Decyzją z 8 marca wójt gminy Sokołów Podlaski Marcin Pasik odmówił ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia Farma Wiatrowa ?Bielany? wraz z infrastrukturą towarzysząca.
Decyzją z 8 marca wójt gminy Sokołów Podlaski Marcin Pasik odmówił ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia Farma Wiatrowa ?Bielany? wraz z infrastrukturą towarzysząca.
Inwestor - Polska Energia Wiatrowa Sp. z o.o. z Sokołowa Podlaskiego zwróciła się z wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia 7 maja ubiegłego roku. Ma ono polegać na zainstalowaniu do 9 turbin wiatrowych o całkowitej, maksymalnej do 210 m wysokości w stanie wzniesionego śmigła i o mocy do 3,3 MW każda. Elektrownie wiatrowe oraz abonencka stacja transformatorowa miałyby zostać zlokalizowane na działkach rolnych w miejscowościach Wojewódki Górne, Dziegietnia, Brodacze, Krasnodęby-Sypytki. Obszar znaczącego oddziaływania przedsięwzięcia może obejmować także: Wojewódki Dolne, Bielany - Wąsy, Dziegietnia - Kolonia, Błonie Duże, Błonie Małe, Krasnodęby - Kasmy i Krasnodęby ? Rafały.
Ponieważ 4 wiatraki mają stanąć mają na terenie gminy Bielany, a 5 ? na obszarze gminy Sokołów Podlaski, to właśnie wójt drugiego z samorządów wydaje decyzje administracyjne w tej sprawie. Przez wiele miesięcy trwały procedury, a sprawie towarzyszyło wiele emocji. Przeciwko budowie protestowali mieszkańcy, ale i lokalne stowarzyszenia. Przywoływali szereg argumentów. Inwestor w ostatnich tygodniach prowadził indywidualne konsultacje z mieszkańcami - nie na zebraniach, a w ich domach. To nie wszystkim się podobało.
Kuszą pieniędzmi
- Zdanie mieszkańców jest dla PEW bardzo ważne i na jego podstawie np. firma zmniejszyła liczbę turbin i zwiększyła ich odległość od zabudowań. Niedawno w ramach konsultacji przeprowadzona została ankieta, w której pytaliśmy mieszkańców czy popierają inwestycję i korzyści, które z niej płyną: ponad połowa badanych poparła budowę farmy ? wyjaśnia inwestor.
Polska Energia Wiatrowa mocno akcentowała korzyści finansowe dla gminy, w której stoją turbiny wiatrowe i samych mieszkańców. -Są to m.in. wpływy do budżetów samorządowych z tytułu podatku od inwestycji. Podatek w całości pozostaje w gminie i przeznaczony jest przez Radę Gminy na potrzeby mieszkańców. Jest to ok. 2 proc. od wartości zainstalowanej wieży i fundamentu. W przypadku naszych elektrowni wiatrowych podatek wyniesie ok. 120 tys. zł za turbinę na rok, co może być znaczącą kwotą dla gminy. Jeśli nasz projekt dojdzie do skutku, to wpływy do budżetu obu gmin zwiększą się o ponad 1 milion złotych rocznie ? wyliczają. - Pieniądze będą wpływać przez cały 25-letni okres funkcjonowania inwestycji. Każdemu projektowi na świecie towarzyszy również program skierowany do mieszkańców tych gmin. Działania inwestora wspierają m.in. lokalne inicjatywy, edukację dzieci i młodzieży poprzez sponsorowanie stypendiów naukowych, zajęcia kulturalne czy współsponsorowane różnych wydarzeń lokalnych. Inwestor może także przygotować propozycje indywidualnych korzyści dla mieszkańców. Na pewno będziemy wpierać również ich potrzeby.
Dlaczego na nie?
Wójt Marcin Pasik decyzję ? niekorzystną dla inwestora ? wydał 8 marca. W poniedziałek, 14 marca, pojawiła się ona na stronie internetowej urzędu gminy.
- Kierując się nadrzędnym interesem publicznym, ochroną zdrowia i życia ludzi oraz nadrzędnymi celami środowiska, a zarówno ochrona zdrowia jak i prawna ochrona życia człowieka są wartościami chronionymi konstytucyjnie, pomimo pozytywnych uzgodnień inwestycji przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie oraz Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie oraz biorąc pod uwagę negatywny stosunek części mieszkańców do tego przedsięwzięcia, Wójt Gminy Sokołów Podlaski odmawia określenia środowiskowych uwarunkowań na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie Farmy Wiatrowej ?Bielany? wraz z infrastruktura towarzyszącą ? czytamy w uzasadnieniu.
- Mówiłem wielokrotnie, że nic nie może się dziać bez udziału i zgody mieszkańców. Moja decyzja to wynik wielu rozmów i dyskusji ? komentuje Marcin Pasik. - Myślę, że ta sprawa powinna zostać odłożona do momentu, kiedy będziemy mieć w Polsce jasne przepisy dotyczące zasad lokalizacji elektrowni wiatrowych, zwłaszcza kwestii dotyczących odległości od zabudowań ? dodaje.
Inwestor zaskoczony
Od decyzji inwestorowi służy odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia.
- Jesteśmy zaskoczeni decyzją wójta, tym bardziej, że wyrażał pozytywną opinię na temat inwestycji. Będziemy odwoływać się? zapowiada inwestor, Polska Energia Wiatrowa.
BOŻENA GONTARZ
Więcej o tej sprawie w papierowych wydaniach Życia Siedleckiego z 11 i 18 marca
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze