudna sprawa i nie mamy po prostu środków na dołożenie – podkreśliła pani naczelnik i zaznaczyła, że podwyżki mają wypełnić deficyt w systemie.
Jak wyjaśniała skarbnik Elżbieta Hermanowicz, obecny budżet roczny jeśli chodzi o odbiór odpadów został zaplanowany na 8,2 mln zł, obecnie koszty szacowane są na 10,65 mln zł. Brakuje więc 2,45 mln zł.
- Nie zarabiamy na odpadach, tylko musimy zbilansować ten dział funkcjonowania miasta – stwierdziła Iwona Kublik.
- Bogate gospodarki na śmieciach zarabiają, u nas jest z tym problem, a mieszkańcy płacą bardzo dużo – mówił z kolei radny Michał Lipiński.
Wiele głosów dotyczyło konieczności uszczelnienia systemu.
- Wczoraj pokusiłam się o przeczytanie komentarzy na stronie Życie Sokołowa, bo chciałam zobaczyć, jakie są nastroje społeczne przed tą podwyżką – zaczęła wypowiedź radna Wioleta Strzała-Nowakowska i natychmiast przerwał jej przewodniczący Danie Krakowski.
- A na jakiej podstawie chce pani tak od razu uogólnić, że to są nastroje całego społeczeństwa, a nie jednego medium? - stwierdził. Próbował wtórować mu Marek Landzberg, ale tej wypowiedzi nie uchwyciło nagranie.
- Na dodatek anonimowe – wtrąciła z przekąsem burmistrz Iwona Kublik.
- Anonimowe i nie anonimowe – odpowiedziała radna Strzała-Nowakowska.
- Nie wiem, jaki to jest procent społeczeństwa, ja tam nic nie napisałem i opinię inną metodologią chciałbym usłyszeć – twierdził Daniel Krakowski. Dopiero po dłuższej chwili radna mogła się wypowiedzieć.
- Często w komentarzach było odwołanie do miast ościennych i tak, jak pani naczelnik powiedziała, że jesteśmy w 10 proc. gmin, które mają rozbity transport oddzielnie i odbiór oddzielnie i myślę, że tutaj leży też wina tego, że my mamy drożej od miasta Węgrów, czy miasta Siedlce, gdzie robi to jedna firma kompleksowo. Będziemy pracować nad tym systemem na pewno w najbliższym czasie i postaramy się zmienić – zapowiedziała radna.
Wioleta Strzała-Nowakowska dodała też, że w komentarzach na ŻS poruszona została kwestia ulg m.in. dla rodzin wielodzietnych. Gdy poprzednio uchwalano podwyżki, jesienią 2024 r. padła informacja, że nie można ich uwzględnić, bo zakwestionowała je Regionalna Izba Obrachunkowa. Ale opinie mieszkańców skłoniły radną do przeanalizowania uchwał ościennych samorządów w tym zakresie.
- Możemy rabatować opłaty dla mieszkańców, którzy mają kompostowniki lub nie osiągają dochodu - limitu określonego przez Centrum Pomocy Społecznej. Ale możemy też obniżyć opłaty dla mieszkańców, którzy posiadają Kartę Dużej Rodziny – wyjaśniała. - Kiedyś w dawnej uchwale była obniżka, ale na mocy Sokołowskiej Karty Rodzina 3+. To podważyła Regionalna Izba Obrachunkowa i ulgi zostały usunięte z uchwały. Natomiast ogólnopolska Karta Dużej Rodziny jak najbardziej zdałaby egzamin. Zwracam się do radnych, czy nie należałoby zrobić ukłonu wobec mieszkańców, którzy mają taką kartę i nie wprowadzić zniżki – np. 2 zł od osoby. Nie wiem, ile jest tych kart w mieście, ile wyniosłaby kwota obniżki. Jestem gotowa złożyć wniosek formalny o wprowadzenie takiej zniżki dla mieszkańców – dodała radna.
Marta Leśniczuk wyjaśniła, że nie ma informacji o liczbie Kart Dużej Rodziny i jakie koszty z tego tytułu miasto by poniosło. Dodała, że poprzednia Rada Miejska nie chciała wprowadzać zniżki, która nie jest obowiązkowa, tylko fakultatywna. Obecnie zniżki w opłatach za śmieci z uwagi na niskie dochody ma jedynie ok. 60 mieszkańców miasta – płacą połowę stawki.
Wioleta Strzała-Nowakowska podkreśliła, że zarówno w przypadku osób o niskich dochodach, jak i rodzin wielodzietnych zniżka może dotyczyć całości opłaty lub tylko jej części. To już zależy od rady. Ale temat ostatecznie odłożono na przyszłość.
Za podjęciem uchwały wprowadzającej wyższe stawki za odbiór odpadów było 10 radnych, Hanna Lecyk, Piotr Sikorski i Michał Lipiński byli przeciw, od głosu wstrzymał się Marek Krysiak. Nieobecny był Zygmunt Wycech.
Tylko Życie Sokołowa poinformowało mieszkańców Sokołowa Podlaskiego o planowanych podwyżkach opłat za odbiór śmieci. Zamieściliśmy obszerną relację z posiedzenia komisji, przedstawiająca różne aspekty sprawy. Nikt inny nie raczył wyjaśnić mieszkańcom powodów podniesienia opłat. Skąd zatem zdziwienie Iwony Kublik i Daniela Krakowskiego, że mieszkańcy u nas na portalu komentowali sprawę? A gdzie mieli to robić? Co ciekawe, pod samym artykułem na ŻS zamieszczonych zostało 45 komentarzy. Blisko dwa razy tyle, bo 81 opinii - pojawiło się pod linkiem do artykułu na Facebooku i tam były one podpisane imieniem i nazwiskiem! Ale cóż szkodzi po raz kolejny uderzyć w nasz portal?!
Drodzy Mieszkańcy! Wbrew temu, co twierdzi władza, anonimowe komentowanie artykułów i krytykowanie władzy jest dopuszczalne, oczywiście w pewnych granicach, bo komentarze nie mogą być obraźliwe. A jak pokazuje przykład śmieci, uwagi Czytelników ŻS doprowadziły do wyjaśnienia dość istotnej kwestii związanej z ulgami.
Pani radnej Wiolecie Strzale-Nowakowskiej należą się słowa uznania za dociekliwość i przyjrzenie się sprawie Karty Dużej Rodziny. Ta sprawa umknęła i nam, jako dziennikarzom, i wszystkim innym. Pani radna nie potraktowała Czytelników Życia Sokołowa jak hejterów, tylko jak mieszkańców, którzy wyrazili swoją opinię w sprawie.
Pani Kublik i panie Krakowski! Mieszkańcy nie wybrali was na Króla i Królową, tylko odpowiednio na burmistrza i radnego. Sokołowianie mają prawo oczekiwać, że będziecie słuchać ich głosów, a nie kpić i kwestionować prawa do krytykowania podwyżki opłat za odbiór odpadów.
Chociaż od sesji, na której wprowadzono podwyżki minęły już prawie dwa tygodnie, o podniesieniu opłat milczy na Facebooku pani burmistrz (a chwali się tam prawie wszystkim). Nie ma oficjalnej informacji na stronie miasta. Słówkiem nie zająknęły się też rozmaite anonimowe profile internetowe, które tak ochoczo komentują sprawy miasta. O podwyżce nawet nie napomknął też nadworny „redaktor” władzy. Ot, ta legendarna obiecywana przed wyborami poprawa komunikacji i transparentność...
REKLAMA

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Idąc tokiem myślenia kolejnego wybitnego "myśliciela" z grona "Sokołowskich Demokratów" Daniela Krakowskiego mam do niego pytanie: gdzie można zapoznać się z opiniami mieszkańców zachwyconych podwyżkami za śmieci? Chętnie je poczytam, oczywiście nie chcę by były to "anonimowe" opinie, bo przecież takich nie uznajecie!
Brawo Pani Radna. Dziękujemy za ten głos i wsparcie. nie wszystkie rodziny wielodzietne są biedne ale niektórym taka ulga by się przydała, naprawdę
Stawki za śmieci zmieniane były w mieście już wielokrotnie. Zawsze mieszkańcy byli powiadamiani pisemnie, każda nieruchomość indywidualnie. W tym przypadku pewnie też tak będzie tylko najpierw te stawki muszą zacząć obowiązywać. Najpierw jest uchwała Rady, potem opinia RIO i nadzoru prawnego wojewody, potem publikacja uchwały w Monitorze i dopiero można mieszkańców powiadamiać. Cierpliwości.
Już się znalazł tłumacz władzy! W jakim Monitorze? To za komuny było i ci się przypomniało teraz. Może warto byłoby uczciwie wyjaśnić mieszkańcom powody podwyżek zanim dostaną kwity z kwotami do zapłacenia! PUIK był sponsorem koncertu Dawida Kwiatkowskiego , skąd wziął na niego pieniądze. Na czym oni tam zarabiają jak nie na śmieciach i wodzie? To też byśmy chcieli wiedzieć.
Rodziny 3+. Nie powinny płacic za śmieci bo one utrzymują system tego kraju. Dzięki tym rodzinom są podatki i emerytury.
A niby czemu nie powinny płacić skoro generują odpowiednio więcej odpadów??? Samotni legalnie pracujący mają was wszystkich utrzymywać??? Bierzecie już dość kasy z naszych podatków, to my właśnie utrzymujemy ten cały chory system!
Najwięcej powinny płacic małzenstwa bez dzieci. Głównie te on ona i piesek.
Logiczne. Generują mniej śmieci, więc niech zapłacą więcej.
Buta i arogancja burmistrzyni i Krakowskiego są okropne. Akurat słuchałam tego nagrania z sesji i to było chamskie i bezczelne przeszkadzanie w wypowiedzi radnej. Oj przeszkadza Pani Redaktor tym "władcom" miasta, robią co mogą by zagłuszyć słowa prawdy od mieszkańców!
Na sesji w dyskusji Pani Hania Lecyk podała jeszcze przykład gminy Sabnie, która zastanawia się nad OBNIŻKĄ ceny śmieci. Mieszkańcy płacą tam miesięcznie 16 zł, no trzeba powiedzieć że mają odbierane segregowane raz na kwartał a zmieszane raz na miesiąc to gorzej niż w mieście. Jednak nie podnoszą a obniżają mieszkańcom ceny A w Sokołowie dwa lata się przybierają do zmian i olewka, my tylko coraz drożej mamy
Ja mieszkam w Sokołowie , wystawiam śmieci zmieszane raz na miesiąc a sortowane w tej chwili raz na trzy niesiące. Dlaczego mam płacić tają kwotę ?
Idąc tokiem myślenia kolejnego wybitnego "myśliciela" z grona "Sokołowskich Demokratów" Daniela Krakowskiego mam do niego pytanie: gdzie można zapoznać się z opiniami mieszkańców zachwyconych podwyżkami za śmieci? Chętnie je poczytam, oczywiście nie chcę by były to "anonimowe" opinie, bo przecież takich nie uznajecie!
Brawo Pani Radna. Dziękujemy za ten głos i wsparcie. nie wszystkie rodziny wielodzietne są biedne ale niektórym taka ulga by się przydała, naprawdę
Stawki za śmieci zmieniane były w mieście już wielokrotnie. Zawsze mieszkańcy byli powiadamiani pisemnie, każda nieruchomość indywidualnie. W tym przypadku pewnie też tak będzie tylko najpierw te stawki muszą zacząć obowiązywać. Najpierw jest uchwała Rady, potem opinia RIO i nadzoru prawnego wojewody, potem publikacja uchwały w Monitorze i dopiero można mieszkańców powiadamiać. Cierpliwości.